Strona Główna
Aktualności
Z życia szkoły, gminy, powiatu...
Godziny otwarcia
Regulamin
Stan czytelnictwa
Księgozbiór
Konkursy
Prace konkursowe
Wystawy
Spotkania autorskie
"Gazetka Biblioteczna"
Koło biblioteczne
Polecamy
Galeria
Publikacje nauczycieli
WDN
Ciekawe linki
Księga gości
Jesteś tu:
11

Prace konkursowe:
Info o konkursie

Karolina Korzeniowska IIIa
I miejsce


Monika Wanot Id
II miejsce


Jakub Staroń IIIa
III miejsce


Ewa Płonka Ic
IV miejsce


Dominika Zientek IIb
IV miejsce


Kamila Woźniak IIIb
V miejsce


Jadwiga Tendera IIIb
V miejsce


Karolina Kozik IIIb
VI miejsce


Patrycja Sojka Id
VI miejsce


Prace z konkursu o Wyspiańskim
Karolina Herzyk
I miejsce


Adrian Sobina
II miejsce


Marek Pipans
III miejsce


Monika Mendrok
III miejsce


Monika Mendrok
III miejsce


Dorota Mazur
Wyróżnienie


Jessica Koloch
Wyróżnienie


Magdalena Mola
Wyróżnienie


Marcin Ziętek
Wyróżnienie


Violet Sojka
Wyróżnienie


Dorota Smolorz
Wyróżnienie


"Gazetka Biblioteczna"
Gimnazjum w Goczałkowicach-Zdroju

Numer 3/2007/2008
Numer 2/2007/2008
Numer 1/2007/2008
Numer 9/10/2006/2007
Numer 7/8/2006/2007
Numer 5/6/2006/2007
Numer 4/2006/2007
Numer 3/2006/2007
Numer 2/2006/2007
Numer 1/2006/2007
Numer 5/6/2005/2006
Numer 3/4/2005/2006




Numer 3/2007/2008

Rozmiar: 17007 bajtów


Spis treści:


1. Wywiad z panią Agnieszką Żupą
2. Warto przeczytać! Recenzje książek Marka Szołtyska
3. Tradycje świąteczne
4. Życzenia
5. Krzyżówka na piątkę
6. Spotkanie z poezją

Wywiad z panią Agnieszką Żupą

R: Czym się pani interesuje?
P: Tańcem i muzyką.
R: Dlaczego wybrała pani zawód nauczycielki języka niemieckiego?
P: Ponieważ mam rodzinę w Niemczech, spodobał mi się ten akcent, kraj, tamtejsza kultura. Pracowałam tam przez jakiś czas.
R: Czy lubi pani pracę z młodzieżą?
P: Oczywiście.
R: Czy dobrze się pani czuje w naszym Gimnazjum?
P:Pewnie.
R: Co jest pani celem w życiu?
P: Opanować język hiszpański w takim samym stopniu jak niemiecki.
R: Jakie jest pani największe marzenie?
P: Pragnę założyć własną szkołę językową.
R: Kim chciała pani zostać w dzieciństwie?
P: Chciałam zostać lekarzem, ale wyszło ta jak wyszło i jestem z tego zadowolona.
R: Jak spędza pani wolny czas?
P: Chętnie spotykam się z przyjaciółmi.

/ Patrycja B., Wiola S./


Warto przeczytać! Recenzje książek Marka Szołtyska

Marek Szołtysek: „Kuchnia śląska”

Książka jest bogata w przepisy śląskich potraw, od „krepli”
po kołocz i siemieniotkę opatrzonych zdjęciami w kolejnych
etapach powstawania. Książka zawiera także gwarowe modlitwy
przed, i po jedzeniu oraz ciekawie opisane świniobicie, gdzie
kolejno opisane jest i pokazane, jak profesjonalnie „zarżnąć”
świnię. Do tego celu należy: ogłuszyć świnię, „zaszlachtować”,
upuścić krew (do produkcji krupnioków [tzw. kaszanki]),
powiesić na haku, wydobyć jelita, przeciąć na dwie części oraz
umyć wydobyte świńskie wnętrzności konieczne do wyrobu
pasztetów („leberwosztów”) oraz salcesonów(„preswosztów”).
Książka oprócz podawania przepisów kulinarnych bardzo wiele miejsca poświęca zagadnieniom kultury stołu. Dobrze jest, gdy jemy w odpowiednio zaaranżowanym, śląskim wnętrzu, na serwecie, wyszywanej w niebieskie i granatowe chabry.
Kultura potrzebuje bowiem dobrego jedzenia, a jedzenie potrzebuje kultury.
Wszystko to możesz znaleźć na Śląsku, musisz tylko chcieć to dostrzec.

Marek Szołtysek: „Biblia Ślązoka”

Książka przedstawia przekład najbardziej znanych opowieści z Biblii na śląską gwarę, m. in.: „Jak Ponboczek stwarzał świat i na nim miejsce dla Ślązoków narychtowoł”, „Judyta, baba-wojok”, „Żydy i Samarytony”, „Godanie roztomajtymi językami”. Teksty „Starego Testamyntu” i „Nowego Testamyntu” należy czytać parami, np. „Mojżesz” i „Karol Miarka, Śląski Mojżesz”, „Trąby Jerychońskie” i „Popękany Śląsk jak mury Jerycha”, „Krzesz w Jordanie” i „Kiedy ochrzczono Śląsk”, „Złożynie do groba” i „Niektórzy już Śląsk pogrzebali”.
„Biblia Ślązoka” zaświadcza, że gwara śląska jest na tyle bogata, że można jej użyć nie tylko do tworzenia „Wiców i bojek o utopkach”, ale także do wyrażania trudniejszych treści. Książka kończy się katelmusem- śląskim katechizmem, gdzie są wypisane: najważniejsze przikozania, główne prowdy wiary, grzechy cudze, piynć przikozań kościelnych, uczynki miłosierne dlo duszy i dlo ciała oraz łostateczne rzeczy człowieka. „Bo kożdy, kiery mo oczy i uszy wie, że Śląsk to teren szczególnie nastawiony chrześcijańsko.

/Adela/


Tradycje świąteczne

W liturgii kościelnej i w zwyczajach ludowych święta Bożego Narodzenia poprzedza okres Adwentu: czas pobożnego i radosnego, pełnego wiary oczekiwania na przyjście Pana. Do powszechnie przyjętych zwyczajów adwentowych należy zaliczyć udział wiernych w odprawianych o świcie Mszach roratnich poświęconych Najświętszej Marii Pannie. Dawniej w niektórych regionach kraju popularnym zwyczajem było plecenie wieńca adwentowego.
W pierwszą niedzielę adwentu, zawieszano w pokojach pod sufitem wianek zrobiony z gałęzi choiny i przyozdobiony czerwonymi wstążkami. Na wieńcu zapalano jedną świeczkę, w każdą kolejną niedzielę dodawano następną. Innym zwyczajem przypadającym na czas adwentu jest obdarowywanie dzieci prezentami w dniu św. Mikołaja (6 grudnia). Podarunki wkłada się zwykle pod poduszki lub do bucików. Należy też wspomnieć o kartach pocztowych ze świątecznymi i noworocznymi życzeniami wysyłanymi do znajomych i krewnych. Autorem tego pomysłu był Anglik John Horsley. W 1846 roku zaprojektował on pierwszą taką kartę. Wydrukowano ich wówczas pięćdziesiąt, nie wiedząc jak zostaną przyjęte. Dziś na całym świecie co roku wysyła się miliony kart świątecznych. Najwięcej zwyczajów ludowych wiąże się z ostatnim dniem adwentu, czyli z wigilią.
Słowo "wigilia" pochodzi z języka łacińskiego i oznacza czuwanie. Tradycja czuwania przed dniami świąt wywodzi się ze Starego Testamentu.. W izraelskich domach w wigilię szabatu i innych świąt szykowano jedzenie i czyniono wszelkie przygotowania tak, aby święta mogły być wolne od pracy. I nasze wWigilie służą temu celowi, a ponadto jest to czas, w którym do nadchodzącego święta trzeba przygotować się wewnętrznie. Obecnie, po reformie kalendarza wigilia stanowi nie tyle przygotowanie do świąt, ale rozpoczyna już sam obchód świąteczny. Po generalnych porządkach, gdy cały dom lśni już czystością przystępujemy do świątecznego przyozdabiania domów. W minionych wiekach stałym elementem dekoracyjnym były snopy zboża - symbol dostatku - stawiane przez gospodarzy w kątach izb chłopskich. Poza zbożem domy dekorowano też podłażniczkami, czyli odpowiednio przyciętymi wierzchołkami lub gałęziami drzew iglastych, zatykanymi w różnych miejscach izb lub zawieszanymi u powały. Zwyczaj ten był zapewne symbolem życia, miał zapewniać ludziom, domostwu i całemu dobytkowi szczęście i wszelką pomyślność.
Współczesna choinka, przybrana świeczkami i innymi ozdobami pojawiła się najwcześniej na ziemiach niemieckich. Jej ojczyzną była najprawdopodobniej Alzacja. Tam właśnie zwyczaj polegający na wnoszeniu do domu wiecznie zielonej gałęzi i wieszaniu jej przy suficie został zastąpiony w XV lub XVI wieku stojącym drzewkiem wigilijnym. Zwyczaj przystrajania drzewka wigilijnego rozpowszechnił się zapewne na przełomie XVIII i XIX wieku. W polskiej tradycji czas ten liczony jest jednak nieco inaczej, tzn. od chwili zapadnięcia zmroku i ukazania się na niebie pierwszej gwiazdy. Na stole stawia się zazwyczaj jedno dodatkowe nakrycie. Według współczesnej interpretacji miejsce to przeznaczone jest dla zabłąkanego wędrowca lub dla osób bliskich, ale w tym momencie nieobecnych.
Wigilijny opłatek jest zwyczajem typowo polskim. Symbolizuje on powszechne pojednanie i braterstwo. Geneza opłatka jest kościelna, religijna. W Polsce zwyczaj ten należy obecnie do powszechnie znanych, chociaż pojawił się dość późno i upowszechnił się ostatecznie w pierwszych dziesięcioleciach XX wieku.
Wieczór wigilijny kończy pasterka - msza odprawiana w kościołach dokładnie o północy. Zgodnie z tradycją upamiętnia ona przybycie do Betlejem pasterzy i złożenie przez nich hołdu nowo narodzonemu Mesjaszowi. Zwyczaj sprawowania bożonarodzeniowej liturgii nocnej wprowadzono w Kościele już w drugiej połowie V wieku. Do Polski dotarł on więc być może razem z chrześcijaństwem. Innym zwyczajem wprowadzonym i upowszechnionym przez Kościół, są odwiedziny parafian w okresie świąt Bożego Narodzenia składane przez proboszcza lub księży z parafii.

Wykorzystano materiały ze stron internetowych:
www.

/Dorota/

Życzenia

Czarodziejskich chwil, ciepłej rodzinnej atmosfery, uśmiechów, zdrówka,
pyszności na stole, cudownych prezencików, spełnienia marzeń
wyjątkowego Sylwestra i wszystkiego, co najlepsze w Nowym Roku.

Gdy pierwsza gwiazdka na niebie zabłyśnie,
niech Cię aniołek ode mnie uściśnie
i przekaże serdeczne życzenia
z okazji Świąt Bożego Narodzenia.

W dniu Bożego Narodzenia;
dziś składamy Ci życzenia,
aby raźniej w duszy było,
aby Ci się dłużej żyło,
aby szczęścia i radości,
pomyślności i miłości
z życia nigdy nie ubyło,
aby Ci się lepiej żyło.
w życiu bez smutku i cierpienia,
oto moje są życzenia.

Świąt wypełnionych radością i miłością,
niosących spokój i odpoczynek.
Nowego Roku spełniającego wszelkie marzenia,
pełnego optymizmu, wiary, szczęścia i powodzenia.
Życzy...

Serdeczne życzenia wielu radosnych doznań
z okazji świąt Bożego Narodzenia,
wszystkiego co najlepsze w każdym
dniu nadchodzącego Nowego Roku życzy...

Gwiazdora w kominie,
prezentów po szyję,
dwa metry choinki,
cukierków trzy skrzynki,
przed oknem bałwana,
Sylwestra do rana.

/Wiola/
Krzyżówka na piątkę


Rozmiar: 17007 bajtów

Rozwiąż krzyżówkę i przynieś do biblioteki - do 20 grudnia! Zostanie wylosowanych 5 uczniów, którzy otrzymają oceny bardzo dobre z języka polskiego (za aktywność).

Krzyżówka pochodzi z czasopisma "Biblioteka w Szkole"


Spotkanie z poezją

Dlaczego jest święto Bożego Narodzenia?

Dlaczego jest święto Bożego Narodzenia?
Dlaczego wpatrujemy się w gwiazdę na niebie?
Dlaczego śpiewamy kolędy?

Dlatego, żeby się uczyć miłości do Pana Jezusa.
Dlatego, żeby podawać sobie ręce.
Dlatego, żeby się uśmiechać do siebie.
Dlatego, żeby sobie przebaczać.

ks. Jan Twardowski

Przy wigilijnym stole,
Łamiąc opłatek święty,
Pomnijcie, że dzień ten radosny
W miłości jest poczęty;

Że, jako mówi wam wszystkim
Dawne, prastare orędzie,
Z pierwszą na niebie gwiazdą
Bóg w waszym domu zasiądzie.

Sercem Go przyjąć gorącym,
Na ścieżaj otworzyć wrota -
Oto co czynić wam każe
Miłość - największa cnota.

J. Kasprowicz

To właśnie tego wieczoru,
gdy mróz lśni, jak gwiazda na dworze,
przy stołach są miejsca dla obcych,
bo nikt być samotny nie może.

To właśnie tego wieczoru,
gdy wiatr zimny śniegiem dmucha,
w serca złamane i smutne
po cichu wstępuje otucha.

To właśnie tego wieczoru
zło ze wstydu umiera,
widząc, jak silna i piękna
jest Miłość, gdy pięści rozwiera.

To właśnie tego wieczoru,
od bardzo wielu wieków,
pod dachem tkliwej kolędy
Bóg rodzi się w człowieku.

Emilia Waśniowska

Redaktorzy:

Patrycja Bocheńska
Adela Grygier
Wiola Kościelniak
Gabrysia Lapczyk
Dorota Smolorz
Wiola Stypuła
Kasia Waliczek

Korekta:
mgr Monika Mrzyk



Numer 2/2007/2008

Rozmiar: 17007 bajtów
Są dni pełne radości, szczęścia i uniesień. Ale są też inne - pełne zadumy i smutku.
I taki jest listopadowy dzień, kiedy to przychodzimy na cmentarze, zapalamy znicze, wzdychamy, tęsknimy i... odchodzimy.
Niestety, życie ma swój początek i swój koniec. Tylko od nas zależy, co ocalimy i o czym będziemy pamiętać...


Spis treści:


1. Wrażenia po spotkaniu z Ewą Nowak. Wywiad z pisarką. Ciekawe cytaty pani Ewy
2. Wywiad z panem Dariuszem Czechowskim
3. Warto przeczytać! Recenzje książek Ewy Nowak
4. O Nagrodzie Nike i tegorocznym zwycięzcy
5. Zaproszenie na wystawę
6. Laureatka literackiej Nagrody Nobla 2007
7. Krzyżówka na piątkę
8. Spotkanie z poezją
Wrażenia po spotkaniu z Ewą Nowak. Wywiad z pisarką. Ciekawe cytaty pani Ewy

W piątek osiemnastego października mieliśmy okazję gościć w naszej szkole dość znana pisarką dla młodzieży – panią Ewę Nowak. Niektórzy podzielą moją opinię, że było to, jak dotąd, jedno z najlepszych spotkań. Kółko biblioteczne trochę bało się, że nikt nie będzie zadawał pytań. Nie było powodu. Pani Ewa okazała się być posiadaczką wielkiej charyzmy i dużego poczucia humoru, czym chyba od razu przekonała do siebie gimnazjalistów(przynajmniej mnie). Swobodnie i ciekawie odpowiadała na każde pytanie. A nasi gimnazjaliści nie ustępowali; pytano o ulubioną muzykę, męża, psa, niektórzy prosili nawet o rady dla przyszłych pisarzy. Co do tego pani Nowak była zgodna: „najważniejsze to nie używać zbyt wielu przysłówków i napisać coś, co możemy zakończyć słowem „KONIEC”.
Podobną opinię wyraziła w czasie przerwy w spotkaniu, gdy miałam przyjemność przeprowadzić z nią wywiad. Pani Ewa zdecydowanie miała na celu nie przestawać mówić – nawet w „przerwie technicznej” stwierdziła, że...nie powinnam nosić butów na tak płaskim obcasie :).
Oto, jak pani Ewa odpowiadała na moje pytania.
J(ja) Kim chciała pani zostać jako dziecko?
P(pisarka) Jako dziecko chciałam zostać archeologiem. Nie wiedziałam co to znaczy, ale to nie miało znaczenia. Lubiłam wyraz twarzy dorosłych, gdy im o tym mówiłam. Nie liczyło się, kto to jest archeolog. Kiedy dorośli pytali „dziecko, a kim chcesz zostać?”, a ja odpowiadałam archeologiem, robili takie miny; myśleli „co za inteligentne dziecko”.
J Czy pani wykształcenie pomaga Pani w pisaniu dla młodzieży?
P Nie wiem. Mam tylko jedno wykształcenie, więc nie mogę porównać. J - Dlaczego pisze pani właśnie dla młodych ludzi?
P Nie wiem. Dla mnie liczy się tylko historia. Nie myślę o czytelnikach. Nie myślę, kto to przeczyta, czy to się wyda, liczy się tylko historia.
J Jaką była pani nastolatką?
P Mama oczywiście uważała, że wzorową. Na pewno zajętą. Działałam w harcerstwie.
J Którą swoja książkę lubi pani najbardziej?
P Zawsze tę, nad którą aktualnie pracuję. Te, które już wydałam, są już skończone, nie mogę nic do nic dopisać. Inaczej natomiast jest z tą, nad którą pracuję, tu nigdy nie wiem, co się zdarzy.
J Kiedy możemy się spodziewać kolejnej książki?
P Proszę telefon do wydawcy. Naprawdę, istnieje coś takiego, jak plan wydawniczy, mam nadzieję, że jak najpóźniej dowiesz się, co to jest.
J Jakie ma pani rady dla młodych pisarzy?
P Kończyć to, co zaczęli. Pisać rzeczy krótkie, ale skończone. Co jeszcze? Unikać przysłówków, opisów. Naprawdę, nie trzeba pisać tworzyła szeroko usta, każdy wie, że ust nie otwiera się ciasno. Można sobie napisać na początku w pliku word żadnych przysłówków!, i jeśli tylko się pojawią, skreślać. Powieść jest wtedy zdecydowanie lepsza.
J Czym, oprócz pisarstwa, się pani interesuje?
P - Ciągle mi się zmienia. Lubię czytać. O, na przykład lubię zmywać. Lubię pracować w ogrodzie. Odpowiadają mi również spacery.
Inne, ciekawe odpowiedzi pani Nowak, już w czasie spotkania.
Gdyby ktoś zaproponował mi wysokie honorarium, może być i film na podstawie książki. Chociaż, na przykład Harry Potter, jest trochę zbyt nachalny.
Kiedy idziesz na film, nie jest najważniejsze, na jaki, ale najważniejsze, z kim. Sama lubię oglądać filmy.
Jeżeli napiszesz coś dobrego, na pewno ktoś to wyda.
O, proszę, tu pan się zgłasza! Proszę, oto ktoś, kto chce się zakochać w żonatym, czterdziestoletnim mężczyźnie!.
Ile napisałam książek? Odpowiem pytaniem na pytanie. A na ile wyglądam?
A teraz się wam do czegoś przyznam. Byłam na koncercie Tokio Hotel. A teraz znowu muszę się wam do czegoś przyznać. Zanim na niego poszłam, kupiłam sobie w aptece stopery do uszu. Ale tak, to było wielkie show. Fanki zachowywały się wspaniale: sama chciałabym mieć takiego rockowego idola.
W waszym wieku nie miałam idola. Chyba był nim mój drużynowy, jednak trwało to, aż się w nim nie zakochałam.
Mój brat, gdy byłam mała, nazywał mnie głąbem. Mówił na przykład Głąbie. Masz dziś urodziny, głąbie. Masz tu, głąbie, prezent. Nie wiedziałam wtedy, że jest to obraźliwe. Dopiero w szkole zrozumiałam, że to, niestety, nie jest, zbyt miłe określenie. [..]...a kiedy już mój brat przysiągł mamie, że nie będzie mnie nazywał głąbem, powiedział do mnie eh, ty środku kapusty!
Zapytałam brata, Ej, co z nim, czemu on tak głośno mówi?. On na to - A to nic. Powiedziałem mu, że jesteś niepełnosprawna i niedosłyszysz... Jak widzicie, nic nie jest w stanie wyprowadzić mnie z równowagi. Pozostałość po wybrykach brata.
Swoją pierwszą powieść zapisałam w pliku „rachunki domowe”, a to z obawy przed czymś, co nie mogłoby mieć miejsca u was w szkole, to znaczy – włamać się do komputera. Gdybyś przeglądał czyjś komputer, zajrzałbyś raczej do pliku w stylu „dziewczyny Roberta”, a nie „rachunki domowe.
Obok mogą przelatywać bomby, nie przestanę pisać. Niektórzy pytają mnie, czy gdyby moja córka umierała, kończyłabym rozdział. Na szczęście, nie miałam okazji tego sprawdzić.

/Kasia/

Wywiad z panem Dariuszem Czechowskim

R: Dlaczego wybrał pan zawód nauczyciela chemii ?
P: W czasie praktyk studenckich rozpocząłem nauczanie i bardzo mi się to spodobało. Nie wyobrażam sobie innego zajęcia dla siebie, lubię przeprowadzać doświadczenia chemiczne.
R: Gdyby nie dostał się pan na studia chemiczne, to jakie miał pan inne plany?
P: Chciałem studiować historię. Z chemią na początku było trudno, nie dostałem się od razu na studia, ale w końcu się udało.
R: Co przyczyniło się do tego, że zaczął się pan interesować chemią ?
P: Już od szkoły podstawowej interesowałem się chemią. Moje pierwsze doświadczenia były przeprowadzane w piwnicy u babci i nie zawsze kończyły się szczęśliwie...
R: Jak panu pracuje się w naszym gimnazjum ?
P: Atmosfera jest bardzo przyjemna. Uczniowie są żądni wiedzy i mobilizują mnie do pracy.
R: Jaka klasa panu imponuje i dlaczego ?
P: Imponują mi klasy, które w ogóle wiedzą, po co przychodzą na lekcje chemii, wymagają od nauczyciela rzetelnej pracy, co przekłada się na wyniki na egzaminie gimnazjalnym.
R Jak pan spędza wolny czas?
P: Lubię spędzać aktywnie wolny czas, na przykład przygotowując materiały do lekcji, poza tym interesuje mnie film, czytam książki, słucham muzyki, najchętniej jazzu.
Dziękujemy panu za udzielenie wywiadu.

/ Patrycja B., Wiola S./


Warto przeczytać! Recenzje książek Ewy Nowak

„Prawie Czarodziejki”
Powieść Ewy Nowak opowiada o przygodach pieciu dziewczyn: Klary, Emilii, Anki, Moniki i Beaty. Bohaterki tej książki mają tak jak wszystkie nastolatki problemy z rodzicami lub przezywają pierwszą miłość. Łączy je wspólne hobby – zamiłowanie do magazynu „W.I.T.C.H.”. Dziewczyny z miłości do czasopisma zakładają „Klub Wielbicielek W.I.T.C.H”, „Katalog Prezentów W.I.T.C.H”
Bohaterki tej powieści mają bardzo dużo problemów, każda z nich w tym samym czasie ma jakieś kłopoty. I co tu zrobić? Chcąc się dowiedzieć więcej, koniecznie przeczytajcie tę książkę. Polecam ją wszystkim nastolatkom.
/ Patrycja B./

”Kiedyś na pewno”

W książce tej spotykamy dwie przyjaciółki, licealistki – Kamilę i Dorotę. Są bardzo zżyte ze sobą Ale czy to prawdziwa przyjaźń czy tylko dobra znajomość? Bohaterki mają problemy w domu, nie powodzi się im w sprawach sercowych. Na dodatek ich relacje są poddane bardzo ciężkiej próbie. Wtedy następuje punkt kulminacyjny- dobro walczy ze złem. Dziewczyny popełniają błędy, ale w końcu się do nich przyznają i zastanawiają się nad swoim postępowaniem. Jeśli chcesz poznać bliżej losy bohaterek, wypożycz książkę w naszej bibliotece i przeczytaj.

/Gabrysia/

”Furteczki”

Głównym wątkiem tej książki jest życie dwóch bliźniaczek Hani i Laury pod bacznym okiem surowej babci Magdy i prababci Maniusi, która jest jej zupełnym przeciwieństwem.
Codzienne sprawy Hani i Laury przerywa przyjście nowego ucznia do ich klasy. Martin Cola to syn native speakerów zaczynających uczyć języka angielskiego w szkole, do której chodzą dziewczynki. Martin bardzo dobrze (jak na obcokrajowca mówi po polsku, z własnej woli uczy się polskich słówek, tak ze słynnego zdania: „W Srzebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie”. Bliźniaczki z początku nie interesują się nowym kolegą, jednak już po niedługim czasie okazuje się, że on im się podoba...
Dziewczynki pomimo zwady o Martina potrafią wybaczać sobie na każdym kroku, co jest ważne...
Książka jest nadzwyczaj ciekawa. Poleciłabym ja w szczególności bliźniaczkom, które z pewnościa przeżyły niejedną podobną przygodę.

/Adela/

O Nagrodzie Nike i tegorocznym zwycięzcy

NIKE jest nagrodą za książkę roku. Przyznawana jest corocznie w październiku za najlepszą książkę roku poprzedniego. Celem nagrody jest promocja literatury polskiej, ze szczególnym zwróceniem uwagi na powieść. Przyznawana jest od 1997 roku. Laureat otrzymuje statuetkę Nike dłuta Gustawa Zemły oraz czek na 100 tys. zł. Fundatorami nagrody Nike są „Gazeta Wyborcza” oraz Fundacja Agory.

W tym roku Literacką Nagrodę Nike otrzymał Wiesław Myśliwski za "Traktat o łuskaniu fasoli"! - Chciałem w tej książce opisać dzieje przeciętnego człowieka w XX wieku. Wieku wielkich nadziei i wielkiego upadku - mówił "Gazecie Wyborczej" pisarz, który odebrał Nike po raz drugi - poprzednia jego powieść, "Widnokrąg", była laureatką pierwszej edycji nagrody dziesięć lat temu.
Życiorys bohatera "Traktatu o łuskaniu fasoli" jest tragiczny i symboliczny. Wszystkich mieszkańców jego rodzinnej wsi, w tym najbliższą rodzinę, rozstrzelano w czasie okupacji. On sam ocalał cudem, schowany w ziemiance. Po wyzwoleniu, jako sierota wojenna, tułał się po domach wychowawczych, skończył szkołę zawodową, dostał pracę przy elektryfikacji wsi, później żył w hotelach robotniczych, pracował na wielkich budowach, w końcu wyjechał na Zachód - grywał trochę w orkiestrach zakładowych, a ponieważ był saksofonistą samoukiem, znajdował pracę w restauracjach i zespołach dancingowych ..

Wykorzystano materiały ze stron internetowych:
www.gazetawyborcza.pl oraz www.ksiazki.wp.pl

Zaproszenie na wystawę

Serdecznie zapraszamy do biblioteki szkolnej na wystawę : „Przedwojenne szkolnictwo ze zbiorów prywatnych nauczyciela Fryderyka Tomczyka” przygotowaną przez pana Łukasza Hanke – nauczyciela wiedzy o społeczeństwie. Wystawę można oglądać przez najbliższy miesiąc.
Zwiedzający mogą zobaczyć między innymi: notatki nauczyciela, zgłoszenia wycieczek szkolnych, materiały do lekcji z roku szkolnego 1933/1934 ( Lekcje wzorowe na każdy dzień i każdą godzinę lekcyjną szkoły powszechnej…), „Głos nauczycielski” z kwietnia 1939 roku, zeszyty, np.: „Tylko dla dzieci górników!”, Utwory sceniczne z roku 1930, 1934…

Laureatka literackiej Nagrody Nobla 2007

Doris Lessing
Ur. 22 października 1919, Kermanshah w Persji
Doris Lessing, z domu Doris May Tayler - pisarka brytyjska, laureatka Nagrody Nobla w dziedzinie literatury.
Dzieciństwo i młodość spędziła w Rodezji Południowej. W roku 1948 przeprowadziła się do Anglii. Była znana z krytycznych opinii o polityce wewnętrznej RPA ery apartheidu.
Uznanie zdobyła dzięki książkom psychologicznym i obyczajowym z życia kobiet. Ze względu na wymowę części swojej twórczości Doris Lessig stała się żywym symbolem marksizmu, feminizmu, antykolonializmu i sprzeciwu wobec apartheidu. Jest autorką ponad czterdziestu dzieł. Kilka z jej książek jest osadzonych w realiach science-fiction.
11 października 2007 przyznano jej literacką Nagrodę Nobla, uzasadniając wybór stwierdzeniem: ...jej epicka proza jest wyrazem kobiecych doświadczeń. Przedstawia je z pewnym dystansem, sceptycyzmem, ale też z ogniem i wizjonerską siłą.
Licząca 88 lat pisarka jest najstarszą osobą nagrodzoną literacką Nagrodę Nobla. Przed nią najstarszym laureatem był Theodor Mommsen mający w momencie przyznawania nagrody 85 lat.
W Polsce jej książki tłumaczyli: Bogdan Baran, Agnieszka Glinczanka, Anna Gren, Zofia Kierszys, Wacław Niepokólczycki i Barbara Rewkiewicz-Sadowska.

Informacje pochodzą ze strony: www.literatura.gildia.pl
Krzyżówka na piątkę

Rozmiar: 17007 bajtów

1. Nazwa epoki, w której tworzył Mickiewicz, Słowacki, Norwid…
2. Rozbudowany utwór epicki, pisany prozą.
3. Ożywienie (środek stylistyczny).
4. Ostatnio gościła w naszym gimnazjum.
5. Utwór dramatyczny wykonywany na scenie przez jednego aktora.
6. Józef… z komedii „Zemsta” A. Fredry.
7. Wyrazy dźwiękonaśladowcze.
8. W mitologii greckiej opiekunki sztuki i nauki.
9. Tekst poboczny w utworze dramatycznym.
10. Autor „Opowieści wigilijnej”.
11. Polska epopeja narodowa


Spotkanie z poezją

Władysław Broniewski "Zaduszki"

W dniu Zaduszek,
W czas jesieni,
Odwiedzamy bliskich groby,
Zapalamy zasmuceni
Małe lampki - znak żałoby.

Światła cmentarz rozjaśniły,
Że aż łuna bije w dali,
Lecz i takie są mogiły,
Gdzie nikt lampki nie zapali.

Ryszard Przymus "Znicze"

Palą się znicze...
Przypominają,
Że ktoś odchodzi,
Inni zostają.

Pośród cmentarzy
Cichych uliczek
Jak wierna pamięć -
Palą się znicze...


Redaktorzy:

Patrycja Bocheńska
Adela Grygier
Wiola Kościelniak
Gabrysia Lapczyk
Dorota Smolorz
Wiola Stypuła
Kasia Waliczek

Korekta:
mgr Monika Mrzyk


Numer1/2007/2008

Rozmiar: 17007 bajtów


Spis treści:


1.Wywiad z Panią Bogumiłą Świerczek...
2.Pierwszoklasiści o sobie i wychowawcach... (Karykatury!)
3. Warto przeczytać!
4. Horoskop gimnazjalisty...
5. Humor...
6. Krzyżówka na piątkę...
7. Spotkanie z poezją...

Wywiad z Panią Bogumiłą Świerczek...


R: Dlaczego wybrała Pani zawód nauczyciela wychowania fizycznego ?
P: Uwielbiam pracę z dziećmi i młodzieżą, również trzeba pamiętać o tym , że ruch to zdrowie i dlatego podjęłam studia na kierunku wychowania fizycznego. Po prostu lubię ćwiczyć !!!
R: Gdyby nie dostała się Pani na AWF, to jakie miała Pani inne plany?
P: Wybrałabym studia na kierunku pedagogika socjalna.
R: Co przyczyniło się do tego, że zaczęła się Pani interesować aerobikiem ?
P: Lubię tańczyć, zaczęłam chodzić na aerobik do Domu Kultury, a później na uczelni miałam dużo zajęć z aerobiku ... i tak to się wszystko zaczęło.
R: Jak pani pracuje się w naszym gimnazjum ?
P: Bardzo dobrze, jestem zadowolona. Młodzież goczałkowickiego gimnazjum jest najlepsza :)
R: Ma pani dobre kontakty z młodzieżą?
P: Myślę, że tak.
R: Jaka klasa pani imponuje i dlaczego ?
P: Zdyscyplinowana, grzeczna, aktywna...
R Oprócz aerobiku co jeszcze Panią interesuje? Jak Pani spędza wolny czas ?
P: Chodzę na basen i jeżdżę na łyżworolkach.
R: Dziękujemy za udzielenie wywiadu
/Dorota, Patrycja, Wiola/

Pierwszoklasiści o sobie i wychowawcach...
Klasa I A

Rozmiar: 17007 bajtów



Klasa I B


Rozmiar: 17007 bajtów

Klasa Ib liczy 12 dziewcząt i 14 chłopców. Razem "ilość" jest cyfrą parzystą, czyli 28 osób.
Adam - nasz nowy przewodniczący nie jest mały. Kamil ma duże kieszenie , więc jest wiceskarbnikiem. Justyna zaświeci nam monetami, bo jest bankiem klasowym.
Poza tym na kółka uczęszczamy i się dobrze mamy.


Klasa I C

Rozmiar: 17007 bajtów

Nasza klasa liczy 27 uczniów (15 dziewczyn, które górują nad 12 chłopakami).
Naszym wychowawcą jest nauczyciel techniki i fizyki, a jednocześnie superman (jak na załączonym rysunku widać) pan Wacław Korzeniowski, który od razu 3 września przypadł nam do gustu. (Trzeba się jakoś podlizać, oczywiście pozdrawiamy Pana.)
Na początku bardzo poważny, jak to każdy nauczyciel, lecz z nami nie da się utrzymać powagi i od razu atmosfera w klasie się zmieniła, oczywiście na lepsze.
Gdy poznaliśmy się już z wychowawcą, zaczęliśmy się wzajemnie poznawać z kolegami i koleżankami z klasy.
Niektórzy już się znali ze szkoły podstawowej, nie zabrakło kolegów z Rudołtowic i Ćwiklic. Wszyscy od razu się polubili i zaprzyjaźnili.
Teraz nie pozostaje nam nic innego jak zacząć się uczyć :-)


Klasa I D

Rozmiar: 17007 bajtów

Nasza klasa jest bardzo fajna. Klasa liczy 26 osób.
Mamy wspaniałego wychowawcę, którym jest Pan Marcin Baster, uczy on języka polskiego. Jest dla nas bardzo miły i sympatyczny, lubimy sobie z nim czasem pożartować, jednak gdy trzeba to krzyknie.
Samorząd naszej klasy składa się z przewodniczącego - Leszka, zastępcy-Patryka i skarbnika-Sylwii
Krótko się znamy, a jednak świetnie się dogadujemy i zawiązaliśmy ze sobą przyjaźnie.
A tak w ogóle to wszystkim podoba się w gimnazjum...
/Uczniowie klas I/


Warto przeczytać!
„Stowarzyszenie Umarłych Poetów” – książka na podstawie filmu


Najpierw obejrzałam film. Po lekturze „7 nawyków skutecznego nastolatka” ta nazwa akurat zapadła mi w pamięć.
W poradniku tym cytowany był jeden fragment „Stowarzyszenia Umarłych Poetów”, ten, w którym Keating pokazuje chłopcom zdjęcia dawnych uczniów.
Nie wiedziałam wtedy, że najpierw powstał scenariusz filmowy, a dopiero potem książka H. Kleinbaum.
Opowiada ona historię kilku chłopców uczących się w Akademii Weltona – najlepszej elitarnej szkole średniej w Anglii.
Życie tych nastolatków jest proste. Rodzice wybierają im zawód, posyłają do najlepszych szkół, które przygotowują ich na adwokatów czy lekarzy.
Tradycja, honor, dyscyplina i doskonałość to jedyne zasady, jakie, według rodziny i profesorów, powinny im przyświecać.
Do szkoły tej przybywa John Keating, nowy nauczyciel języka angielskiego, który przewraca szkołę i życie jej uczniów do góry nogami. O Kapitanie, jak kazał się tytułować, można powiedzieć wiele, ale na pewno nie to, że myśli szablonowo.
Jest dokładnym zaprzeczeniem nauczyciela Akademii Weltona: jest ekscentryczny, pomysłowy, oryginalny, do pewnego stopnia pobłażliwy, wyrozumiały i zabawny. Na swoich lekcjach przekazuje uczniom nie tylko miłość do poezji i zasady gramatyki, ale przede wszystkim zasiewa w umysłach chłopców pasję, odwagę potrzebną do spełniania marzeń i wyrażania siebie.
Dla uczniów jest wzorem i przewodnikiem. Przy nim nawet nieśmiały Todd stał się poetą i wolnomyślicielem, który jako jedyny nie podpisał wymuszonej, pełnej kłamstw i oszczerstw skargi na nauczyciela.
Chłopcy zakładają tajne stowarzyszenie. Nocami spotykają się w grocie za szkołą, gdzie czytają wiersze i rozmawiają.
Neil, jak dotąd grzeczny synek swoich rodziców, pod wpływem słów nauczyciela postanawia złamać zakaz ojca i wystąpić w przedstawieniu. Gdy ojciec chłopca dowiaduje się o tym, postanawia wysłać syna do szkoły wojskowej i przerwać jego przygodę ze sceną.
Tego samego dnia, na kilka godzin po pierwszym występie, Neil popełnia samobójstwo. Rodzice oskarżają o wszystko nauczyciela i zmuszają chłopców do podpisania skargi. Kapitan zostaje wyrzucony ze szkoły, jednak odchodzi ze świadomością, że zmienił na zawsze i na lepsze życie wszystkich Umarłych Poetów.
Gdy przychodzi na ostatnią lekcję angielskiego(aby zabrać swoje rzeczy, nie by ją poprowadzić), chłopcy, mimo zakazu innego nauczyciela, stają na ławkach z „Kapitanie mój, Kapitanie!” na ustach.
Jest to świetny podręcznik przemyślanego buntu, wyrażania własnego zdania, odnajdywania siebie. Pokazuje, jak ważna jest przyjaźń i lojalność, jak walczyć o miłość.
Uczy, że nauczyciel nie zawsze jest potworem, a rodzice nie zawsze maja rację.
Lektura obowiązkowa dla każdego nastolatka – nie tylko ze względu na gotowe wiersze w stylu „na to poderwiesz dziewczynę” czy instrukcję, jak napisać recenzję książki, której się nie czytało.
/Kasia/

Horoskop gimnazjalisty...


Baran 21.03.-19.04. Świetny czas na pogodzenie się z kumpelą/kumplem z którym masz „kosę”. Układ Wenus wskazuje na to, że czasu będziesz miał(a) tylko coraz mniej! A więc dobrze go zagospodaruj! Długie wpatrywanie się w telewizor nie jest tutaj dobrym rozwiązaniem. Zastanów się, kto ostatnio najbardziej Ci pomógł i podziękuj mu za to. Może to był Twój przyjaciel, a może ktoś z rodziny? I przeczytaj wreszcie tę książkę, która od tak dawna stoi na Twojej półce, na którą nigdy „nie masz czasu”.
Krótka medytacja dla Ciebie… Włącz spokojną muzykę i zamknij oczy. Przyjrzyj się obrazom, które będą Ci się przesuwać przed oczyma. Powoli uspokoisz się i odzyskasz naturalną harmonię.

Lew 23.07.-22.08. Saturn podpowiada, że to świetny czas na odnowienie starych przyjaźni. Uwaga! Nie dopuść, by czyjeś problemy stały się Twoimi problemami, którymi się zamartwiasz! Zamartwiając się cudzymi problemami, nikomu nie pomożesz. Poeksperymentuj trochę ze swoim wyglądem. Przymierz w sklepie kilka ubrań, które nie pasują do Twojego zwykłego wyglądu. Czy zauważył –eś,-aś, jak bardzo zmienił się Twój image?

Krótka medytacja dla Ciebie… Wyobraź sobie, że jesteś w pięknym miejscu, w którym nikt nic od Ciebie nie wymaga. Jak się czujesz?

Strzelec 23.11.-21.12 Gdy wydaje Ci się, że nie masz czasu na przerwę, wtedy właśnie najbardziej jej potrzebujesz! Przerwy w nauce i pracy to nie luksus, ale konieczność. Najważniejsze, żeby powtórzyć ostatnie lekcje ze szkoły i pouczyć się na sprawdziany. Inne ceregiele możesz sobie odpuścić. Neptun przewiduje dla Ciebie smutne konsekwencje, jeśli będziesz odgrywał(a) rolę tzw. pośrednika między ludźmi. Oni sami muszą rozwiązywać konflikty. W najlepszym wypadku może skończyć się nieszkodliwą awanturą, w najgorszym-nawet do zarwania znajomości.
Krótka medytacja dla Ciebie… Przekonaj się, czy Twój zegar wewnętrzny dobrze działa. Zamknij oczy i powiedz sobie, że otworzysz je po dwóch minutach. Sprawdź, czy się nie pomylił –eś,-aś.

Byk 20.04.-20.05 Nie martw się, że ktoś plecie trzy po trzy, mimo Twoich tłumaczeń i przytaczanych dowodów. Jest takie mądre przysłowie „Głupi mądrego nie przegada.” Najwyższy czas poszerzyć grono przyjaciół! Wdaj się z kimś, kogo dobrze nie znasz w rozmowę. Może to interesujący człowiek? Jeśli masz jakiś ciekawy pomysł, na pewno znajdzie się dziesięć osób, które będą Ci odradzały jego realizację. Nie pozwól, by ktokolwiek Cię do niego zniechęcił. Do dzieła!
Krótka medytacja dla Ciebie… Dotknij naturalnej powierzchni, na przykład kory drzewa. Niech Twój zmysł dotyku kontempluje jej strukturę.

Panna 23.08-22.09 Staraj się wszystko w każdym calu robić dobrze i dokładnie. A więc: uczyć się, odrabiać lekcje, pomagać komuś itp. nawet, jeśli ma to być tylko froterowanie podłogi. Twoje ciało szczególnie potrzebuje ruchu! Nie musisz od razu biec do siłowni w supermodnym stroju. Wystarczy kilka rundek naokoło domu lub po parku. Zaczynają gromadzić się małe kłopoty. Od Twojego usposobienia zależy, jak na nie reagujesz, czy się nimi przejmujesz. Jeśli nie dają Ci spokoju, zapisz je nie kartce papieru. W ten sposób przelejesz je z głowy na papier. Traktuj swoje pomysły na serio, według ruchów Słońca bardzo prawdopodobne jest, że to początek czegoś wielkiego!
Krótka medytacja dla Ciebie… Przypatrz się przez chwilę ptakom w parku lub w ogrodzie. Usiądź lub zatrzymaj się i obserwuj je przez co najmniej dziesięć minut.

Koziorożec 22.12.-19.01 Merkury swym położeniem radzi postawić sobie ważny cel, mianowicie: nauka. Skup się wyłącznie na tym. I nie ma zmiłuj się! Zostaw przyjaciół nieco z boku, jednak uważaj, by Wasze relacje się nie pogorszyły. Dobrym rozwiązaniem jest wspólna nauka, jednak wielu przyjaciół nie jest do tego skorych. No cóż…ich strata. Zapowiada się wyjątkowo dobry dla Ciebie czas. Życie podsunie Ci według pozycji Merkurego jakąś szansę. Jednak dla każdego Koziorożca jest to inna szansa. Być może udział w przedstawieniu, ciekawym kółku zainteresowań, może na… dokarmienie swojej skarbonki?
Krótka medytacja dla Ciebie… Poszukaj czegoś kolorowego w swoim otoczeniu, zatrzymaj na tym wzrok i przez chwilę przyjrzyj się kolorom.

Bliźnięta 21.05-21.06 Mars radzi nadrobić zaległości we wszelkiej pracy. No cóż… będziesz według położenia Marsa musiał(a) powiedzieć komuś coś nieprzyjemnego. Powiedz to grzecznie, ale nie usprawiedliwiaj się. To sprawia wrażenie, że nie masz racji. Załóż dzienniczek własnych sukcesów. Notuj w nim wszystko, co Ci się udało w danym tygodniu – każdy mały i duży sukces. Postaraj się znaleźć jakąś nową, ciekawą znajomość w swojej klasie. Naładuj swój organizm pozytywną energią! Jedz owoce, wystrzegaj się kofeiny i jedz mniej tłuszczu.
Krótka medytacja dla Ciebie… Napięcie ciała paraliżuje ducha. Poćwicz więc swoją giętkość! Złóż ręce i wyciągnij je nad głową, policz w tej pozycji do dwudziestu.

Waga 23.09-22.10 Układ Delphinus, Aguilla, Vulpecula, Equules, Sagitta i Lyra na niebie wskazują czarno na białym, że najwyższy czas trochę oderwać się od nauki i zaczerpnąć resztki dobrej pogody. Przyda się mały wypad na ćwiczenia na świeżym powietrzu, dla Wag najlepiej biegi na krótszy dystans lub rzuty piłeczką palantową. Także gra w kometkę(badbinktona) to świetne rozwiązanie. Co chciał(a)byś osiągnąć w swoim życiu w ciągu najbliższego roku? Zrób listę ważnych dla Ciebie celów.
Krótka medytacja dla Ciebie… Przenieś się w wyobraźni do pięknego miejsca, gdzie śpiewają ptaki, szumią fale, łagodny wiatr szeleści w koronach drzew. Jak się czujesz?

Wodnik 20.01-18.02 Zwróć uwagę na układ Chameleon, Octans, Apus, Musca, Crux, Triangulum Austale i Circinus na niebie. Weź się stanowczo za uporządkowywanie wszystkiego. Także spraw, które na to czekają. Później może być tylko gorzej! Szczególnie postaraj się poprawić relacje z przyjaciółmi. Zbliża się do Ciebie wielkimi krokami jakiś sukces od strony Jowisza, także porażka od strony Marsa. Musisz więc dobrze sobą pokierować, by odnieść tylko korzyść(ze strony Jowisza). Wszystko w Twoich rękach!
Krótka medytacja dla Ciebie… Połóż się, zatkaj lewą dziurkę nosa i wciągnij powietrze prawą. Następnie zatkaj prawą i wypuść powietrze lewą. Ćwiczenie powtórz kilka razy.

Rak 22.06-22.07 Zaufaj swojej intuicji. Jeśli coś wydaje Ci się dobre, zrób to. Wiedz, że wysoka samoocena pomoże Ci przetrwać. I nie ma nic wspólnego z zarozumialstwem. Często chwal siebie w duchu. Dzięki temu życie staje się lepsze. Poczucie winy czy zamartwianie się to takie same złe nawyki jak palenie papierosów czy nieracjonalne odżywianie. Uważaj. Może pojawić się ostra krytyka nauczyciela lub rówieśnika(rówieśniczki). Nie daj się. Spójrz na Bootes i Hercules na niebie. Właśnie od strony Herculesa idzie: zły nastrój i krytyka. Nic więc nie jest pewne! Krótka medytacja dla Ciebie… Przez kilka minut kontempluj takie pojęcia jak „spokój”, „harmonia”, „wyciszenie”. Usiądź i zamknij oczy. Niech te słowa rytmicznie przepływają przez Twój umysł. Skorpion 23.10-22.11 Spójrz na Sagitta, Cynus i Delphinus na niebie. Powinieneś znaleźć sobie więcej przyjaciół. Według położenia Urana istnieje ok. 30% możliwości(na 100%), że nowy przyjaciel będzie lepszy od innych, wcześniejszych. Najlepiej postanów sobie od razu, że od teraz przez kolejne kilka dni będzie Ci wszystko jedno, co inni myślą o Tobie. Czy Twoje nastawienie wpłynie jakkolwiek na Twój sposób postępowania? Zaobserwuj. Warto byłoby zaopatrzyć się w brudnopis do szkoły, jeżeli jeszcze go nie posiadasz. Krótka medytacja dla Ciebie… Zamknij oczy i pomyśl: „odprężenie”. Jaki obraz pojawia się przed Twoimi oczami? Skoncentruj się na nim przez kilka minut.

Ryby 19.02-20.03 Położenie Ziemi zapowiada dla Ciebie „złoty czas”. To oczywiście nie znaczy, że możesz „byczyć się” i mieć „luzik totalny”. Po prostu szczęście szczególniej Ci dopisze. Gdy usłyszysz coś miłego, przyjmuj komplement z radością. Zamiast zaprzeczać lub go umniejszać, po prostu powiedz mniej więcej „Dziękuję, miło mi.” Sam(a) też postaraj się prawić wiele komplementów. Nie tylko poprawisz nastrój danej osoby, ale i swoje samopoczucie. Dobry moment na wprowadzenie wszelakich zmian jest właśnie teraz, a nie pierwszego stycznia.
Krótka medytacja dla Ciebie… Spróbuj choć przez chwilę nie myśleć. Potrafisz? Niełatwo jest wewnętrznie się uspokoić, ale można się tego nauczyć.

Rozmiar: 17007 bajtów

/Adela/

Humor...


Kolega pyta kolegę:
- I jak było po zakończeniu roku?
- Eeeee, dwa razy dostałem lanie od ojca..
- Dlaczego aż dwa ?
- Pierwszy raz jak zobaczył świadectwo, a drugi jak się połapał, że to jego.

Nauczyciel historii wpada zdenerwowany do pokoju nauczycielskiego i mówi do dyrektora:
- Ech, ta druga "a"! Nie wytrzymam z tymi baranami! Pytam ich, kto wziął Bastylię, a oni krzyczą,że to żaden z nich!
- Niech się Pan nie denerwuje - uspokaja dyrektor - może to rzeczywiście ktoś z innej klasy?

- Jasiu, powiedz jakieś zdanie w trybie oznajmiającym.
- Koń ciągnie furę.
- A teraz w trybie rozkazującym.
- Wio!
Nauczyciel biologii pyta Jasia:
-Po czym poznasz drzewo kasztanowca?
-Po rosnących na nim kasztanach.
-A jeśli kasztanów na nim jeszcze nie ma?
-To ja poczekam...

Pani w szkole pyta Jasia:
- Powiedz mi kto to był: Mickiewicz, Słowacki, Norwid?
- Nie wiem. A czy pani, wie kto to był Zyga, Chudy i Kazek?
- Nie wiem - odpowiada zdziwiona nauczycielka.
- To co mnie pani swoją bandą straszy?

Nigdy nie należy całować zwierząt, bo w ten sposób roznosi się zarazki. Czy ktoś może dać przykład?
- Moja ciocia często całowała swojego pieska ...
- I co się stało?
- Piesek zdechł ...

- Czy nauczyciel nie zorientował się jeszcze, że pomagam ci w odrabianiu lekcji ? - pyta ojciec syna.
- Nie, ale mówi, że jestem coraz głupszy.

- Nie zasłużyłem na jedynkę!
- Masz rację moje dziecko, ale regulamin szkolny nie przewiduje niższych ocen.

/Wiola S./

Krzyżówka na "5"

Rozmiar: 29083 bajtów
1.Imię pierwszego króla Polski
2.Utwór publicystyczny ukazujący się na łamach czasopism lub w programach telewizyjnych i radiowych
3.Najpopularniejsza księga na świecie
4.„ ... ojczyzno moja” fragment utworu Adama Mickiewicza „Pan Tadeusz”
5.Wyraz, który w tekście pełni funkcję określenia rzeczownika.
6.„Oda do ... „ Adam Mickiewicza
7.Cząstka słowotwórcza, która tworzy wyraz pochodny
8.Wyrazy pochodzące z innych języków, które weszły do polszczyzny.
9.„Przypowieść o ... „, znany utwór Czesława Miłosza
10.Inaczej wyraz przeciwstawny

Rozwiąż krzyżówkę i przynieś do biblioteki - do 15 października! Przy rozwiązywaniu nie bierz pod uwagę kratek z cyframi! Zostanie wylosowanych 5 uczniów, którzy otrzymają oceny bardzo dobre z języka polskiego (za aktywność).

/ Wiola K./


Spotkanie z poezją...


Julian Tuwim
Nauka

Nauczyli mnie mnóstwa mądrości,
Logarytmów, wzorów i formułek,
Z kwadracików, trójkącików i kółek
Nauczali mnie nieskończoności.

Rozprawiali o "cudach przyrody",
Oglądałem różne tajemnice:
W jednym szkiełku "życie w kropli wody",
W innym zaś - "kanały na księżycu".

Mam tej wiedzy zapas nieskończony;
2piR i H2S04,
Jabłka, lampy, Crookes'y i Newtony,
Azot, wodór, zmiany atmosfery.

Wiem o kuli, napełnionej lodem,
O bursztynie, gdy się go pociera...
Wiem, że ciało pogrążone w wodę
Traci tyle, ile... et cetera.

Ach, wiem jeszcze, że na drugiej półkuli
Słońce świeci, gdy u nas jest ciemno!
Różne rzeczy do głowy mi wkuli,
Tumanili nauką daremną.

I nic nie wiem, i nic nie rozumiem,
I wciąż wierzę biednymi zmysłami,
Że ci ludzie na drugiej półkuli
Muszą chodzić do góry nogami.

I do dziś mam taką szkolną trwogę:
Bóg mnie wyrwie - a stanę bez słowa!
- Panie Boże! Odpowiadać nie mogę,
Ja... wymawiam się, mnie boli głowa...

Trudna lekcja. Nie mogłem od razu.
Lecz nauczę się... po pewnym czasie...
Proszę! Zostaw mnie na drugie życie
Jak na drugi rok w tej samej klasie.

Redaktorzy:

Patrycja Bocheńska
Adela Grygier
Wiola Kościelniak
Gabrysia Lapczyk
Dorota Smolorz
Wiola Stypuła
Kasia Waliczek

Korekta:
mgr Monika Mrzyk

Numer9/10/2006/2007

Rozmiar: 17007 bajtów


Spis treści:


1.Wywiad z Panią Gabrielą Wrzoł
2.Rozwiąż psychotest - Do którego z bohaterów „Kamieni na szaniec” jesteś najbardziej podobny?
3. Dla mamy

Wywiad z Panią Gabrielą Wrzoł


R: Kim chciała Pani zostać w dzieciństwie?
P.W:Ponieważ mam młodsze rodzeństwo i kuzynostwo, dlatego w dzieciństwie często bawiłam się w szkołę i oczywiście byłam nauczycielką - to zawsze mi się podobało.
R:Jak przebiegała pani edukacja?
P.W:Najpierw Ognisko Muzyczne w Pszczynie, później Liceum Ogólnokształcące im. Marii Skłodowskiej-Curie, następnie studia magisterskie o kierunku muzycznym. Następnie 2-letnie studia podyplomowe na Uniwersytecie Śląskim w zakresie sztuki.
R: Czy woli pani pracę w szkole podstawowej czy w gimnazjum?
P.W:Bardzo lubię swoją pracę zarówno w szkole podstawowej jak i w gimnazjum.
R:Dlaczego wybrała Pani zawód nauczyciela?
P.W:Bardzo lubię kontakt z młodzieżą, która ma różne i wszechstronne zainteresowania, dzięki czemu możemy się wymieniać swoimi doświadczeniami i rozmawiać na wiele tematów. Jestem osobą otwartą, chętnie rozmawiam i pomagam młodym ludziom.
R: Jak długo uczy pani w naszej szkole?
P.W:6 lat
R:Jakie ma pani plany na przyszłość?
P.W:Mam wiele zainteresowań i to właśnie z nimi wiążą się moje plany, marzenia.
R: Jakiej słucha pani muzyki?
P.W:Lubię różne rodzaje muzyki. Począwszy od koncertów w filharmonii- muzyka klasyczna, przez jazz, bluez w klubach muzycznych i to co najbardziej lubię- koncerty z muzyką punkrockową,, ska , itp. Myślę, że dzięki temu jest mi łatwiej zrozumieć młodzież i ich zainteresowania muzyczne.
R:Jakie są pani zainteresowania?
P.W:Bardzo lubię chodzić po górach, jeździć na nartach, na rowerze, podróżować, grać na instrumentach, bawić się w dobrym towarzystwie - śpiewać, tańczyć chodzić na koncerty.
R: Jaki jest Pani ulubiony cytat, motto życiowe?
P.W:Cytat: "Od muzyki piękniejsza jest tylko cisza"

Rozwiąż psychotest - Do którego z bohaterów „Kamieni na szaniec” jesteś najbardziej podobny?



Czytasz lekturę szkolną. Kolejną nudną, przedpotopową, beznadziejną lekturę, przy której nawet instrukcja obsługi hamulca ręcznego wydaje się naprawdę interesująca. Przecież tacy ludzie NIE ISTNIEJĄ, ludzie tak nie mówią, nie zachowują się tak!
Jesteś pewny/a?
Rozwiąż ten psychotest, a powiem ci, do którego bohatera „Kamieni na szaniec” jesteś najbardziej podobny. Kto wie, czy znowu będziesz narzekał/a, czytając opowieść o ludziach...takich jak ty ;P.
Uwaga!
Pamiętaj, że odpowiedzi nie zawsze będą bezpośrednią odpowiedzią w Twoim przypadku. Np. Twoim ulubionym kolorem jest kolor czarny, a pytanie brzmi:
Który kolor lubisz najbardziej?
a) niebieski
b) czerwony
c) biały
Wtedy wybierz najbardziej prawdopodobną odpowiedź (w tym przypadku kolor najbardziej podobny do czarnego, albo ten, który najbardziej lubisz z podanych trzech). W wyborze powinny ci pomóc wskazówki w nawiasach.
PYTANIA
Odpowiedz na pytania, a następnie policz, które odpowiedzi zaznaczałeś/aś najczęściej i przeczytaj rozwiązanie w odpowiedziach.
1. Co mówią o Tobie dorośli?
a) Geniusz matematyczny(humanistyczny, językowy itd.)
b) Ma sto pomysłów na minutę.
c) Świetny organizator/ka
2. Na jakie wakacje chciałbyś/abyś pojechać?
a) Obóz językowy (lub jakikolwiek inny, na którym można zdobyć nowe umiejętności)
b) Na żagle, dookoła świata ;P
c) Z rodzinką do Chorwacji 
3. Jak wygląda Twoje życie towarzyskie?
a) Mam przyjaciół , ale nie należę do jakiejś zorganizowanej paczki
b) Razem z kumplami tworzymy bandę słynną na całą budę ;P
c) Zawsze jestem raczej sam/a...chociaż, właściwie, mam jednego NAJLEPSZEGO przyjaciela/psiapsiółę
4. Co mogłoby powiedzieć o Tobie najwięcej?
a) Ludzie, którzy mnie dobrze znają.
b) Archiwum rozmów gadu –gadu i liściki posyłane na matmie ;)
c) Pamiętnik...
5. Co będziesz robić w przyszłości?
a) Zostanę technikiem (albo: mam jasno sprecyzowane plany)
b) Na pewno osiągnę coś wielkiego, niezwykłego, co zmieni bieg historii...tylko jeszcze nie wiem, co ;D
c) Będę działał/a w jakiejś organizacji na rzecz poszkodowanych ludzi albo zwierząt
6. Twoja największa wada?
a) Nie umiem tańczyć...ale już nad tym pracuję ;P(lub: mam kilka małych wad, nad którymi pracuję)
b) Za dużo pomysłów i chęci, a za mało możliwości...chociaż, nie wiem, czy to od razu wada
c) Zbyt duża ambicja...ciągle mi się wydaje, że mógłbym/mogłabym coś zrobić lepiej i to mnie dołuje...
7. Co mówią o Tobie znajomi?
a) Fajnie się z nim/nią gada, pomoże w każdym problemie, wyjaśni lekcje...niezastąpiony/a
b) Drugiego takiego wariata na świecie nie ma ;P
c) Skryty/a i uparty/a. Zauważa szczegóły, które inni pomijają, co czasami jest dobre, czasami złe.
8. Na sam koniec: jak wyglądasz?
a) Raczej zwyczajnie
b) Wyróżnia mnie wzrost: najwyższy w klasie (lub: mam jedną cechę szczególną w wyglądzie, która mnie wyróżnia)
c) Podobno ładnie...

ODPOWIEDZI

Najwięcej odpowiedzi a
Jesteś jak Rudy.
Osóbka niepozorna, zwyczajna na tle wszystkich uczniów. A tak naprawdę jesteś zdolny/a do wielkich rzeczy. Masz w sobie dużo zdrowej ambicji. Dobrze się czujesz w zajęciach umysłowych. Osoby tego typu zwykle mają średnią powyżej 4,75 i należą do kilku kółek zainteresowań. Informacja, że oprócz szkoły masz na głowie zajęcia plastyczne, kółko matematyczne i modelarskie i kurs angielskiego nie powinna dziwić tych, którzy go/ją dobrze znają. Zauważą raczej, że oprócz tego obiecałeś/aś pomóc w opiece nad dzieckiem sąsiadki, ugotować obiad, gdy rodzice pojadą do znajomych i zrobić makietę na konkurs. Ale ty przecież wcale nie uważasz, że się przepracowujesz. Ty po prostu lubisz mieć zajęcie. Większość ludzi nie zauważa Twoich wad i mylnie uważa Cię za omnibusa. Tak naprawdę nie umiesz więcej, niż się niektórym wydaje, jednak lubisz nowe wyzwania i zdobywanie nowych umiejętności przychodzi Ci łatwo. Niektórym może się wydawać, że w tym wypadku niezły z ciebie kujon i odrzutek. Ale dlaczego? Przecież koledzy zawsze cenią sobie dyskusje i naukę z takim „ludzkim kujonem”, jak ty. Mimo tych wszystkich zajęć zawsze znajdziesz czas dla przyjaciół. W małym paluszku masz organizację czasu. Zawsze ich wysłuchasz, nawet, jeśli wydaje Ci się, że ich problem jest błahy. A oni to wszystko doceniają.

Najwięcej odpowiedzi b
Jesteś jak Alek.
Wszędzie się wyróżniasz. Zawsze pomysłowy, niebanalny, niezwykły. Prawdopodobnie, jeśli Twój nauczyciel po latach usłyszy, że pobiłeś rekord Guinessa, odpowiedziałby: tylko? a miał przecież tyle planów! Problem jednak polega na tym, że szybko się do czegoś zabierasz, coś postanawiasz, ale nie zawsze udaje Ci się tego dokonać. I nie chodzi tu wcale o słomiany zapał: po prostu doba ma tylko dwadzieścia cztery godziny, a rok jedynie 365 dni, a na realizację Twoich wszystkich pomysłów potrzeba trzy razy tyle. Dlatego czasami chodzisz przygnębiony/a i myślisz, że każda szansa ucieka Ci sprzed nosa...Na szczęście, Twój pesymizm zwykle nie trwa zbyt długo. Przecież jest jeszcze tyle spraw do załatwienia! Nie jesteś jednak typem Rudego (chociaż w kwestii ambicji łatwo pomylić oba typy). Prawdopodobnie masz średnie oceny, a Twoje marzenia nie dotyczą wcale wiedzy. Jednak zorganizowanie wielkiej imprezy, ciekawego apelu, lub zrobienie wielkiego kawału najgorszej pile w szkole: to zdecydowanie zajęcia dla Ciebie! Czy bardzo się mylę stwierdzając, że większość Twoich planów zorganizowałeś/aś z kilkoma zaufanymi ludźmi? Nic dziwnego! Przecież tak interesujących ludzi, jak Ty, nie można po prostu nie zauważyć. Jeśli w dodatku znajdziesz znajomych podobnych do siebie, osiągniecie wszystko!

Najwięcej odpowiedzi c
Jesteś jak Zośka.
Chociaż starasz się to ukrywać, jesteś bardzo wrażliwą osobą. Skrytą, co nie znaczy, że unikasz towarzystwa. Bliscy są dla Ciebie bardzo ważni, dlatego przyjaciół zdobywasz długo. Cenisz sobie kontakty z rodziną i wolisz całe popołudnie bawić się z młodszą siostrą, niż zastanawiać się z resztą klasy, czy Karolina rzuciła Roberta i co należy w tej sytuacji zrobić. Lubisz działać w grupie, ale tylko pod warunkiem, że celem zadania jest osiągnięcie czegoś pożytecznego, a ty będziesz kierował/a całym przedsięwzięciem. Stawiasz sobie bardzo duże wymagania i często jesteś zły/a na siebie, jeśli tylko coś poszło nie tak. Można mieć wrażenie, że Twoim hobby jest wyszukiwanie niedociągnięć i ciągłe analizowanie błędów. Może się wydawać, że w takim wypadku jesteś osobą nie lubianą. Tobie też się czasami wydaje, że jesteś bardzo samotny/a i to wszystko przez to, że jesteś strasznym samolubem, który siedzi tylko w swoim świecie i nie ma pojęcia, co czują inni. W rzeczywistości ludzie cenią Twoją wrażliwość i zdolność do dyrygowania ludźmi. Bez Ciebie wiele projektów nie miałoby szansy na realizację. Pomyśl o tym, gdy następnym razem znowu pomyślisz: „gdybym to zrobił/a inaczej...”.

Dla mamy


„Słowo matka”
Jest takie słowo
słowo jedno,
przed którym
inne słowa bledną.

Słowo, jak słońce jaśniejące,
co wszystkie inne słowa gasi,
słowo z muzyki i z uśmiechu,
z zapachu kwiatów i nut ptasich.

Słowo, co nigdy nie zawodzi,
wierne i czułe do ostatka,
najbliższe sercu, najpiękniejsze,
jedno, jedyne słowo MATKA.

„Obrazek dla mamy”
Mamo, namalowałam Ci obrazek
Zupełnie sama.
Na tym obrazku jesteśmy razem
ja Twoja córka i Ty, moja Mama,
a Twój synek, mój brat,
podaje Ci kwiat.
Jesteś pięknie ubrana,
uśmiechnięta i ładna.
Tylko mi to nie wyszło,
że Ty Mamo jak żadna
jesteś bardzo a bardzo
KOCHANA.

Hanna Łochocka

Numer 7/8/2006/2007

Rozmiar: 17007 bajtów


Spis treści:


1.Wywiad z Małgorzatą Budzyńską
2. Victor i Młody technik
3.Recenzja książki „Ala Makota” M. Budzyńskiej
4.Internet-zagrożenie czy okno na świat?
5. Wielkanoc
6.Recenzja "Atramentowej Serii" oraz „My, dzieci z dworca Zoo”

Wywiad z Małgorzatą Budzyńską


R: Czy trudno było Pani znaleźć wydawcę?
MB: Nie miałam problemów. Przejrzałam oferty różnych wydawnictw i wybrałam takie, które wydaje książki o różnorodnej tematyce.
R: Ile zajmuje Pani napisanie powieści?
MB: Około roku. Pracuję prawie codziennie, nie czekam na natchnienie, ale siadam i piszę.
R: Czy w dzieciństwie już coś Pani tworzyła? Jakieś wiersze, opowiadania?
MB: Nie, byłam leniwa. Nie lubiłam pisać w ogóle.
R: Co poradziłaby Pani młodym pisarzom?
MB: Dużo czytać i próbować pisać.
R: Jak wygląda powstanie książki od Pani strony? Ile trwa jej wydanie, jak znajduje się ilustratora, kto decyduje o tym, na jakie języki tłumaczona jest powieść?
MB: Wydanie powieści trwa od pół roku do roku. Ilustratora znajduje wydawca. O tłumaczeniach decyduje rynek.

Victor i Młody technik


Victor
W marcowym numerze Victora, na pierwszych stronach możemy znaleźć nowości ze świata mody, które będą obowiązywały tej wiosny. Są zawarte również wskazówki jak się modnie ubierać oraz jakich kosmetyków używać. Dla uczniów niezdecydowanych, jaką szkołę mają wybrać, znajdą się porady, które pomogą w dokonaniu wyboru. Natomiast osoby wiążące swoją przyszłość ze sportem, mogą przeczytać o szkole mistrzostwa sportowego. Natomiast uczniowie o artystycznej duszy - o szkole plastycznej. Trzecioklasiści mogą powtarzać z Victorem materiały do egzaminu, który już niebawem, a uczniowie lubiący języki - utrwalać i poznawać nowe słówka w języki angielskim i niemieckim. W tym numerze znajdą się również ciekawostki z fizyki i chemii oraz matematyki dla zainteresowanych tymi przedmiotami. A jeśli macie problem z miłością, szczęściem lub odwagą, znajdziecie przepisy, które pomogą wam go rozwiązać. Dla rozrywki możecie przeczytać uwagi z dzienniczków, lub zabawne dialogi uczniów z nauczycielami.
Młody technik
W marcowym numerze Victora, na pierwszych stronach możemy znaleźć nowości ze świata mody, które będą obowiązywały tej wiosny. Są zawarte również wskazówki jak się modnie ubierać oraz jakich kosmetyków używać. Dla uczniów niezdecydowanych, jaką szkołę mają wybrać, znajdą się porady, które pomogą w dokonaniu wyboru. Natomiast osoby wiążące swoją przyszłość ze sportem, mogą przeczytać o szkole mistrzostwa sportowego. Natomiast uczniowie o artystycznej duszy - o szkole plastycznej. Trzecioklasiści mogą powtarzać z Victorem materiały do egzaminu, który już niebawem, a uczniowie lubiący języki - utrwalać i poznawać nowe słówka w języki angielskim i niemieckim. W tym numerze znajdą się również ciekawostki z fizyki i chemii oraz matematyki dla zainteresowanych tymi przedmiotami. A jeśli macie problem z miłością, szczęściem lub odwagą, znajdziecie przepisy, które pomogą wam go rozwiązać. Dla rozrywki możecie przeczytać uwagi z dzienniczków, lub zabawne dialogi uczniów z nauczycielami.

Recenzja książki „Ala Makota” M. Budzyńskiej



„Ala Makota” to wspaniała książka dla sfrustrowanych nastolatek. Jest to historia młodej dziewczyny, która swoje życie zapisuje w notatniku. Twierdzi, że jest ono nudne, a rodzice dziewczyny są w separacji i zamierzają wziąć rozwód. Ala robi wszystko na przekór rodzicom, próbuje pogodzić skłócone strony. Pomaga jej w tym przyjaciółka, Puszka, która nie ma problemu z rodzicami. W jednej z książek dziewczyny wyjeżdżają na Majorkę i spędzają tam swoje wakacje. Poznają dwóch chłopców i są z nimi związane. Jednak nie wszystko trwa wiecznie, dziewczyny wracają do swojego miasta i muszą dalej stawiać czoło swoim problemom. Koniec jest całkiem szczęśliwy. Rodzice się godzą, a Puszka spodziewa się dziecka. Teraz pozostaje nam tylko czekać na dalsze przygody nastolatków.
/Jola B./

Internet-zagrożenie czy okno na świat?


W dobie komputerów, kin domowych, mp3 i wypraw w kosmos wiele tematów, których nie poruszano, nagle staje się problemem popularnym. Czy rozpętamy wojnę atomową? Czy aborcja jest moralna? Jak powinniśmy chronić Ziemię przed produktami cywilizacji? Czy grozi nam realne zagrożenie ze strony Bliskiego Wschodu? A co z karą śmierci?
Internet jest bardzo popularnym, wciągającym i pomocnym rodzajem mediów. Ale czy na pewno bezpiecznym? Przecież w Internecie jest mnóstwo stron p ornograficznych, wulgarnych i niebezpiecznych z innego powodu, a w sieci znajdziemy wielu przestępców...Mimo wszystko uważam, że nie należy bać się „neta”. Trzeba tylko dobrze z niego korzystać.
Po pierwsze, w Internecie znajdziemy wiadomości na każdy temat. Od kiedy mam w domu sieć łatwiej i szybciej znajduję informacje potrzebne do napisania referatów, a dzięki internetowym słownikom szybciej odrabiam zadania z języków obcych. Nie mam też problemów z wyszukaniem ciekawostek o moich idolach, najnowszych ekranizacjach filmowych i premierach książkowych.
Po drugie, sieć to raj dla twórców! Jeśli dotąd pisałeś do szuflady, Internet daje Ci możliwość założenia literackiego bloga. Zilustrowałeś właśnie ulubioną książkę? Pokaż swoje dzieło jako link na forum internetowy! Inni ocenią Twoje prace, doradzą, pomogą w kontynuowaniu „kariery” .
Po trzecie, dzięki skrzynkom e-mailowym, czatom i komunikatorom możesz kontaktować się z ludźmi z całego świata. Teraz przyjaźń z wakacji ma szanse przetrwać, a Ty masz możliwość streszczenia wczorajszej imprezy nawet bez wychodzenia z domu! Oczywiście, to nie to samo co rozmowa, jednak to zawsze możliwość kontaktu. Poza tym, e-mailem można umówić się na spotkanie!
Wobec powyższych argumentów nasuwa się wniosek: Internet to okno na świat na miarę XXI wieku. Nie wolno jednak zapominać, że przez to okno można zobaczyć również całe zło naszych realiów. Jeśli jednak będziemy korzystać z sieci „z głową”, otworzy się przed nami wiele możliwości.
A tak na marginesie: z Internetem i komputerami mamy do czynienia w wielu zawodach, więc chyba warto przestać się bać?

Wielkanoc


Wielkanoc

Już nie kołaczą kołatki,
Już koniec wielkopostnej żałoby.
Trzymamy w rękach kwiatki
Idziemy z mama „na groby”

W kościele w kamiennej grocie
Pan Jezus z krzyża zdjęty.
Jutro nam zmartwychwstanie
radosny, uśmiechnięty.

Zadzwonią kościelne dzwony
Pełne wielkiego wesela
Ucieszą się wszyscy ludzie
To będzie Wielka Niedziela

///Ewa Szelburg-Zarembina///

Zmartwychwstanie

Huczą dzwony, a radośnie
Serce w nich kołata.
One wołają alleluja!
Zmartwychwstał Pan Świata.

Nie zasępiaj smutkiem duszy
Dnia tak wesołego
I otuchę i nadzieję
Wpuść do serca swego

Nie martw się mile dziecię
Dzwon dzisiaj wydzwania,
Że nadejdzie dla wszystkich
Chwila zmartwychwstania

///no name///

Na Wielkanoc

Na Wielkanoc Tysiąclecia
Życzą Księża małe dzieci:

By radośnie biły dzwony,
A Pan Jezus był chwalony.

Aby księża po swej pracy
Bardzo ciężkiej odpoczęli
I pisanki kolorowe
Na święconkę wszyscy mieli.
Pełnych miłości ,radości i zdrowia
Świat wielkiej nocy
Oraz bogatego zajączka życzy …

Recenzja atramentowej serii


W marcu polecam Wam książki znanej, niemieckiej pisarki dla młodzieży, Cornelii Funke, o tytułach: „Atramentowe Serce” i „Atramentowa Krew”. Opowieści o tym, dlaczego czytanie na głos nie zawsze jest bezpieczne i co może się zdarzyć, gdy do historii fantasy wtrącą się pewien introligator i jego córka...
Meggie Folchart ma dwanaście lat, tatę „lekarza książek” i skrzynkę wypełnioną jej ukochanymi powieściami. Mamy Meggie nie ma: dziewięć lat temu ta wyjechała gdzieś i nie wróciła. Życie dziewczyny zmienia się, gdy pewnej nocy pod jej dom przychodzi dziwny mężczyzna z rudymi, długimi włosami i kilkoma szramami na twarzy, który przedstawia się jako Smolipaluch. Mówi o jakimś Capriconie, który ponoć szuka jej taty i pewnej książki, którą on posiada. Meggie, jej tata Mo, Smolipaluch i jego kuna z różkami wyruszają w góry do domu ciotki Elinor, by uciec przed niebezpiecznym człowiekiem, o którym mówił nieznajomy. Okazało się, że dziewięć lat temu ojciec dziewczynki w czasie czytania na głos wyczytał Capricorna, jego ludzi i Smolipalucha z książki o tytule „Atramentowe Serce”. W tym samym czasie zniknęła matka Meggie i odtąd Mortimer stara się nie czytać na głos.
Tak zaczyna się jedna z najlepszych serii fantasy, jakie czytałam. Obie książki, a zwłaszcza „Atramentowa Krew”, mają tak szybką fabułę i tylu bohaterów pojawiających się ni stąd ni zowąd, że trudno byłoby mi teraz opowiedzieć ją do końca. Jest to opowieść o miłość i przyjaźni, o pisaniu i czytaniu, historia o odwadze, fantazji i wierze. Dobrą stroną tych pozycji są cytaty z innych książek przed każdym rozdziałem nawiązujące do akcji. To propozycje dla tych osób, które lubią fantastykę, grube tomy, które czyta się jednak jednym tchem, oraz dla tych, którzy zazdroszczą czasem postaciom z atramentu...



„My, dzieci z dworca Zoo”


Całkiem niedawno w moje ręce trafiła niezwykła książka. „My, dzieci z dworca Zoo” to historia piętnastoletniej byłej narkomanki, Christiane. Akcja ma miejsce w większości w Berlinie Zachodnim, w latach siedemdziesiątych XX wieku. Sześcioletnia Christiane przeprowadza się ze wsi do wielkiego miasta Berlin. Miało się tu zacząć dla rodziny nowe życie. Rzeczywiście, nastąpiły pewne zmiany. Szkoda tylko, że w większości na gorsze...
Dziewczyna opowiada najpierw o pierwszych latach spędzonych w tym mieście: o niezrealizowanych marzeniach rodziców dotyczących założenia biura matrymonialnego, nałogu ojca, jego szaleństwach, życiu na osiedlu, gdzie dzieciom nie wolno było się w nic bawić i panowała zasada „albo będziesz bił, albo będziesz bity”. O tym, jak jej matka zamieszkała przez ojca ze swoim przyjacielem, który kazał jej wyrzucić psa. O tym, jak spotkała „bombowych” znajomych, którzy mieli wszystko gdzieś, nosili długie włosy, obcisłe dżinsy i palili haszysz. O tym, jak zaprowadzili ją do dyskoteki „Sound”. Tam Christiane poznała kolejnych „bezbłędnych” ludzi, nawet znalazła chłopaka, Detlefa. Z tym, że oni zaszli już dalej – brali heroinę. Gdy Christiane po raz pierwszy sobie „władowała” miała jedynie trzynaście lat.
Dziewczyna opisuje kolejne etapy nałogu. O swojej przyjaźni z narkomanami, z których kilku trafia do więzienia, kilku traci życie na skutek przedawkowania(m.in. jej najlepsza przyjaciółka – wtedy najmłodsza ofiara heroiny w Berlinie), nieudanych próbach odwyku, konieczności „zarabiania” prostytucją na kolejne działki, coraz gorszym stanie zdrowia (Christiane z powodu narkotyków dwa razy chorowała na żółtaczkę), próbie samobójczej.
Z tego, jak otwarcie mówi Christiane, bagna, wyciągnęła ją matka. Pewnego dnia, gdy dziewczyna jest już na całkowitym dnie, zabiera ją z komisariatu i wysyła córkę do Niemiec Wschodnich. Tam dziewczyna zaczyna nowe życie. Zamienia strój i make-up „klasycznej ćpunki” na ubiór pasujący do nowych znajomych, znajduje paczkę przyjaciół, powoli wychodzi z nałogu. Zauważa również, że jej niechlubna przeszłość może się za nią ciągnąć i przeszkodzić w zdobyciu wykształcenia i zawodu.
Uważam, że Christiane nie była złą dziewczyną. Jak sama stwierdza, żyły w niej jakby dwie nastolatki. Z jednej strony była lojalną, inteligentną, wrażliwą, normalną dziewczyną, z drugiej zaś bezwstydną, bezczelną, złośliwą narkomanką na kompletnym dnie. Zanim jednak ją ocenimy musimy odpowiedzieć sobie na jedno pytanie: czy gdybym żył w Gropiusstadt (dzielnica Berlina, w której mieszkała Christiane) w tamtych czasach, gdybym nie mógł liczyć na zapracowanych dorosłych i rozwiedzionych rodziców, czy gdybym większość czasu spędzał w miejscu, gdzie fajne znaczyło zabronione, czy w tej sytuacji, w wieku dwunastu lat potrafiłbym nie zacząć, nie zapalić haszu i nie naśladować narkomanów? Według mnie, dla wrażliwej, młodej dziewczyny jest to o wiele za dużo. A potem mogło być tylko coraz gorzej...
Na koniec chcę zauważyć, że historia ta zdarzyła się naprawdę, a dzięki dołączonym zdjęciom bohaterów i wypowiedzi głównej bohaterki cała książka ma charakter dokumentalny.


Numer 5/6/2006/2007




Gazetka Biblioteczna
Nr5/6/2006/2007
Gimnazjum w Goczałkowicach - Zdroju

Rozmiar: 17007 bajtów


Spis treści:


1.Wywiad z Panią Elżbietą Urdzoń - Oleś
2. Wolność: jak o nią walczyć?
3. Krótka historia walentynek
4. Życzenia dla babci i dziadka
5. Życzenia walentynkowe
6.Warto przeczytać...
7.Pośmiej się razem z nami!
8.Krzyżówka na piątkę...
9.Nasze gimnazjalistki piszą wiersze!

Wywiad z Panią Elżbietą Urdzoń - Oleś


1.Co zdecydowało o pracy w naszej szkole?
Chęć sprawdzenia się w nowej sytuacji życiowej,zbieranie doświadczeń,poszerzenie kontaktów.
2.Lubi Pani dzieci?
Zawsze bardzo lubiłam kontakt z dziećmi ze względu na ich spontaniczność, szczerość, poczucie radości. Myślę, że nam dorosłym z czasem te uczucia umykają, a dzieci pozwalają nam dostrzec, że cieszyć się należy każdym dniem.
3.Jakie ma Pani plany na przyszłość?
Własna rodzina i dzieci. Rozwój zawodowy.
4.Czy lubi Pani pracować w świetlicy?
Lubię, ponieważ mam swobodny kontakt z młodzieżą. Poznaję problemy i zainteresowania ludzi, ich aspiracje i plany na przyszłość.
5.Czy lubi się Pani udzielać dla szkoły?
Jeżeli istnieje taka możliwość, to zawsze chętnie pomagam.
6.Jaką klasę lubi Pani najbardziej?
To trudne pytanie .Nie mogę odpowiedzieć jednoznacznie na nie, ponieważ lubię młodzież z każdej klasy.

//Dorotka//

Wolność: jak o nią walczyć?


Jest kilka rzeczy, które dorośli uważają za szczególnie dla nas niebezpieczne. Są to: dyskoteki, "złe" towarzystwo, wyjazdy z noclegiem, ostra muzyka, Internet. Ci najbardziej rygorystyczni nie pozwalają nam na randki, czytanie "złej" literatury, oglądanie "niebezpiecznych" filmów, a lekki cień do powiek na imprezę zaczyna budzić kontrowersję. Nie mówię, że robią źle, bo w końcu chcą nas tylko chronić...jednak są sposoby na przekonanie opiekuńczych rodziców do swoich racji. Jednak najpierw zastanówmy się, dlaczego dorośli doznają szoku na wieść, że ich córka ma chłopaka, a wyrażenie "zabawa u Jolki" przynosi ze sobą złe skojarzenia.

Rodzic to w naszym słowniku osoba starsza od nas o jakieś dwadzieścia, trzydzieści lat. Występuje w dwóch wersjach podstawowych: wychowawczo-żywieniowej(potocznie nazywanej mamą) oraz finansowo-moralizatorskiej(inaczej tatą). Jej głównym celem jest:

-zrobienie z nas dobrych ludzi

-zapewnienie nam dobrego wykształcenia i opieki
Niektóre egzemplarze są rozszerzone o inne funkcje, jak pomoc lekcyjna lub techniczna (przydatna, gdy drukarka lub mp3 odmawia posłuszeństwa).

Aby rodzic mógł spełnić swój główny cel, musi czasem nam czegoś zabronić. Skąd jednak mama czy tata wpadają na pomysły, całkiem dla nas dziwne, że w dyskotece panuje szajka narkotykowa, a w Internecie jest pełno zboczeńców? Otóż, nie są to po prostu czcze domysły, mające nam uprzykrzyć życie. Rodzice żyją na świecie tyle lat, że zdążyli się nasłuchać o różnych przestępstwach, wypadkach itp. sprawach. Naszym zadaniem jest pokazanie rodzicom, że nas takie rzeczy nie dotyczą, bo jesteśmy odpowiedzialni. Jak to zrobić? Należy zastosować kilka kroków:

a)rozmowa
Kłótnie dobre były w przedszkolu, gdy rodziciele pod groźbą krzyku na cały sklep ustępowali i pozwalali ci kupić kolejną lalkę Barbie. Dzisiaj zamień płacz trzylatki na dochodzenie do kompromisu. Zaproponuj spisanie argumentów i kulturalną dyskusję. Bądź skłonna ustąpić w mniej historycznych sytuacjach, jednak zawsze wymagaj, by inni cię wysłuchali. Ty również naucz się słuchać i postaraj się zrozumieć drugą stronę. Staraj się spokojnie przedstawiać swoje opinie, bo jękami typu „nienawidzę was! Jesteście potworami!” tylko pogorszysz swoją sytuację. Rodzice zaczną cię traktować jako mądra osobą, której nie trzeba ciągle czegoś kazać i za wszystko karać, bo można z nią szczerze pogadać.

b)nie wymagaj wiele

Jeśli od razu poprosisz o zgodą na całonocną imprezę na pewno usłyszysz "nie". Rodziców należy przyzwyczaić do tego, że jesteś coraz bardziej samodzielna: zacznij od małej imprezki u koleżanki, samodzielnego pójścia do kina. Rodzice nie lubią twoich znajomych i dostają dreszczy na myśl, że się zakochasz? Wystarczy regularnie, np. pod pretekstem nauki, zapraszać kolegów i koleżanki do domu. Potem namów rodziców do poznania rodzicieli znajomych, na wyjście z koleżanką do kina...w końcu rodzice przyzwyczają się do twoich przyjaciół i nie będą mieć "ale", gdy rzucisz "Będę u Agi".

c)Odpowiedzialność

Jeśli będziesz kłamać, wyłudzać, robić sceny, zapominać i spóźniać się dasz rodzicom wiele argumentów, by zamknęli cię w pokoju i traktowali jak pięciolatka. Złe oceny, bałagan, głupie odzywki do rodzeństwa, ignorancja i zaniedbywanie obowiązków też nie pomoże ci w walce o dorosłość. Pokaż, na ile jesteś dorosła, a rodzice zdecydują, na ile ci pozwolą: oto zasada! Oczywiście nie łatwo będzie stać się ideałem córki z dnia na dzień, jednak poprawa ostatniej pały z niemieckiego i wyprowadzenie psa to świetny początek. A na spacerze może będzie ktoś jeszcze...?

//Kasia//

Krótka historia walentynek


Święty Walenty patronuje chorym na epilepsję i choroby nerwowe. Legenda głosi, że stało się tak za sprawą niemieckiej etymologii imienia świętego: fallen - padać.
Dlaczego św. Walenty stał się patronem zakochanych dokładnie nie wiadomo... Jedni wyjaśniają to zbieżnością dnia świętego z porą łączenia się w pary ptaków na Wyspach Brytyjskich. Inni tłumaczą to przejęciem przez chrześcijaństwo pogańskiego zwyczaju wypisywania przez chłopców w przededniu święta bogini dziewcząt (15 lutego) imion swych ukochanych.
Na zachodzie Europy św. Walenty patronuje zakochanym co najmniej od XV w. W Polsce święto Zakochanych obchodzone jest dopiero od kilku (może kilkunastu) lat. I chyba dobrze się stało, że zakochani mają swoje święto.
Walentynki najzabawniej i najhuczniej obchodzone są w USA i Angli. Właśnie tego dnia zakochani z wzajemnością bądź bez wzajemności wysyłają sobie serduszka, karteczki z życzeniami i obdarowują się drobnymi prezentami. Tradycja mówi, że kartki i życzenia powinny być anonimowe, podpisane "Twój Walenty" lub "Twoja walentynka".
Polacy także coraz chętniej obchodzą walentynki. W tym szczególnym dniu zarówno osoby młode jak i nieco starsze okazują uczucia swoim ukochanym. I nie ważne czy to kobieta wręcza upominek mężczyźnie czy mężczyzna kobiecie.
Walentynki to również dobra okazja do okazania uczuć przez osoby nieśmiałe - można wysłać lub podrzucić sympatyczną kartkę z serduszkami... i czekać na reakcję obdarowanej osoby :-)
/Opracowano na podstawie Internetu/

//Dorotka//

Życzenia dla babci i dziadka


Życzę dziś Tobie, Babuniu miła,
byś zawsze w życiu szczęśliwa była,
życzę babuni życia najdłuższego,
pociechy, szczęścia i zdrowia dobrego.
* * *
Niechaj dziadzio z babunią
Tak nam długo żyją,
Póki komar i mucha
Morza nie wypiją.
A ty, mucho, ty, komarze,
Pijcie wodę powoli,
Aż sie babcia i dziadek
Nażyją do woli.
* * *
Babuniu Kochana!
Weź mnie na kolana -
Ja Cię ucałuję
Szczerze powinszuję
Byś nam długo żyła,
Zawsze zdrową była.
* * *
Dziadku dziadku, co ci dam,
tylko jedno serce mam,
a w tym sercu róży kwiat,
dziadku dziadku, żyj 100 lat!

//Małgocha//

Życzenia walentynkowe.


Pamiętaj, że myślę o Tobie
i kocham Cię
w każdym moim słowie,
w każdym moim czynie,
zawsze. do końca,
nawet jak świat
przeminie!

***

Ktoś bardzo Cię kocha - nie powiem Ci kto,
i myśli o Tobie - nie powiem Ci co,
i w myślach całuje - nie powiem Ci jak,
i cierpi, bo czuje, że kogoś mu brak,
ktoś chciałby Ci przysiąc - nie powiem Ci kto,
ktoś bardzo Ci bliski - nie powiem Ci kto,
lecz sam śię dowiesz, za tydzień albo dwa,
że ten, kto Cię kocha, to własnie ja.

***

Szli raz i gdzieś się spotkali,
popatrzyli na siebie
i zaraz się pokochali:
on rzekł i ona: chcę Ciebie!
No i wtedy razem poszli
no i aż przed ołtarz doszli!
Z dwu dawnych dróg samotności
zrobili drogę miłośći.

***

Miłość jedyna jest,
Miłość nie zna końca,
Miłość cierpliwa jest,
Zawsze ufająca.
Wszystko potrafi znieść,
Wszystko oddać umie,
Życiu nadaje sens,
Każdego zrozumie...

***

Naucz mnie sztuki kochania,
naucz mnie życia we dwoje,
lecz nigdy mnie nie ucz rozstania,
bo tego bardzo się boję.

***

Miłość jest piękna,
piękniejsza od słońca,
lecz tylko wtedy,
gdy trwa do końca.

***

Miłośc to wielkie słowo,
I ten je tylko rozumie,
Kto raz kochał
I wiecej kochać nie umie.

***

Miłośc to wielka księga.
Słowo "Kocham- to jej treść,
Pocałunek - to przysięga,
A to warte wszystko łez.

***

Miłość jest piękna,
Czasem przyjemna,
Lecz tylko wtedy,
Gdy jest wzajemna.

***

W przyjaźni więcej się mieści,
Niż miłość w sobie zawiera,
Bo przyjeźń wszystko oddaje,
A miłość wszystko zabiera.

***
//Małgocha//

Warto przeczytać...


W tym miesiącu polecam Wam opowieść Erica Schmitta pt. „Oskar i Pani Róża”. Jest to historia chłopca, który choruje na białaczkę. Za namową opiekunki, pani Róży, pisze listy do Pana Boga. Zostało mu już tylko 12 dni życia. Czy da się przeżyć całe życie w tak krótkim czasie? Okazuje się, że tak! Wystarczy, że każdy dzień życia uznamy za 10 lat. W swoim krótkim pobycie na Ziemi chłopak przeżywa pierwszą miłość, ucieka z domu(tak właściwie to ze szpitala), a nawet zaprzyjaźnia się z Panem Bogiem.
Życia Oskara miało dwie cechy charakterystyczne. Po pierwsze, było bardzo krótkie. Po drugie, było bardzo dobre. Możemy się zastanawiać, dlaczego nasze życie nie jest takie szczęśliwe, jak jego. Bo Oskar był szczęśliwy, potrafił cieszyć się tym, co miał. A miał przecież wiele: rodziców, panią Różę, kolegów z oddziału, „żonę”, Pana Boga. Nie miał tylko zdrowia, jednak nie przeszkadzało mu to w optymistycznym patrzeniu na świat. Oczywiście, w życiu Oskara było wiele problemów niezwiązanych ze zdrowiem(np. rodzice, którzy nie potrafili z nim rozmawiać), jednak z pomocą Pana Boga udaje mu się je rozwiązać. Jak na dziesięciolatka chłopak jest bardzo inteligentny i dojrzały. Polecam tę książeczkę szczególnie nastolatkom, którzy znajdą w niej odpowiedzi na wiele ważnych pytań o Boga, miłość i sens życia.

//Kasia//

Pośmiej się razem z nami!



1.Początkująca śpiewaczka operowa pyta męża:
- "Dlaczego ty zawsze wychodzisz na balkon, kiedy śpiewam?"
- "Bo nie chce, żeby sąsiedzi myśleli że cię biję."

2."Czemu tak krzyczałeś w nocy?"
- "Miałem straszny sen. Śniło mi się, że musze się ożenić!"
- "Z kim?"
- "Znów z tobą!!!"

3."Wiesz, nasz sąsiad dwa miesiące temu ogłuchł!"
- "A jak to znosi jego żona?"
- "Jeszcze nie zauważyła..."

4.Pewne małżeństwo ma "ciche dni".
Wieczorem mąż pisze do żony: "Stara, obudź mnie o piątej".
Nazajutrz mąż budzi się o siódmej i spostrzega na stole kartkę: "Stary wstawaj, już piąta!".

5.Mąż do żony:
- "Kochanie, nie mogę znaleźć herbaty!"
- "Ty beze mnie to z niczym byś sobie nie poradził! Herbata jest w apteczce, w puszce po kakao, z nalepką "sól"."

6.Kowalski przychodzi do domu w rocznice swojego ślubu. Od progu wita go żona informując, ze ma dla niego niespodziankę. Zawiązała mu oczy i zaprowadziła do pokoju, po czym sama poszła do kuchni.
W pewnym momencie Kowalski „puścił bąka”. Korzystając z nieobecności żony zaczął rozpędzać śmierdzące powietrze trzymanym w ręku bukietem kwiatów. Po chwili wraca żona i zdejmuje Kowalskiemu opaskę z oczu. Rzeczywiście czekała na niego niespodzianka - cały pokój gości, którzy przyszli z okazji rocznicy...

7.Wnuczka pyta babcię:
- Babciu, kto to jest kochanek?
A babcia otwiera szafę, z której wylatuje szkielet człowieka i mówi:
- O ... , na śmierć zapomniałam!

//Wojtek//

Krzyżówka na piątkę...

Rozmiar: 17007 bajtów
1.Samogłoska lub spółgłoska
2. Dziedzina zajmująca się tworzeniem słów
3.Wyraz brzmiący jak inny, ale mający całkiem inne znaczenie
4.Kazdy ma swoje ______ i obowiązki
5.Imię w tytule polskiej epopei narodowej
6. K.Ł., D.W czy T.F. to…
7. Autor „Dziadów”
8.Każdy ma swojego adresata



Aleksander _________ autor książek m.in. „Faraon”, „Lalka”

//Mateusz//

Skopiuj krzyżówkę, rozwiąż ją i przynieś do biblioteki - do 9 lutego! Zostanie wylosowanych 5 uczniów, którzy otrzymają oceny bardzo dobre z języka polskiego (za aktywność).


Nasze gimnazjalistki piszą wiersze


***

Głupie słowa …
A tak mogą skaleczyć.
Bez namysłu wychodzące z naszych ust
Myśli roztrzepane niczym liście na wietrze,
-ubrane w melodię
Ciężka lub lekka praca naszych strun głosowych
W takich momentach praca zmarnowana
Czyimś bólem skalana
Co zrobić? Zamknąć wrota domy słów
Żadnego już stamtąd nie wypuścić
Pozwolić jedynie na ciche, ledwo słyszalne:
Kocham Cię!
Bo wbrew wszystkim innym słowem, myślom
- to jeszcze coś znaczy

***

A tam nikt nie czeka
Z otwartymi ramionami …
Nikt nie ofiaruje pomocy …
Spadam
Gdy czegoś potrzebują przychodzą zawsze
Pomagałam. A teraz?
Lecę w dół, a ich nie ma …
Przyjaciele …
Gdzie jesteście?
Za późno…-powiedział jakiś głos –
Spadła …

//Sabina Tendera//

Redaktorzy:
Małgorzata Ligas
Wiola Koscielniak
Agnieszka Mrzyk
Dorota Smolorz
Katarzyna Waliczek
Wojciech Wiera
Mateusz Luks
Szymon Bachul
Oprawa komputerowa/internetowa: Szymon Bachul, Mateusz Luks
Korekta:
mgr Monika Mrzyk

Numer 4/2006/2007



Rozmiar: 17007 bajtów
Rozmiar: 13000 bajtów


Spis treści:
1. Wywiad z panią Barbarą Szermańską
2. Orhan Pamuk - laureat literackiej Nagrody Nobla 2006
3. Tradycje bożonarodzeniowe
4. Życzenia świąteczne
5. Dlaczego nastolatki nie chcą czytać?
6.Warto przeczytać!
7.Nasze gimnazjalistki piszą wiersze! Może i Ty spróbujesz swoich sił?
8.Pośmiej się razem z nami!
Rozmiar: 13000 bajtów

WYWIAD Z PANIĄ BARBARĄ SZERMAŃSKĄ


Pani Barbara Szermańska, nauczycielka języka polskiego w naszej szkole zgodziła się udzielić odpowiedzi na kilka pytań do „Gazetki Bibliotecznej.”

Dzień dobry! Jesteśmy uczennicami klasy II i chciałybyśmy zadać Pani kilka pytań.

1. Co zadecydowało o pracy w naszej szkole?

Może raczej kto... rzecz jasna Pani dyrektor, bo to ona decyduje o tym, kogo przyjmuje do pracy. Byłam w czasie studiów jej praktykantką i chyba wtedy mi zaufała. Jestem jej za to wdzięczna i trudno mi sobie wyobrazić siebie gdzie indziej, ale życie czasem płata figle...

2.Od czego (w jakim momencie) zaczęła się Pani "przygodę" z językiem polskim?

Moja przygoda z językiem polskim zaczęła się na poważne w liceum, a dokładnie na drugiej lekcji tego przedmiotu w nowej szkole. Miałam wtedy jako nauczyciela – budzącą postrach potężną blondynkę, przed którą wszyscy drżeli. Zapytała, czy jest ktoś chętny do odpowiedzi, a ja nie wiedząc, co robię, zgłosiłam się bez wahania. Proporcjonalnie do zmniejszania się odległości od biurka wzrastało odczucie przerażenia i strachu. Dziękowałam przeznaczeniu, że tego dnia ubrałam spodnie i nikt nie widział, jak drżą mi nogi. Odpowiadałam przez 45 minut! I ciągle ja mówiłam, a na koniec zobaczyłam w zeszycie celujący. Lotem błyskawicy rozeszła się wiadomość, że jakiś pierwszak dostał celujący u pani Wolf. Od tego czasu uwierzyłam w siebie i robiłam wszystko, żeby nie zatrzeć dobrego wrażenia. Dzięki tej nauczycielce i mojemu dążeniu do celu jestem teraz nauczycielem języka polskiego.

3. Dlaczego wybrała pani ten zawód?
Uczyłam wszystkich, kto tylko się dał, od najmłodszych lat robiłam z zeszytów dzienniki, poprawiałam kartkówki, więc jest to spełnienie dziecięcych marzeń.

4. O jakim zawodzie marzyła Pani wcześniej?

Krawcowa nazywała się Suchy, więc chciałam być Panią Suchową. Pani, która piekła ciasto miała nazwisko Sojka, więc chciałam być Panią Sojkową i tak we wszystkim...

5. Czy czuje się pani spełniona w swoim zawodzie?

Ależ oczywiście! Choć nieraz rzucałam grochem o ścianę, ale sukces nie zależy w tym zawodzie tylko ode mnie.

6. Jakie ma pani plany na przyszłość?

"Podróżować, zwiedzać świat, pięknie żyć, garściami życie brać".

7. Co Pani zdawała na maturze?

Polski, rosyjski i matematykę, tylko z rosyjskiego miałam 4 i był to dla mnie mały wstrząs, bo ja przecież byłam wzorową uczennicą.

8. Czy wybór kierunku studiów był dla Pani problemem?

Żadnym, to było tak oczywiste, że bezmyślnie złożyłam papiery tylko na jeden kierunek do jednej uczelni, na szczęście wszystko się udało.

9. Czy w czasie studiów zetknęła się Pani z jakimiś ciekawymi ludźmi ze świata literatury i nauki?

Miałam to szczęście, że studiowałam w Krakowie, który pełny jest ciekawych ludzi. Często na ulicy spotykaliśmy ciekawych ludzi, a popularnością cieszyły się wykłady Cz.Miłosza, L. Kołakowskiego, ale największym zaskoczeniem było odkrycie, że przez dwa lata uczyła mnie siostra mojej ukochanej poetki H. Poświatowskiej, o czym dowiedziałam się przed ostatnimi zajęciami. Tych nazwisk można wymieniać jeszcze sporo.

10. Jaka jest Pani ulubiona książka?

Marcel Proust: "W poszukiwaniu straconego czasu".

11. Co Pani lubi w uczniach, a Co Panią w nich denerwuje?

Cenię w uczniach pasję, ciekawość i zaangażowanie, nie znoszę pychy i "tumiwisizmu".

12.Jakie jest Pani motto życiowe?

Ciesz się z tego , co masz, a Pan ześle Ci szczęście!

Dziękujemy za wyczerpujące odpowiedzi i życzymy dalszych sukcesów zawodowych.
Do widzenia.

/Bożena i Ola/

ORHAN PAMUK - LAUREAT LITERACKIEJ NAGRODY NOBLA 2006


Jest pierwszym Turkiem uhonorowanym taką nagrodą. Urodził się 7 czerwca 1952 roku w Stambule jako syn inżyniera budującego koleje. Studiował architekturę, następnie przeniósł się na dziennikarstwo, które ukończył w 1977 roku. Kilka lat spędził na stypendium w USA. Mieszka w Stambule. Orhan jest zaangażowany w politykę, oskarżono go o "obrazę narodu tureckiego", w styczniu 2006 roku sprawę umorzono ze względu na interwencję Parlamentu Europejskiego i protesty wielu intelektualistów na swiecie.
Orhan Pamuk zaczął pisać w wieku 22 lat i od tej pory codziennie oddaje się pisarstwu i lekturze,które są całym jego życiem. Twórczość Pamuka to proza poruszająca trudne tematy. Autor pisze o konflikcie tradycji i współczesności, Europy i Azji.
Pisarz jest znany na świecie, jego książki wydano w ponad 40 krajach, w kilkudziesięciu językach.
Jest autorem następujących powieści: "Śnieg", "Ciemność i światło", "Cichy dom", "Biały zamek", "Nazywam się czerwień".


TRADYCJE BOŻONARODZENIOWE


Rozmiar: 17007 bajtów
Zwyczaje ludowe wiążą się z ostatnim dniem adwentu, czyli z Wigilią. Słowo "wigilia" pochodzi z języka łacińskiego i oznacza czuwanie. Tradycja czuwania przed dniami świąt wywodzi się ze Starego Testamentu. W izraelskich domach w wigilie szabatu i innych świąt szykowano jedzenie i czyniono wszelkie przygotowania tak, aby święta mogły być wolne od pracy. I nasze Wigilie służą temu celowi, a ponadto jest to czas, w którym do nadchodzącego święta trzeba przygotować się wewnętrznie. Obecnie, po reformie kalendarza Wigilia stanowi nie tyle przygotowanie do świąt, ale rozpoczyna już sam obchód świąteczny. Po generalnych porządkach, gdy cały dom lśni już czystością, przystępujemy do świątecznego przyozdabiania domów. W minionych wiekach stałym elementem dekoracyjnym były snopy zboża - symbol dostatku - stawiane przez gospodarzy w kątach izb chłopskich. Poza zbożem domy dekorowano też odpowiednio przyciętymi wierzchołkami lub gałęziami drzew iglastych, zatykanymi w różnych miejscach izb lub zawieszanymi. Zwyczaj ten był zapewne symbolem życia, miał zapewniać ludziom, domostwu i całemu dobytkowi szczęście i wszelką pomyślność. Współczesna choinka, przybrana świeczkami i innymi ozdobami pojawiła się najwcześniej na ziemiach niemieckich. Jej ojczyzną była najprawdopodobniej Alzacja. Tam właśnie zwyczaj polegający na wnoszeniu do domu wiecznie zielonej gałęzi i wieszaniu jej przy suficie został zastąpiony w XV lub XVI wieku stojącym drzewkiem wigilijnym. Zwyczaj przystrajania drzewka wigilijnego rozpowszechnił się zapewne na przełomie XVIII i XIX wieku. W polskiej tradycji czas ten liczony jest jednak nieco inaczej, tzn. od chwili zapadnięcia zmroku i ukazania się na niebie pierwszej gwiazdy. Na stole stawia się zazwyczaj jedno dodatkowe nakrycie. Według współczesnej interpretacji miejsce to przeznaczone jest dla zabłąkanego wędrowca lub dla osób bliskich, ale w tym momencie nieobecnych. Wigilijny opłatek jest zwyczajem typowo polskim. Symbolizuje on powszechne pojednanie i braterstwo. Geneza opłatka jest kościelna, religijna. W Polsce zwyczaj ten należy obecnie do powszechnie znanych, chociaż pojawił się dość późno i upowszechnił się ostatecznie w pierwszych dziesięcioleciach XX wieku. Nieodłączną częścią wieczoru wigilijnego było i jest wspólne śpiewanie kolęd przy bożonarodzeniowej szopce. Wieczór wigilijny kończy pasterka - Msza odprawiana w kościołach dokładnie o północy. Zgodnie z tradycją upamiętnia ona przybycie do Betlejem pasterzy i złożenie przez nich hołdu nowo narodzonemu Mesjaszowi. Zwyczaj sprawowania bożonarodzeniowej liturgii nocnej wprowadzono w Kościele już w drugiej połowie V wieku. Do Polski dotarł on więc być może razem z chrześcijaństwem. Innym zwyczajem wprowadzonym i upowszechnionym przez Kościół, są odwiedziny parafian w okresie świąt Bożego Narodzenia składane przez proboszcza lub księży z parafii.

/Wiola, Dorota, Aga/

ŻYCZENIA


Gdy gwiazdki świecą na niebie,
Mikołaj leci do Ciebie,
By dać Ci piękne prezenty
I przesłać uśmiech swój święty.

Niechaj w szczęściu życie mija,
Zdrowie niech zawsze sprzyja,
W dzień Bożego Narodzenia
Takie ślemy Wam życzenia.

Tysiąca choinek w lesie,
Prezentów, ile Mikołaj uniesie,
Bałwana ze śniegu i mniej życia w biegu,
Oraz tyle radości, ile karp ma ości.

Nim Gwiazdka zabłyśnie, nim święta przeminą,
Niech Was błogosławi panienka z Dzieciną!
Niech się życie Wasze w szczęśliwości splata,
Dziś, jutro, w Nowy Rok i po wszystkie lata!

Tradycyjnie jak co roku
Sypią się życzenia wokół.
Większość życzy świąt obfitych
I prezentów znakomitych,
A ja życzę, moi mili,
Byście święta te spędzili
Tak jak każdy sobie marzy,
Że mu kiedyś się przydarzy.

I znowu zima, znowu są święta,
A każdy święta dobrze pamięta,
Więc znowu z Goczałkowic płyną życzenia
Zdrowia i szczęścia i powodzenia.

Święta- wspaniały to czas,
Zdarzają się tylko raz.
Więc się cieszmy i radujmy
Życzeń sobie nie żałujmy.

/Gosia/

DLACZEGO NASTOLATKI NIE LUBIĄ CZYTAĆ?


W dzisiejszych czasach mamy szeroki wybór książek dla młodzieży, od fantastyki przez powieści przygodowe, aż po historie „z życia wzięte”. Są to pozycje ciekawe, zabawne, uczące mnóstwa rzeczy, pomagające poradzić sobie z chandrą i kłopotami. Dlaczego więc nastolatki nie lubią czytać? Kiedyś było to zrozumiałe, mało kto znał litery, a pozycji łatwo dostępnych i przeznaczonych dla młodzieży było jak na lekarstwo. Jednak dziś, w erze „Harrego Pottera” nie powinno być ani jednego nie czytającego nastolatka!
Jednak różnica pomiędzy tym, jak być powinno, a jak jest, z zasady jest ogromna. Na palcach jednej ręki mogę policzyć osoby, które w mojej klasie regularnie czytają lektury lub znają się na literaturze. I jeśli tak dalej pójdzie to jedyną lekturą nadobowiązkową, jaką będziemy czytać, stanie się „Bravo Girl!” albo inne kolorowe pisma.
Dlaczego tak jest? Otóż problem zaczyna się w pierwszej klasie podstawówki, gdy większa liczba dzieci zaczyna przygodę z językiem ojczystym. Ciągłe dukanie „A-L-A M-A A-S-A. M-A-M-A T-O-M-K-A” nudzi dzieciaki i męczy. Większość z nich dość późno zacznie czytać tak szybko, by móc swobodnie czytać całe tomy.
I tu zaczynają się kolejne schody. Bo dziecko, które właśnie zaczyna czytać dostaje do ręki pierwsze obowiązkowe lektury, które wcale nie muszą mu się spodobać. Po prostu, każdy ma inny gust, bez względu na to, czy ma lat trzydzieści, czy osiem. Jednak od tego, czy pierwsza w życiu książka będzie przyjemnością, czy też wynikiem nakazów rodziców ma duży wpływ na to, czy dziecko będzie chciało czytać, czy też nie.
Co jednak zrobić, gdy mamy już kilka „wymuszonych” powieści za sobą i zaczynamy zwyczajnie „olewać” kolejne? Oczywiście, jest jeszcze szansa, że zniechęcony czytelnik polubi książki, a może nawet sięgnie kiedyś z nudów po jakąś szkolną lekturę i dozna nagłego olśnienia w stylu: „To jest super!”. Przede wszystkim, w dzisiejszych czasach są książki dla każdego. Biblioteki obfitują w psychologiczne poradniki, fantastykę, książki przygodowe i młodzieżowe, historyczne, biografie, baśnie(i nie chodzi mi tu o „Czerwonego Kapturka” czy „Królewnę Śnieżkę”) i całą resztę wspaniałych rodzajów. I tu kolejna zaleta dzisiejszych czasów: na książki nie musimy wydawać ani grosza, wystarczy zapisać się do biblioteki. Aby wybrać dobrą pozycję dla siebie należy zastanowić się nad własnym charakterem i upodobaniami, a następnie poradzić się kogoś oczytanego, jakie książki poleca osobie takiej i takiej. Pamiętaj też, że dobrą książkę charakteryzuje dobry autor. Więc nie zrażaj się od razu, bo powieści każdego rodzaju dzielą się na wspaniałe i nudne.
Nasuwa się pytanie, co robić, by dzieci lubiły czytać. Po pierwsze, należy dziecku dużo opowiadać i czytać, gdy jest jeszcze małe. Jest szansa, że ciekawski maluch specjalnie będzie chciał więcej i lepiej czytać, by poznać te wspaniałe historie bez pomocy wiecznie zajętej mamy. A mądrzy ludzie wybierający kanony lektur powinni sugerować się również zdaniem czytelnika i zastanawiać się, czy dana książka, nawet bardzo mądra i wspaniała, będzie rozumiana i doceniana przez młodzież. Przecież omawianie lektury, którą przeczyta 20% klasy, a i taki wynik w tym przypadku byłby uważany za cudowny, jest bezsensowne. Co nie oznacza, że każda lektura szkolna jest „be”. Pamiętajcie o tym, Drodzy Gimnazjaliści, że książka może się stać Waszym prawdziwym przyjacielem, a ta „głupia i nudna książka-gigant” może obfitować w mnóstwo świetnych cytatów i emocjonujących sytuacji. Kto wie, może na stronie 223 akcja wreszcie nabierze tempa, a Ty nie wyjdziesz z domu już przez całe popołudnie, byleby tylko poznać zakończenie wielkiej bitwy lub szalonej przygody ulubionego bohatera.

/Kasia/

WARTO PRZECZYTAĆ!


Tym razem zachęcam Was do zajrzenia w piękne powieści fantasty Christophera Paoliniego. Pracę nad pierwszym tomem trylogii „Dziedzictwo” Paolini rozpoczął, gdy miał zaledwie 15 lat. Dziś jest już dorosły i pracuje nad ostatnim tomem przygód Saphiry i Eragona. Ale może po kolei.
Rzecz dzieje się w Imperium, za czasów panowania złego Galbatorixa. Kiedyś w Imperium było wielu Jeźdźców Smoków, którzy pilnowali spokoju i harmonii w państwie. Jednak jeden z nich zbuntował się, zabił resztę towarzyszy(przy sobie zostawił tylko Zaprzysiężonych, zdrajców). Zachował jednak swojego smoka oraz 3 smocze jaja. Jedno z nich skradzione zostało przez buntowniczą organizację Vardenów. Razem z elfami Vardeni starali się konspiracyjnie walczyć ze złem panującym w państwie i mieli nadzieję, że nadejdzie dzień, gdy i oni będą mieli Jeźdźca, który poprowadzi ich do zwycięstwa. Elfka Arrya razem z eskortą przewoziła skradzione jajo pomiędzy Vardenami a elfami, by młody smok mógł wybrać pomiędzy którymś z ich dzieci. Jednak wpada w zasadzkę, jej towarzysze zostają zabici ona trafia do niewoli. Ale dziewczynie udaje się w porę wysłać jajo w okolice Carvahall, wioski, w której ukrywał się przyjaciel Vardenów imieniem Brom. Jednak brak przygotowań sprawia, że jajo trafia do piętnastoletniego Eragona, chłopaka z wioski. Z niego wykluwa się piękna smoczyca, której chłopak nadaje imię Saphira. Eragon powoli zdaje sobie sprawę, że jest nowym Jeźdźcem i ukrywa Saphirę przed kuzynem i wujem. Ludzie Galbatorixa wpadają jednak do Carvahall i pytają o niebieski kamień będący jajem smoczycy. Niszczą dom chłopaka i śmiertelnie ranią jego wuja. Eragon i Saphira schronili się bezpiecznie, jednak po śmierci krewnego chłopak postanawia ścigać Razaków, które nasłał na niego zły król i które zabiły jego wuja. Tak zaczyna się historia młodego Jeźdźca. Nie będę tu streszczać przygód, jakie przeżył, ludzi, których spotkał i walk, jakie odbył. Aby opowiedzieć „Eragona” oraz „Najstarszego”, dwa pierwsze tomy trylogii, poświęciłabym pewnie wiele stron. Krótko mówiąc, Eragon zmienia się bardzo. Staje się Jeźdźcem z krwi i kości, świetnie walczy i włada magią. Powiem Wam jako ciekawostkę, że Brom ginie, że dowiemy się, kto jest ojcem Eragona, a nasz bohater się zakocha...
Powieści Paoliniego są pełne szalonych przygód, tajemnic, wielkich prawd i śmiesznych sytuacji. Języki poszczególnych ludów, opisy bitew, nazwy własne powodują, że ze spokojnym sumieniem mogę porównać twórczość młodego autora do twórczości Tolkiena. Wydaje mi się zresztą, że chłopak wzorował się na powieściach tego pisarza: te mapki światów, krótkie słowniki na końcu...Jednak historia Eragona jest całkowicie oryginalna i nie ma mowy o jakimś ściąganiu. Każdy, kto zacznie czytać powieści Paoliniego, przeczyta pierwsze dwa tomy serii i z niecierpliwością czekać będzie na zakończenie przygód chłopaka z Carvahall i jego smoczycy.

/Kasia/

NASZE GIMNAZJALISTKI PISZĄ WIERSZE!
MOŻE I TY SPRÓBUJESZ SWOICH SIŁ?



"Niepewność"

Mokre oczy, wpatrzone w szklane lustro,
Dookoła cicho, dookoła pusto
Myśli potargane, wiecznym zmartwień wiatrem
Opętane smutkiem, zaślepione blaskiem
Ludzie udający miłość...
Nie rozumiejący szczęścia,
Chcący zabrać nas,z najbezpieczniejszego miejsca
Wołanie o pomoc, krzyki bezsilności
Coraz mniej radości... w tej scenerii gości
Człowiek pragnący uciec w miłości objęcia
Człowiek, który kocha i który pamięta...

/S.T./

"Bez Ciebie"

Perspektywy lepszej przyszłości, to dla mnie nic
Bez Ciebie i tak nie będę potrafiła żyć,
Jak jesienny liść spalony na stosie...
Tak i ja umrę, tak samo się wypalę.
Nie przejmujcie się mną wcale.
Macie swoje problemy - pewnie większe lub
mniejsze...
Od mego szczęścia i miłości być może
ważniejsze
Odejdę cichutko tak, że nikt nie zauważy,
Szkoda mi tylko smutku Waszych kochanych
twarzy.


/S.T./

POŚMIEJ SIĘ RAZEM Z NAMI!


1. Spotykają się dwie pchły.
-Gdzie spędziłaś sylwestra?
-Na krecie!



2.Franek pyta kolegę:
-jak odróżniasz swoje córki bliźniaczki?
-To bardzo proste.
Każę im liczyć. Jedna umie liczyć do 299,
a druga do 300.

3.Wczoraj złapałem takiego pstrąga jak moja ręka!-
chwali się Jaś koleżance.
-To niemożliwe! Nie ma takich brudnych pstrągów!

4.Do urzędu przychodzi Indianin i mówi:
-Chciałbym zmienić swoje nazwisko.
-A jak się pan nazywa?
-Wielki Waleczny Orzeł Spadający z Nieba na Wrogów i Atakujący ich Znienacka.
-A jak chce pan się nazywać?
-łups!

5.Przed balem Kowalski patrzy na żonę wychodzącą z salonu kosmetycznego.
-No cóż- wzdycha- zrobili co mogli.

6.-Przyszedł list z naszej placówki na Saharze – Powiadamia sekretarka firmy.
-Piszą, że zabrakło im wody!
-Och! Znowu marudzą –odpowiada prezes.
-Być może, ale znaczek przypięli spinaczem.
/Wojtek/

Redaktorzy:
Wioletta Kościelniak
Małgorzata Ligas
Agnieszka Mrzyk
Bożena Piszczek
Dorota Smolorz
Katarzyna Waliczek
Wojciech Wiera
Aleksandra Wolnarek
Oprawa komputerowa/internetowa: Szymon Bachul, Mateusz Luks
Korekta:
mgr Monika Mrzyk

Numer 3/2006/2007




Gazetka Biblioteczna
Nr 3/2006/2007
Gimnazjum w Goczałkowicach - Zdroju

Rozmiar: 17007 bajtów Rozmiar: 17007 bajtów



Spis treści:
1. Wywiad z panią Martą Fox
2. Czytałaś(eś) już powieści Marty Fox?
3. Recenzja spektaklu „Projekt Sofokles”
4. Nasze gimnazjalistki piszą wiersze!
5.Warto przeczytać!
6.Pośmiej się razem z nami!
7.Krzyżówka na piątkę


Wywiad z panią Martą Fox


Witamy Panią bardzo serdecznie! Jesteśmy uczennicami klasy drugiej tutejszego gimnazjum i chciałybyśmy przeprowadzić z Panią wywiad do „Gazetki Bibliotecznej”. Czy zechciałaby Pani odpowiedzieć na kilka pytań, dotyczących Pani życia i twórczości?
-Z przyjemnością.
1.Dlaczego wybrała Pani pisanie książek o tematyce młodzieżowej?
-Wybrałam pisanie książek o tematyce młodzieżowej, ponieważ chcę wyrazić swoje krzywdy z dzieciństwa. Gdy byłam nastolatką, nie było wokół mnie nikogo z dorosłych, kto chciałby porozmawiać ze mną o trudnych sprawach. Dlatego w swoich książkach rozmawiam z nastolatkami o tym wszystkich, o czym nie rozmawiano ze mną.
2.Skąd bierze Pani natchnienie do pisania?
-Natchnienie potrzebne jest do pisania wierszy, do pisania powieści potrzebny jest dobry pomysł oraz wytrwałość.
3.Czy to, że pisze Pani o miłości, jest związane z Pani życiem osobistym?
-W powieściach o miłości nie ma moich konkretnych przeżyć, napisałam ponad 20 książek i trudno, bym miała tyle miłości w życiu.
4.Czy potrafi pogodzić Pani czas dla rodziny i czas do pisania książek?
-Zaczęłam pisać książki, gdy moja młodsza córka miała 13 lat, a starsza 18. Nie trudno było mi więc pogodzić pisanie książek i zajmowanie się domem.
5.Czy zawsze marzyła Pani o tym, by być pisarką, czy też miała Pani jakieś inne plany na przyszłość?
-Nie miałam nigdy planów związanych z pisaniem. Byłam nauczycielką, dziennikarką. Dopiero w wieku 40 lat wydałam pierwsza książkę. Tak więc to pisanie przyszło do mnie bardziej niż ja do niego.
6.Czy Pani książki zostały jakoś docenione?
-Tak, moja przedostatnia powieść „Coraz Mniej Milczenia” dostała nagrodę „Złoty telefon”, od Ogólnopolskiego Pogotowia ds. Walki z Przemocą. Książki młodzieżowe dwa razy dostały nagrodę IBBY- International Board on Books for Young People (Międzynarodowej Rady ds. książek dla młodzieży)
Dziękujemy za rozmowę.
/Aga i Ola/

Czytałaś(eś) już powieści Marty Fox?


Czytałaś(eś) już powieści Marty Fox? „Romeo zjawi się potem” - to książka Marty Fox. Opowiada ona o życiu nastolatki-Justyny, która bardzo chciała się zakochać. Podczas próby do inscenizacji sztuki Szekspira, w której dziewczyna gra Julię, poznaje Romana. Chłopak odgrywa Romea, i podczas próby zakochuje się od pierwszego wejrzenia w dziewczynie, jak się później okazuje ze wzajemnością. Dziewczyny z klasy Justyny odwracają się od niej, ponieważ uważają, że nie jest dla takiego chłopaka jak Roman... Jeśli chcesz wiedzieć, jak potoczą się ich dalsze losy, zapraszam do przeczytania książki.
/Aga/

Recenzja spektaklu „Projekt Sofokles”


Dnia 8 listopada 2006r. byliśmy na przedstawieniu pt. ”Projekt Sofokles” w reżyserii Bogusława Semotiuka.
Było to połączenie dwóch starożytnych tragedii: „Antygony” i „Króla Edypa”.
Pierwsza część to „Król Edyp”. Opowiada ona o dziejach młodego Edypa, który zostaje porzucony przez swoich rodziców (władców Teb) w górach. Dzieje się tak dlatego, że wyrocznia przepowiedziała, że Edyp zabije swojego ojca i będzie żył ze swoją matką. Lajosowi (ojcowi Edypa) nie udaje się uniknąć zagrożenia. Porzucone dziecko odnajduje jeden z pasterzy i tak przyszły król trafia pod opiekę władców Koryntu. Kiedy Edyp dorasta, dowiaduje się o przepowiedni delfickiej wyroczni. Postanawia nie wracać do Koryntu, ponieważ jest przekonany, że tam mieszkają jego rodzice. Tymczasem spotyka swego ojca na drodze. Zaczepiony przez służbę zabija wszystkich, nie wiedząc o tym, że wypełnił część przepowiedni. Dociera do Teb, rozwiązuje zagadkę sfinksa i bierze za żonę własną matkę, a była żonę swego ojca. W końcu Edyp odkrywa prawdę, zostaje wygnany, a rządy po nim przejmuje Kreon.
Druga cześć to „Antygona „. Opowiada o losach córek Edypa: tytułowej Antygonie i Ismenie. Jeden z ich braci Polinejkes wyrusza do Argos po pomoc wojskową, aby obalić rządy Kreona. Drugi Eteokles zostaje i dowodzi wojskami Teb. Oboje giną w bratobójczej wojnie. Eteoklosowi Kreon każe urządzić pogrzeb z wojskowymi honorami. Z kolei Polinejka zabrania grzebać, ,skazując go tym samym na wieczne męki. Antygona jednak w brew zakazom pochowała brata.Została złapana na gorącym uczynku i skazana na zamkniecie żywcem w grobowcu.Terezjasz uświadamia błąd Kreonowi, kiedy ten decyduje się na uwolnienie Antygony, jest już za późno
Po raz pierwszy odważono się na takie połączenie tragedii i muszę przyznać, że było udane. Pan Michał Urbaniak stworzył muzykę, która była doskonałym uzupełnieniem scenografii pani Anny Bobrowskiej - Ekiert. Aktorzy dobrze wcielili się w swoje role i włożyli w nie cale swoje serce, wszystko, co tylko mogli, aby grane przez nie postacie były szczere i realistyczne.Najbardziej podobała mi się postać Edypa, odtwarzał ja znany aktor Hubert Osik i Terezjasza, którego odegrał sam reżyser spektaklu Bogusław Semotiuk. Dodatkowe efekty dźwiękowe potęgowały wrażenie i pomagały przenieść się w czasy współczesne bohaterom spektaklu. Dobrze dobrane światła sprawiały wrażenie, że nie znajdujemy się w XXI w. w budynku teatru, a w pałacu dawnego króla Teb, czy wśród tłumu Tebańczyków.
Ogólnie spektakl był bardzo ciekawy i na pewno warto go obejrzeć.
/Szymon/

Nasze gimnazjalistki piszą wiersze!


To Ty nauczyłeś mnie tęsknić
To Ty nauczyłeś mnie kochać
To Ty nauczyłeś żyć szczęśliwie
To Ty nauczyłeś szlochać
To Ty nauczyłeś śmiać się
To Ty nauczyłeś mnie marzyć
To Ty nauczyłeś me serce
Jak prawdziwie innych darzyć
J.B.

Warto przeczytać!


W tym miesiącu proponuję Wam przeczytać książkę Krystyny Siesickiej „Zapałka na zakręcie”. Choć powieść ta powstała dość dawno i opowiada historię ludzi trochę od nas starszych, jednak powinna przypaść do gustu także gimnazjalistom.
„Zapałka na zakręcie” zaczyna się pewnego lipca, gdy Mada wraz z siostrą i mamą spędzała wakacje w Osadzie. Spotyka tam Marcina, w którym zakochuje się od pierwszego wejrzenia. Chłopak był małomówny i dziewczyna była przekonana, że Marcin traktuje ją jak koleżankę. Dopiero po wakacjach Mada i Marcin spotykają się w Warszawie i tak zaczyna się ich związek. Chłopak ma jednak pewną tajemnicę, o której chciałby już zapomnieć i nie ma ochoty spowiadać się z przeszłości dziewczynie. Marcin rzucił dawne towarzystwo, dawne zwyczaje, jednak wciąż bał się, że inni nie będą w stanie tego zrozumieć. Jak to odbije się na związku z Madą? Czy Marcin w końcu zdecyduje się powiedzieć wszystkim prawdę? O tym przeczytacie w „Zapałce na zakręcie”.
Książka jest bardzo interesująca, napisana świetnym językiem. Historia Mady i Marcina mnie przynajmniej bardzo zaciekawiła. Szkoda tylko, że powieść kończy się dość dziwnie i ma się wrażenie, że świetna opowieść została zakończona trochę przed jej prawdziwym końcem. No cóż, w każdym bądź razie, dla samej wspaniałej historii warto tę książkę poznać. Jeśli powieść ta Was zainteresuje, zachęcam do przeczytania jej dokończenia w książce tej samej autorki „Pejzaż sentymentalny”.
/Kasia/

Pośmiej się razem z nami!


1. Syn pyta ojca:
-Tato, co to jest urlop?
-Urlop, synku, to taki czas, kiedy przestaje się robić, co każe szef, a zaczyna to, co każe żona.
2.-Kim będziesz jak dorośniesz?
-Lekarzem, bo tak chce tata, prawnikiem, bo tak chce mama, a na końcu zostanę kominiarzem, żeby i sobie zrobić przyjemność.
3. -Panie doktorze, dlaczego mój mąż mówi przez sen?
-Bo pewnie za dnia nie daje mu pani dojść do słowa.
4. Na posterunku policji dzwoni telefon. <
-Kot to nie powód, aby dzwonić na policję. A w ogóle, kto mówi?
-Papuga!
5.Mama do Jasia:
-Jak możesz mówić z pełną buzią?
-Wiem, że to trudne. Dlatego codziennie ćwiczę.
6.Mama kładzie bliźniaki spać. Jeden z nich głośno się śmieje.
-Co ci tak wesoło? -pyta mama.
-Bo Michała wykąpałaś dwa razy, a mnie wcale!
7:-Kiedy odda mi pani 20 jajek?
-Pyta sąsiadka sąsiadkę
-Jutro.
-Już od paru dni mówi mi pani to samo!
-Jak pani widzi, nie należę do osób, które z dnia na dzień zmieniają zdanie.
8. -Baco, gdzie tu można kupić części zamienne do samochodu?
-Za wioską nad urwiskiem jest ostry zakręt. Części zamienne leżą na dole.

Krzyżówka na piątkę



1.Opublikowanie w prasie oceny nowej publikacji książkowej lub imprezy artystycznej
2.Nieprzerwana wypowiedź jednej osoby, będąca całością formalnie i znaczeniowo samodzielną. Marta Fox pisze książki o tematyce…
3.Notka biograficzna lub zwięzły życiorys danej osoby.
4.Ślepy wróżbita występujący w tragedii „Antygona”
5.Syn Lajosa i Jokasty w tragedii „Antygona”.
6.Imię dziewczyny, która grała Julię w powieści „Romeo zjawi się potem”Marty Fox.
7.Historia przygodowa lub humorystyczna opowiadana za pomocą serii rysunków uzupełnionych krótkimi wypowiedziami bohaterów.
8.Cykl powieści Marty Fox „ …Miłość”.
/Aga i Wiola/ Rozmiar: 17007 bajtów




Skopiuj krzyżówkę, rozwiąż ją i przynieś do biblioteki - do 15 grudnia! Zostanie wylosowanych 5 uczniów, którzy otrzymają oceny bardzo dobre z języka polskiego (za aktywność).
Redaktorzy:
Damian Dąbrowski
Wioletta Kościelniak
Małgorzata Ligas
Piotr Lorenczyk
Agnieszka Mrzyk
Bożena Piszczek
Dorota Smolorz
Katarzyna Waliczek
Wojciech Wiera
Aleksandra Wolnarek
Oprawa komputerowa/internetowa: Szymon Bachul, Mateusz Luks
Korekta:
mgr Monika Mrzyk

"Gazetka Biblioteczna"
Gimnazjum w Goczałkowicach Zdroju

Numer 2/2006/2007
Numer 1/2006/2007
Numer 5/6/2005/2006
Numer 3/4/2005/2006


Numer 2/2006/2007



Rozmiar: 17007 bajtów
Spis treści:
1.Pamiętamy... o tych, którzy odeszli.
2.Jak obchodzilismy Międzynarodowy Dzień Bibliotek Szkolnych w naszym Gimnazjum?
3. Konkurs: "Z literaturą, polszczyzną za pan brat" już rozstrzygnięty.
4. Co mówią o sobie uczniowie klas II? Karykatury wychowawców
5. Wywiad z panem Markiem Polokiem - nauczycielem języka angielskiego
6. Nasze gimnazjalistki piszą wiersze! Może Ty również spróbujesz swoich sił???
7. Gorąco polecam...
8. Pośmiej się razem z nami...
9. Halloween: święto duchów
10. O andrzejkach i wróżbach andrzejkowych
11. Krzyżówka na piątkę

Pamiętamy... o tych, którzy odeszli


Ciszą cmentarną ukołysani, z dala od życia i znoju,
dobiwszy wreszcie cichej przystani, odpoczywają w pokoju.
/Elżbieta Daniszewska "Zaduszki" [fragm.]/ Rozmiar: 1500 bajtów
Są dni pełne radości, szczęścia i uniesień. Ale są też inne - pełne zadumy i smutku.
Taki jest listopadowy dzień, kiedy to przychodzimy na cmentarze, zapalamy znicze,
wzdychamy, tęsknimy i... odchodzimy. Niestety, życie ma swój początek i swój
koniec. Tylko od nas zależy, co ocalimy i o czym będziemy pamiętać...
Święto Zmarłych to czas, kiedy odżywają wspomnienia o tych, którzy odeszli,
o naszych najbliższych zmarłych. W tym dniu zapalamy znicze pamięci na ich
grobach - dowód naszej miłości, przyjaźni i dobrych wspomnień.


Kwitną zniczami
ciemne chodniki.
Jesienne kwiaty,
błędne ogniki
palą się znicze.

Dziesiątki, setki,
tysiące zniczy...
Nikt ich nie zliczy...
Przechodzą ludzie,

schylają głowy.
Wśród żółtych liści
listopadowych
palą się znicze...
Danuta Wawiłow "Znicze" [fragm.]

(Wykorzystano materiały z ze strony internetowej "Biblioteki w Szkole")

Jak obchodziliśmy Międzynarodowy Dzień Bibliotek Szkolnych w naszym Gimnazjum?


W dniu 23 października obchodziliśmy Międzynarodowy Dzień Bibliotek Szkolnych. Hasło tegorocznych obchodów brzmiało: "Czytać, wiedzieć, robić" W tym dniu, wszyscy uczestnicy koła bibliotecznego wraz z opiekunem p. Moniką Mrzyk, zaangażowali się w przygotowanie tegorocznych obchodów. Zorganizowaliś wystawkę; "Biblioteka moich marzeń", gdzie były wywieszone prace uczniów gimnazjum oraz udekorowaliśmy naszą bibliotekę balonami i wstążkami. Uczestnicy koła wykonali plakat informujący o Międzynarodowym Dniu Bibliotek Szkolnych oraz przygotowali ankiety dotyczące czytelnictwa wśród młodzieży i nauczycieli. Stworzyliśmy również prezentację multimedialną o naszej bibliotece, książce, słownikach i wyświetliliśmy ją dla uczniów odwiedzających w tym dniu naszą bibliotekę. Zorganizowaliśmy także akcję "Podaruj książkębibliotece szkolnej", której celem było przynoszenie książek przez uczniów i nauczycieli. Przygotowaliśmy trzy stoiska na korytarzach, na których były wystawione książki z literatury powszechnej, literatury młodzieżowej oraz czasopisma z naszych zbiorów bibliotecznych. Na lekcjach były czytane przez nauczycieli fragmenty ulubionych książek. Każdy odwiedzający naszą bibliotekę został poczęstowany słodyczami oraz złotymi myślami o książce, nauce.

Zdjęcia związane z obchodami tego święta można obejrzeć na naszej stronie internetowej w zakładce: Galeria. Chcielibyśmy pochwalić się, że strona naszej biblioteki zdobyła wyróżnienie w II Edycji Wojewódzkiego Konkursu Międzyszkolnego im. dr Anne Clyde: "Strona Internetowa Biblioteki Szkolnej" .Był to konkurs zorganizowany pod honorowym patronatem Śląskiego Kuratora Oświaty oraz Prezydenta Miasta Częstochowy
/Uczestnicy Koła bibliotecznego z opiekunem/

Rozmiar: 17007 bajtów

Konkurs "Z literaturą, polszczyzną za pan brat" już rozstrzygnięty!


Rozmiar: 17007 bajtów

Co mówią o sobie uczniowie klas II?



Klasa IIa

Nasza klasa jest bombowa, wystrzałowa, odlotowa, aż nauczycieli boli głowa!
Po prostu same aniołki bez aureolki. Wkuwanie to blef, wolimy w-f. W naszej klasie dużo fajnych osób jest, nasza klasa jest The Best!
Rozmiar: 17007 bajtów


Klasa IIb

W klasie drugiej czujemy się trochę nieswojo, ponieważ inwazja pierwszoklasistów dała się nam we znaki. Zaatakowali 4 września 2006r. i pozostali z nami do dziś. W drugiej klasie ciąży na nas ogrom nowych wyzwań i obowiązków, z którymi ciężko sobie poradzić.
Rozmiar: 17007 bajtów


Klasa IIc
Niedawno wkroczyliśmy do II klasy. Mamy teraz więcej obowiązków, jednak nie zaniedbujemy kontaktu ze sobą. Dalej jesteśmy tą samą zgraną klasą, która byliśmy wcześniej. Wszyscy bardzo się lubimy, szanujemy. Naszą wychowawczynią jest pani Gabriela Pająk, którą darzymy wielką sympatią, gdyż zawsze nas wspiera.
Rozmiar: 17007 bajtów


Klasa IId

Nasza klasa 2d dużo rzeczy o sobie wie! Jest nas sporo i jest fajowo, potrafimy się dogadać i choć w naszej klasie przeważają dziewczyny, to chłopcy nie mają do tego wielkich pretensji. Zawsze staramy się trzymać razem i chociaż niektórzy nauczyciele nie wytrzymują z nami, to fajna klasa z nas jest. Staramy się być dla siebie sympatyczni i przez ten rok poznaliśmy się lepiej,każdy potrafi powiedzieć przynajmniej parę zdań o każdym.W szkole brakuje nam klas, które w tamtym roku odeszły, ale przywiązaliśmy się już także do pierwszych klas.
Rozmiar: 17007 bajtów


Wywiad z panem Markiem Polokiem - nauczycielem języka angielskiego


Pan Marek Polok nowy nauczyciel języka angielskiego w naszej szkole, zgodził się odpowiedzieć na kilka pytań dotyczących pracy w naszym Gimnazjum.
Dzień dobry Panu! Jesteśmy uczennicami klasy drugiej tutejszego Gimnazjum i chciałybyśmy przeprowadzić z Panem wywiad do "Gazetki Bibliotecznej".
1. Czy nasza szkoła jest pierwszą Pana pracą w zawodzie nauczyciela?

-Nie, nie jest. Pracowałem już w Pszczynie, Starej Wsi, i kilka lat temu przez krótki okres czasu, w tutejszym Gimnazjum.

2. Co zdecydowało o studiowaniu anglistyki?

-Nie studiowałem anglistyki. Studiowałem psychologię ze specjalizacją psychologia wychowawcza. Uprawnienia do uczenia języka angielskiego zdobyłem zdajšc egzamin CPE (Cestificate of Proficiency English) uniwersytetu Cambridge. A dlaczego angielski? Bo językiem tym, posługuje się co czwarty Ziemianin, bo za granicę wyjeżdża większość dzisiejszych gimnazjalistów, więc ktoś powinien ich nauczyć jak się tam "dogadać", wreszcie dlatego, iż moim zdaniem jest to piękny i ciekawy język.

3. Od ilu lat uczy się Pan tego języka?

-Angielskiego uczę się z krótką przerwą już od ponad dziesięciu lat.

4. Czy był Pan już kiedyś w Anglii?

-Tak, przez rok mieszkałem w Londynie.

5.Co Pan sądzi o tym kraju?

-Mili, sympatyczni, wyluzowani i nigdzie się nie spieszący ludzie o wszystkich możliwych kolorach skóry, włosów, oczu i ubrań. Poza tym trzeba uważać na samochody, gdy chce się przejść przez jezdnię, bo nadjeżdżają z prawej a nie, jak w Polsce z lewej strony.

6.Jak podoba się Panu nasza szkoła i czy spełnia Pana oczekiwania?

-Szkołę dopiero poznaję, ale to co widzę bardzo mi się podoba. Hala, basen, baterie słoneczne, znakomicie wyposażone pracownie. Uważam, że macie dużo szczęścia, mogąc uczyć się w takiej szkole.

7.Niedawno sam Pan ukończył szkołę i doskonale Pan pamięta swoje stosunki z nauczycielami. Jakie obecnie chce Pan zawrzeć relacje ze swoimi uczniami?

-Nie tak może niedawno, ale coś jeszcze pamiętam. W stosunkach z uczniami wyznaję zasadę, że jeśli ty jesteś w porzšdku, ja też jestem w porzšdku. Uważam, że wobec uczniów trzeba, między innymi (podkreślam-między innymi) być wyrozumiałym. Ale - dla równowagi - nie można pozwolić, by uczniowie widząc tę wyrozumiałość, uczyli się ją wykorzystywać. Jeśli jesteśmy partnerami, to szanujemy i słuchamy się nawzajem. I tego partnerstwa szukam.

Bardzo dziękujemy za udzielenie nam odpowiedzi na te pytania. Życzymy samych sukcesów w pracy i w życiu osobistym. Do widzenia!
/Bośka&Olcia/






Nasze gimnazjalistki piszą wiersze!

Może Ty również spróbujesz swoich sił ???


"Nadzieja"
Niby taka pustka
Niby taka pustka
A milion myśli na minutę
Toczy się w mej głowie.
Wszechogarniająca cisza.
Słychać tylko kołatanie serca

Przymuszony śmiech.
Udawana radość
A w sercu żal?
Te chwile nie wrócą
Lecz w moim sercu zawsze
Pozostanie iskierka nadziei.
/Justyna H./



"Miłość"
Ogarnia mnie strach?
Strach i lęk!
Boję się, że Cię stracę?
Moja miłość
Wrażliwa i ciepła
Jak woda-jak dotyk kropli?
Nigdy Cię nie zapomnę
Teraz w mym sercu liczy
się tylko wiara!-
Wiara ,Nadzieja i Miłość!
/J.B./

Gorąco polecam...


W tym numerze gazetki przedstawiam Wam dwie dziewczyny: Lissy i Tinkę, bohaterki cyklu: „Żadnych chłopaków! Wstęp tylko dla czarownic!”. Autorem serii jest Thomas Brezina. Zwykle przygody nastoletnich czarownic to raczej powieści dla „dzieci” albo „małych dziewczynek”, jednak tym razem zadowolone powinny być również nastolatki. Perypetie przyjaciółek-czarodziejek są bowiem przezabawne i poruszają tematy interesujące również gimnazjalistki: szkoła, nieznośne rodzeństwo, denerwujący chłopcy, nie wspominając o różnych „wtopach”, których Lissy i Tinka zaliczą wiele. Pierwsza powieść serii „Rywalki nierozłączki” opowiada jeszcze o tych pamiętnych czasach, gdy dziewczynki się nie cierpiały i były najgorszymi wrogami. W dodatku okazało się, że ich rodzice (Tinka miała tylko mamę, a Lissy jedynie tatę) potajemnie się spotykali i chcą się pobrać! I pomyśleć, że dotąd obie narzekały na braci: teraz będą dzielić dom, rodziców i pokój z wrogiem! W tym samym czasie klasa dziewczynek przygotowuje projekt, w którym należy w parach pójść do wylosowanej osoby i porozmawiać z nią na temat przeszłości. Lissy i Tinka wylosowały tę samą osobę, jak się potem okazało, nie przypadkiem. Otóż wylosowały panią Taneczną: czarownicę, która wybrała je na spadkobierczynie swojego magicznego domostwa. Najpierw jednak muszą poszukać tajemniczego klucza folfonii, by stać się pełnoprawnymi czarownicami. Podczas poszukiwań w zaczarowanym domu dziewczyny zaprzyjaźniają się i już żadna nie widziała nic złego w dzieleniu pokoju z drugą. „Rywalki nierozłączki” to jednak dość nudna, porównując ją do reszty książek z serii, historia. Ciekawie zaczyna być, gdy np. Lissy grozi pała z matematyki i tak zaczarowała matematyka, że zniknął(oczywiście, to wszystko było niechcący, chciała sprawić jedynie, by nauczyciel był wyrozumialszy), lub gdy Tinka zakochuje się w „nowym”, a zaklęcie Lissy, mające na celu rozdzielenie przyjaciółki z kolegą przy okazji burzy związek rodziców przybranych sióstr. Jak poradzą sobie najlepsze przyjaciółki? Co stało się z niewidzialnym matematykiem i jak potoczą się losy mamy Tinki i taty Lissy? Na te i inne pytania odpowiedzi szukajcie w serii „Żadnych chłopaków! Wstęp tylko dla czarownic” autorstwa Thomasa Breziny. W tej recenzji przytoczyłam treść tomów o tytułach: „Rywalki nierozłączki”, „Fatalne zaklęcie” i „Szkoła pełna czarów”. Wyszło jeszcze sześć innych tomów serii, ale jeszcze ich nie czytałam. Niektóre tomy, m. in. przytoczone w tekście znajdziecie w Bibliotece Publicznej. Naprawdę warto przeczytać choć kilka tomów tej przezabawnej serii...oczywiście, jeśli jest się dziewczyną, a szczególnie czarownicą ;-). Chłopakom i ponurakom wstęp wzbroniony!
/Kasia/

Pośmiej się razem z nami...



1. Pewien człowiek wpadł do wody.
Krzyczy ile sił w płucach.
-Ratunku, pomocy, nie umiem pływać.
Nieopodal przechodzi starszy pan i odkrzykuje:
-Ja też nie umiem pływać i nie robię z tego takiej afery

2. Na lekcji wf nauczyciel poleca uczniom położyć się na
plecach i ćwiczyć rowerek. Jeden uczeń nie rusza nogami.
-Dlaczego nie ćwiczysz?
-Pyta nauczyciel.
-Bo jadę z górki

3. Przychodzi zajączek do sklepu i pyta:
- Są narkotyki?
-Nie ma-odpowiada sprzedawca.
Na drugi i trzeci dzień sytuacja się powtarza.
Sprzedawca w końcu postanowił załatwić narkotyki zajączkowi.
Zajączek przychodzi do sklepu i pyta:
-Są narkotyki?
-Są
-No to wpadłeś,jestem z FBI.

4. Turysta w czasie deszczu zachodzi do bacówki.
Baca gościnnie częstuje go gorącą herbatą.
Turysta zauważył, że do kubka kapie mu woda.
-Baco, dach wam przecieka
-Wim
-To dlaczego go nie naprawicie?
-Nie moge, przeca dysc pado
-To dlaczego nie naprawisz kiedy nie pada?
-A, bo wtedy nie cieknie.

5. Na religii katechetka mówi do Jasia:
-Jak tak dalej pójdzie ,to nigdy nie spotkamy się w niebie.
-To musiała pani nie?le narozrabiać.

6. Blondynkę przyjęto do pracy przy malowaniu pasów na drodze.
Pierwszego dnia pomalowała 15 km, drugiego 3 km, a trzeciego
tylko 1km.
-Co się z panią dzieje? Coraz gorzej pani pracuje!
-Eee tam. Pracuję tak samo, tylko do wiaderka mam coraz dalej.

7. Matka do małego synka:
-Pocałuj ciocię, Wojtusiu
-Dlaczego? Przecież byłem grzeczny.

8. Rozmawiajądwie blondynki :
-W tym roku Sylwester przypada w piątek.
-Jejku, oby to nie był trzynasty.
/Wojtek/

Halloween: Święto duchów




Halloween wywodzi się z celtyckiego zwyczaju "samhain". W okresie chrystianizacji plemion celtyckich "samhain" nadano chrześcijański charakter i ogłoszono 1 listopada Dniem Wszystkich Świętych, co po angielsku brzmiało All Hallows Day. Dzień poprzedzający nazwano wigilią Wszystkich świętych, czyli Eve of All Saints, Eve of All Hallows lub Hallow Even. W połowie XIX wieku przywędrowało wraz z irlandzkimi emigrantami do Ameryki i tam zmieniło nazwę na Halloween. Dzisiaj Halloween jest popularnym, zwłaszcza w Ameryce świętem obchodzonym 31 października. Ludzie przebierają się za szkielety, wampiry i czarownice, organizują zabawy, na których wróży się, urządza wiele konkursów i oglada horrory. Domy przystrojone są w świece, wydrążone dynie ze świecami w środku, duszkami wyciętymi z papieru i tym podobnymi dekoracjami. Jest to świetna okazja do robienia żartów, straszenia sąsiadów i "załapania się"na darmowe słodycze. Jest bowiem zwyczaj (w Polsce nie zbyt znany), że w święto duchów dzieciaki chodzą przebrane po domach i mówi? słynne zdanie "trick or treat" , kawał czy poczęstunek, a tradycją jest, że w takiej sytuacji daje się maluchom słodycze lub drobne pieniądze. środek jesieni to świetna okazja, by w gronie przyjaciół poopowiadać jakieś straszne historie i pożartować. Halloween to świetna okazja do podobnych spotkań.

Zabawy i Wróżby:

Z Halloween związane jest wiele zabaw. Najpopularniejszą jest łapanie jabłek (boobing for apples), w której za pomocą zębów należy wyłowić pływające w wannie lub basenie jabłka. Inną popularną zabawą jest zjadanie bez pomocy rąk wiszących na nitkach ciastek i owoców.Do zabaw halloweenowych należą także wróżby, na przykład: wróżenie ze spodków. Siedząca za stołem z zawiązanymi oczami osoba wybiera jeden ze stojących na stole spodków. Zawartość spodka wróży wydarzenia na przyszły rok. W Ameryce Północnej niezamężne kobiety siadająw ten dzień w ciemnym pokoju patrz?c w lustro tak długo aż nie pojawi się w nim twarz przyszłego małżonka, ale uwaga, jeśli zamiast twarzy pojawi się trupia czaszka kobieta nie przeżyje dłużej niż rok.

Symbole:

Symbole Halloween to oczywiście wszystko, co kojarzy się z życiem pozagrobowym i horrorem, a więc duchy, zjawy, upiory, wampiry, czarownice, kostuchy, demony, trupie czaszki, piszczele, itp. Nieodłącznym symbolem tego święta jest także wydrążona dynia z otworami najczęściej w kształcie twarzy ze świecą w środku. Dynia na halloween jest stosunkowo prosta do przygotowania - w tym celu należy ostrym nożem odciąć górę owocu, wydrążyć ją łyżką, wyciąć otwory i gotowe.

/Kasia/

O andrzejkach i wróżbach andrzejkowych



Jak mówi stare, polskie przysłowie "Na świętego Andrzeja błyska pannom nadzieja". Andrzejki od dawna są tradycyjnym wieczorem wróżb. Już od wielu pokoleń tego dnia dziewczęta próbowały dowiedzieć się czegoś o swojej przyszłości. Andrzejkowe wróżby łączą się z wierzeniami, według których w tym okresie z zaświatów przybywają na ziemię duchy. Możemy, więc za pośrednictwem wróżb zapytać je, co nas czeka w życiu. Podczas, gdy Św. Andrzej miał pomóc dziewczętom w odkryciu przyszłości, chłopcy spotykali się na podobne wróżby 4,listopada, czyli w święto Katarzyny. Jednak z czasem tzw. katarzynki uległy zapomnieniu. Obecnie oba obrzędy są połączone i obchodzone równocześnie jako tradycyjne andrzejki. Są one idealnym pretekstem do spędzenia niezapomnianego wieczoru w gronie przyjaciół. Na ogół nie traktuje się ich poważnie, wielu z nas uważa je tylko za zabawę, ale są i tacy, którzy twierdzą, że owe wróżby czasem się sprawdzają.Więc może warto spróbować!;-)
Bośka&Olcia=))

Wróżby:

Lanie Wosku
Jednym z najpopularniejszych zwyczajów nieustannie kojarzącym się z wieczorem andrzejkowym jest lanie wosku.
Roztop wosk w małym naczyniu i lej na wodę przez ucho od klucza. Według dawnych wierzeń klucz ułatwia bowiem nawiązywanie kontaktu z zaświatami, a tylko dobre duchy przodków mogą odsłonić przyszłość. Kształt woskowej figurki może wydawać się nieczytelny, ale gdy obejrzysz jego cień na ścianie, łatwiej dopatrzysz się zarysu. Gdy puścisz wodze fantazji, dowiesz się, co czeka Cię w nadchodzącym roku.

Filiżanki.

Pod trzema filiżankami schowaj: obrączkę, monetę, listek, a czwartą zostaw pustą.Zamień miejscami filiżanki. Wybierz jedną z nich. Jeśli trafisz na obrączkę, czeka cię miło?ć, listek-ślub, monetę-bogactwo. Gdy wybierzesz pustą filiżankę, nowy rok nie przyniesie zmian.

Obierka jak wąż.

Chcesz dowiedzieć się, na jaką literę zaczyna się imię ukochanego przeznaczonego Ci przez los? Do tej wróżby musisz użyć jabłka, a dokładniej jego skórki. Ale uwaga! Musisz to zrobić w ten sposób, żeby powstała jedna obierka. Rzuć nią za siebie przez lewe ramię i odczytaj literę utworzoną przez leżącą na podłodze obierzynę.

Wróżba z papieru.
Potnij czystą kartkę na trzynaście równych części. Na sześciu z nich napisz swoje najskrytsze marzenia, najlepiej wodoodp ornym pisakiem . Teraz wymieszaj dokładnie karteczki, ale nie składaj ich. Wszystkie kartki połóż na dnie dużej szklanej wazy albo miski i powoli wlewaj wodę wąskim strumieniem. Obserwuj zapisane kawałki papieru. Który pierwszy wypłynie na powierzchnię wody, to marzenie pierwsze się spełni. Jeśli najpierw wypłyn? czyste karteczki, uzbrój się w cierpliwo?ć, bo będziesz musiała trochę poczekać na spełnienie marzenia.
/Bośka&Olcia/

Krzyżówka na piątkę

Rozmiar: 17007 bajtów
1.Opowieść narracyjna o treści fantastycznej, mająca szczęśliwe zakończenie.

2.Rozmowa dwóch osób lub więcej.

3.Wyraz, który w tekście pełni funkcję określenia rzeczownika, najczęściej wyrażony jest przymiotnikiem.

4.Opowieść ludowa związana z historycznymi miejscami, wydarzeniami, postaciami.

5.Zdanie zawierające ogólną myśl o charakterze moralnym lub filozoficznym.

6.Historyjka obrazkowa, w której wypowiedzi bohaterów są umieszczone w tzw. dymkach

7.Wyraz brzmiący tak samo jak inny wyraz, ale mający zupełnie inne znaczenie.

8.Postać występująca w utworze literackim (niekoniecznie człowiek, może to być przedmiot, zwierzę) .

9.Wyrazy, które wyszły z powszechnego użycia, występowały w staropolszczyźnie.

10.To inaczej tekst poboczny, pomagający zrozumieć przebieg wydarzeń.

11.Nauka, wskazówka, pouczenie o tym, co dobre, co złe, co właściwe, co nieodpowiednie.

12.Dosłownie przytoczenie czyichś słów lub fragmentów jakiegoś tekstu.



Hasło: "________-___________ w grafice i fotografii." -tytuł wystawy w bibliotece szkolnej

/Perełka/

Skopiuj krzyżówkę, rozwiąż ją i przynieś do biblioteki - do 15 listopada! Zostanie wylosowanych 5 uczniów, którzy otrzymają oceny bardzo dobre z języka polskiego (za aktywność).
Redaktorzy:
Damian Dąbrowski
Wioletta Kościelniak
Małgorzata Ligas
Piotr Lorenczyk
Agnieszka Mrzyk
Bożena Piszczek
Dorota Smolorz
Katarzyna Waliczek
Wojciech Wiera
Aleksandra Wolnarek
Oprawa komputerowa/internetowa: Szymon Bachul, Mateusz Luks
Korekta:
mgr Monika Mrzyk
>

Nr 1/2006/2007



Rozmiar: 17007 bajtów
Spis treści:
Wywiad z ks. Krzysztofem Konwerskim
Co pierwszoklasiści mówią o sobie i nauczycielach?
Cytaty o książce i nauce
Horoskop
Nowości na półkach w księgarniach
Warto przeczytać...
Strofy o jesieni
Humor
Dzień Chłopca

Wywiad z ks.Krzysztofem Konwerskim



Witamy w naszej szkole jednego z nowych nauczycieli, katechetę księdza Krzysztofa Konwerskiego, który od września pracuje w parafii goczałkowickiej i jednocześnie w naszym Gimnazjum

Witamy serdecznie! Na początku chcielibyśmy zapytać: jak się ksiądz czuje w naszej szkole?


Szczęść Boże! Dziękuję! Dobrze. Jeszcze takiej pięknej szkoły nie spotkałem w naszym kraju i tak troszkę Wam zazdroszczę, że ja i moi rówieśnicy nie mogliśmy mieć takich warunków nauki. A poza tym stale właściwie spotykam się z życzliwością wszystkich i staram się ją odwzajemniać. Jest to też już czwarta szkoła, w której pracuję i drugie gimnazjum. Ale jak na razie chyba najsympatyczniejsza. Moją pierwszą pracą było gimnazjum w Mysłowicach, gdzie warunki były trudne, uczniów było przeszło 1100, samych nauczycieli przeszło 90. Kiedy się dowiedziałem w lipcu, że znowu mam uczyć w gimnazjum, to trochę się przeraziłem i zmartwiłem, ale tutaj zaskoczyło mnie wszystko i to był taki pozytywny szok.


Jak się księdzu współpracuje z gronem pedagogicznym i z uczniami?


Wszędzie i zawsze są różni ludzie, mają różne problemy, różne charaktery i jestem do nich wszystkich posłany, mówiąc inaczej językiem Kościoła taką mam misję i chcę im towarzyszyć, z nimi być. Często ludzie, z którymi rozmawiam, czy pracuję, myślą, że ksiądz w szkole to ma za zadanie - jak każdy inny nauczyciel - nauczać dzieci i młodzież religii oraz wychowywać. Taka opinia, takie stwierdzenie jest tylko odzwierciedlaniem statutu prawnego księdza w szkole, i naprawdę jest tylko małą cząstką prawdy. Moim powołaniem jest kapłaństwo i wszystko co z nim związane; moim zadaniem jest duszpasterska troska i posługa wszystkim ludziom. W szkole mam zadanie wobec was uczniów oraz nauczycieli i wszystkich innych pracowników szkoły łącznie z woźnym i paniami sprzątającymi. Niekiedy oni też szukają osobistego, bezpośredniego kontaktu z księdzem i go potrzebują. Godzina lekcyjna to taki urzędowy czas dla was, a przerwa i inne okazje to dla grona i pracowników. Jak wiele dobrego nam się uda razem zdziałać, zależy od nas wszystkich – od całej społeczności tej szkoły. Oby jak najwięcej.

Jak się ksiądz czuje w naszej parafii?


Od dwóch tygodni męczy mnie chrypka, której nie umiem się pozbyć, ale generalnie swojsko jak w śląskim domu, tradycyjnie, a nade wszystko urzeka mnie piękno tutejszej przyrody i krajobrazu.

Dlaczego ksiądz przybył do naszej parafii?


Jestem księdzem Archidiecezji Katowickiej i zostałem tutaj posłany przez naszego biskupa.

Jak długo ksiądz będzie w naszej parafii w Goczałkowicach?


To zależy tylko od decyzji biskupa, który właściwie w każdej chwili może mnie posłać do innych ludzi lub zadań.

Czy spotkał się ksiądz kiedykolwiek z papieżem Janem Pawłem II lub Benedyktem XVI, lub widział ich na żywo?


Na osobistej rozmowie i tylko w cztery oczy to nie, ale z Janem Pawłem II na audiencjach i pielgrzymkach do naszej Ojczyzny. Z Benedyktem XVI tylko podczas niedawnej pielgrzymki w Krakowie, gdzie przed samym ołtarzem koncelebrowałem Mszę Św. Ale uważam, że najważniejsze dla nas wszystkich spotkania z nimi są w ich przesłaniu papieskim i nauczaniu, to tam jest ich serce.

Dziękuję za udzielenie wywiadu dla „Gazetki Bibliotecznej"


Również Wam dziękuję i życzę dużo dobrego!

/Damian i Wojtek/


Co pierwoszoklasiści mówią o sobie i nauczycielach?


Klasa Ia


Wychowawczynią klasy I a jest pani Monika. Samorząd klasy składa się z : przewodniczącego -Szymona, zastępcy -Jakuba, skarbnika -Eweliny, sekretarza - Danuty. Klasa I a liczy 26 osób. Jesteśmy bardzo uzdolnieni sportowo, a jeśli chodzi o naukę to już inna sprawa. Na lekcjach z naszą klasą jest cicho, ale pod warunkiem , że wcześniej mieliśmy w- f. Kilka osób z naszej klasy nie jest z Goczałkowic. Podziwiamy ich za to, że zechcieli uczęszczać do naszej klasy.

Nauczyciele


Nadeszły w gimnazjum wielkie zmiany nową panią z języka niemieckiego mamy! Na jej lekcjach „gadać się” nie opłaca, bo zaraz nam bezlitosną klasówką odpłaca.
U pani na geografii jest cicho, ponieważ jest „srogą” nauczycielką, lecz bardzo miłą.
Pani z fizyki jest bardzo mądra, ponieważ jak sama powiedziała: „Kto umie fizykę jest mądry”.
Pani z chemii ma bardzo ładny kolor włosów dopasowany do koloru swojego samochodu.
Pani z biologii jest bardzo miłą osobą.
Pani z plastyki - pędzel, farby , kubek z wodą -pani maluje z głową.
Pani z matematyki – liczby są jej bardzo znane. Krzyk i chaos nieporządek, równa się kartkówek rządek.
Pani z edukacji regionalnej - nasza pani dyrektor kochana jest zapracowana od rana.
Pani z wychowania fizycznego - kiedy piłka wpadnie na boisko, pani robi widowisko.
Siostra z katechezy- kiedy Rubik zacznie śpiewać, siostra nie będzie ziewać.
Pan z wiedzy o społeczeństwie- solidarność, państwo, władza -to panu nie przeszkadza.
Pani z historii- gdy pani Cię nauczy - test z historii w mig rozwiążesz.
Pani z języka polskiego- nasza pani polonistka jest wesoła, wymagająca i zawsze ładnie wyglądająca.
Pani muzyki -kiedy siedzisz na muzyce, nigdy nie myśl o plastyce, bo nam pani nutki rysuje i wysokie „C” ćwiczyć „nakazuje”.
Pan z techniki - wiertarka, lutownica, żelastwo to pana królestwo.
Pan z wychowania fizycznego - kiedy spóźnisz się na lekcje, denerwuje się od razu, lecz na w-f humor zmienia i od razu jest wesoły.
Pani M.z języka angielskiego - nasza pani po angielsku wszystko mówi, nikt jej zawsze nie rozumie, lecz gdy ładnie ją poprosimy, to po polsku wszystko powie.

Rozmiar: 17007 bajtów

klasa Ib


Dnia 4 września nasza klasa IB została oficjalnie przyjęta do nowej szkoły- Gimnazjum w Goczałkowicach Zdroju. Klasa IB liczy 24 osoby i jest to grupa z wiodącym językiem angielskim. Nasza klasa jest zorganizowana i każdy potrafi pomóc drugiej osobie. Nie kłócimy się i potrafimy pracować w grupie. Wychowawczyni - pani Barbara- jest z nas zadowolona i my również się cieszymy, iż możemy mieć tak wspaniałą panią. Już na pierwszych lekcjach byliśmy zadowoleni z nowej szkoły i nowych nauczycieli. Cieszymy się, że możemy rozwijać nasze zainteresowaniana podczas zajęć w różnych kółkach. Do nauczycieli możemy mieć duże zaufanie oraz mówić o tym, co nas niepokoi lub trapi. Są wyrozumiali i pomogą każdemu. Dziękujemy, że nas tak miło i ciepło przyjęli.

Rozmiar: 17007 bajtów

klasa Ic


Nasza klasa liczy 13 chłopców i 7 dziewczyn. Jesteśmy bardzo sympatyczni i skorzy do dalszej nauki. Jesteśmy bardzo spontaniczni i zabawni, każdy z nas ma inne poczucie humoru. Zdarzają nam się chwile smutku jak każdemu..ale lubimy się i każdy stara sie pomagać jak może. Jesteśmy najmniej liczną klasą, więc myślimy,że uda nam sie stworzyć zgrany zespół.

Nauczyciele


p.z języka polskiego - z poczuciem humoru,ale potrafi być groźna, lubi jeżdzić na nartach.
p.z języka angielskiego - miła, uśmiechnięta ... ale nie zawsze...
p.z języka niemieckiego - poważna,stanowcza, ale gdy trzeba zamieni coś w żart.
p.z matematyki - spokojna, z miłym głosem ,bardzo wymagająca.
p.z chemii - wymagająca, lubi spokój.
p.z biologii - sympatyczna z dużym entuzjazmem...
Tak naprawdę to lubimy wszystkich nauczycieli:),a zwłaszcza naszą panią od historii, która jest naszą wychowawczynią. Mieliśmy już ognisko klasowe, było super.

Rozmiar: 17007 bajtów

klasa Id


Nasza klasa jest bardzo „fajna”. Wiele nowych osób do niej doszło. Jest nas 26. Naszą wychowawczynią jest pani Ksenia, która uczy plastyki. Jest dla nas bardzo miła, ale wymagająca. Poza tym, wszystkim podoba się w gimnazjum.

Nauczyciele


Pani z matematyki - jest bardzo wymagająca , ale to pomaga nam się zmobilizować do nauki. Na każdej lekcji musi mieć dyscyplinę, ale za to umie tłumaczyć.
Pan z języka polskiego- również jest bardzo wymagający, jednak lubimy te lekcje, ponieważ dają nam nowe wiadomości.
Pani z języka angielskiego- lekcje z tą panią są bardzo ciekawe. Na lekcji rozmawiamy prawie cały czas po angielsku . Pani jest miła i zawsze nam pomoże, jeśli czegoś nie wiemy.
Pani z języka niemieckiego- jest miłą i mądrą nauczycielką . Bardzo lubimy z nią mieć lekcje, ponieważ pomaga nam w nauce.
Pani z biologii - lekcje z tą panią są bardzo interesujące, opisujemy różne organizmy. Jeżeli czegoś nie rozumiemy, to pani nam pomaga. Umie nas zdyscyplinować do pracy.
Pan z informatyki - spokojny, wymagający nauczyciel. Bardzo dobrze naucza. Gdy ktoś czegoś nie rozumie, pomaga wytłumaczyć temat. Lekcje z nim są spokojne i super!!! Oby tak dalej.

Rozmiar: 17007 bajtów

/Dorota i Bożena/


Cytaty o książce i nauce


"Książka i możliwość czytania to jeden z największych cudów ludzkiej cywilizacji.”

/Maria Dąbrowska/


"Różnica między literaturą a dziennikarstwem polega na tym, że dziennikarstwo jest nieczytelne, a literatury nikt nie czyta”.

/Oskar Wilde/


„Kto pragnie własną młodość przedłużyć, podobny jest do czytelnika, który niechętnie chce wiedzieć, jak skończy się książka.”

/Lotte/


„Kocham książkę dlatego, że wprowadza mnie w mój własny świat, że odkrywa we mnie bogactwa, których nie przeczuwałem.”

/Jarosław Iwaszkiewicz/


„Za książką kryje się autor. Jego pisanie jest więc zawsze listem do czytelnika. Piszemy zazwyczaj listy do przyjaciół. Książka jest listem autora do przyjaciela.”

/Jarosław Iwaszkiewicz/


„Tylko od życia można się życia nauczyć i żadna pedagogika tej nauki nie zastąpi. Jedynie żyjąc, człowiek uczy się żyć, a każdy, kto się rodzi, musi tę naukę zaczynać od ABC.”

/Miguel de Unamuno/


„Nauka nie buduje mostów nad przepaściami myśli, lecz po prostu stoi jako tablica ostrzegawcza.”

/Karl Kraus/


"Nauka jest tylko jedną połową; drugą stanowi wiara.”

/Novalis/


"Uczę się ciebie, człowieku. Powoli się uczę, powoli.
Od tego uczenia trudnego
Raduje się serce i boli...
...Uczę się ciebie i uczę
I wciąż cię jeszcze nie umiem...”

/Jerzy Liebert/

/Bożena i Ola/


Horoskop gimnazjalisty...


Przyjacielski i życzliwy BYK oferuje wszystkim swoją pomoc - oczywiście za kasę.

Lekkomyślne BLIŹNIĘTA będąc jeszcze w połowie na wczorajszej imprezie, nie orientują się zupełnie, że pomyliły ławkę, klasę, piętro, szkołę…

PANNA - jak to panna i chciałaby ściągnąć, i boi się , i chciałaby się nie bać, i boi się, że znów nic nie ściągnie, i nie wie, czy ma się bać czy ściągać

Bezwzględny BARAN z uporem maniaka wmawia nauczycielowi , że z tą klasówką to jakaś „ściema”.

RAK - domator zrezygnował z pisania sprawdzianu i został w domu.

Pewny siebie LEW z miną pokerzysty przyjmuje „newsa" o sprawdzianie .

Pamiętliwy SKORPION zapomniał wszystko to, czego uczył się ostatniej nocy.

Wrażliwe RYBY służą pomocą wszystkim chętnym, zapominając, że na ostatnim sprawdzianie nie na pisały niczego mądrego.

Pracowity KOZIOROŻEC w pocie czoła przygotował „wypasione” ściągi, więc się nie przejmuje.

Niezdecydowana WAGA pakując książki, kombinuje czy pisać, czy się zerwać, czy zerwać się, czy pisać do momentu, aż jest już za późno….

STRZELEC - urodzony podróżnik, wybrał się na godzinną wycieczkę do parku.

WODNIK - wynalazca do ostatniej chwili udoskonala super skuteczny system ściąg w wersjach dwu- , trzy- i czteroosobowych (oraz wersji XXL dla całej klasy).

/Gosia/


Nowości na półkach w księgarniach



1.''Anna In w grobowcach świata'' -Olga Tokarczyk

2.''Cień Poego''-Matthew Pearl

3.''Duży Jerzy i król zimy'' -Eric Pringle

4.''Pałac snów'' -Ismail Kadare

5.''Zamroczenie'' -Joel Egloff

6.''Dom Augusty''-Majgull Axelsson

7.''Fastryga'' -Grażyna Jagielska

8.''Góry Żmijowe''-Zygmunt Miłoszewski

9.''Księżyc nad Zakopanem''- Maria Nurowska

10. ''Pan Poniedziałek''- Garth Nix

11.''Piotruś Pan i Wendy''- J.M. Barrie

12.''Ten Inny'' Ryszard Kapuściński

/Bożena/


Warto czytać ...


Pierwszą pozycją, jaką chcę Wam dziś przedstawić, jest powieść Serge`a Brussolo pt. „Dzień Niebieskiego Psa”.Polecam tę książkę wszystkim miłośnikom fantastyki i powieści przygodowych. Czternastoletnia Peggy Sue Fairway jest na pozór normalną nastolatką. Jest ładna (jeśli pominąć okulary z grubymi szkłami), uczy się nie najgorzej. Jednak jest coś, co różni ją od wszystkich innych dzieci już od dzieciństwa, i nie jest to bynajmniej mieszkanie w przyczepie kempingowej. Peggy, odkąd skończyła sześć lat, jako jedyna osoba na świecie widzi Niewidzialnych: przezroczyste, wredne stwory, będące przyczyną wszelkich ludzkich nieszczęść. Peggy miała jednak broń, która bardzo denerwowała Niewidzialnych: jej wzrok po prostu ich parzył. Z tego powodu Peggy była ulubionym kozłem ofiarnym tych okropnych istot, marzących o dniu, w którym ich zachowanie doprowadzi dziewczynę do samobójstwa lub spowoduje, że otoczenie uzna ją za psychicznie chorą i zamknie w szpitalu psychiatrycznym. Dziewczynka wraz z mamą i siostrą przeprowadza się do malutkiego Point Bluff. Któregoś dnia nad miasteczkiem pojawia się dziwne niebieskie słońce. Ludzie szybko odkrywają, że opalanie się pod tą nową gwiazdą zwiększa ich inteligencję...gdy jednak odkryto, że prędzej lub później takie „opalanie się” prowadzi do zniszczenia mózgu miasto opanowuje panika. Najgorsze jest jednak to, że nikt próbujący ucieczki z miasta tego nie przeżył...postanowiono, że teraz ludzie będą spać w dzień, a pracować i uczyć się w nocy, gdy dziwne słońce już nie świeciło. Zapomnieli jednak o zwierzętach, które pod wpływem niebieskiego słońca zdobywają moc panowania nad ludźmi...Peggy postanawia zniszczyć niebieskie słońce i pokrzyżować plany rozbawionych sytuacją Niewidzialnych. Powieść ciekawa i wciągająca. Mimo, iż bohaterką jest dziewczyna, chłopcom też powinna się spodobać. Typowa fantastyka młodzieżowa.
Druga książka, której treść wam przybliżę jest zdecydowanie dla dziewczyn. Ciekawy tytuł serii „Nie dla mamy, nie dla taty lecz dla każdej małolaty” mówi sam za siebie. Powieść nosi tytuł „Przyjaźń czy kochanie”, autorstwa Patsy Brooks. Opowiada historię szesnastoletniej Samanthy, zwyczajnej wiejskiej dziewczyny. Ona i grupka przyjaciół już od miesięcy planowali dwutygodniową wyprawę w góry. Plany dziewczyny burzą wieści siostry matki, mieszkanki Los Angeles, żony znanego hollywoodzkiego chirurga plastycznego. Ona i jej mąż mieli brać rozwód, a mąż chciał odebrać jej córkę. Aby do tego nie dopuścić ciotka Samanthy wysyła do niej na wakacje rozpieszczoną, samolubną, a na dodatek wyglądającą jak gwiazda filmowa Mary-Louise. Jednak wizja spędzenia wakacji w towarzystwie kuzynki z Kalifornii nie jest najgorsza, szczególnie, że przyjaciele dziewczyny wstępnie zaakceptowali Mary-Lousie. Najgorsze jest to, że najlepszy przyjaciel Samanthy, Jonatan chyba zakochał się w księżniczce z Los Angeles...podczas gdy Samantha doszła do wniosku, że go kocha! Jak potoczą się losy Samanthy? I czy podejrzenie, że Jonatan coś czuje do jej kuzynki się sprawdzą? Aby się przekonać, zajrzyjcie do tej książki! Nie martwcie się, że zanim dotrzecie do połowy, książka was znudzi: „Przyjaźń czy kochanie”, jak każda powieść z serii, jest tak cienka, że można ją przeczytać w jedno popołudnie. Obie z przedstawianych książek, mimo że są to zupełnie różne pozycje, mają jedną cechę wspólną: są ciekawie napisane, a więc czyta się je szybko i z przyjemnością. Osoby, które dotąd nie lubiły czytać, a słowo „książka” kojarzyło im się z lekturą ciekawą, jak opis ścierania kurzu, powinny zmienić zdanie, a może nawet przeczytają następne części z serii. Nie znaczy to, że zapaleni czytelnicy powinni czuć się zawiedzeni(ewentualnie Ci, którzy wolą literaturę piękną).

/Kasia/


Strofy o jesieni



"O JESIENI, JESIENI..."


Niech się wszystko odnowi, odmieni...
O jesieni, jesieni, jesieni...
Niech się nocą do głębi przezroczą
nowe gwiazdy urodzą czy stoczą
niech się spełni, co się nie odstanie,
choćby krzywda, choćby ból bez miary,
niesłyczane dla serca ofiary,
gniew czy miłość, życie czy skonanie,
niech się tylko coś prędko odmieni.
O, jesieni!... jesieni!... jesieni!...

Ja chcę burzy,żeby we mnie z siłą,
znowu serce gorzało i biło,
żeby życie uniosło mnie całą
i jak trzcinę w objęciu łamało!
Nie trzymajcie, nie wchodźcie mi w drogę,
już się tyle rozprysło wędzideł...
Ja chcę szczęścia i bólu, i skrzydeł
i tak dłużej nie mogę, nie mogę!!
Niech się wszystko odnowi, odmieni!...
O jesieni!... jesieni!... jesieni!...



"W stronę jesieni"


zastygły ugory pól
i nieskoszone osty
zdeptane szarym pyłem
- dziurawe mosty

zadziorny w rowie rzep
na straży cienia
łopianów cały las
- do przemilczenia

szuwary dzikich łąk
bez ptasich treli
z ogniska dymu smak
- piołun jesieni

wieczorny chłód i mgła
pajęczyn sznury
podniebne ślady płóz
- białe kontury

na skraju leśnych dróg
czerwień kaliny
żurawin cierpki smak
- krzaki tarniny

jak pożegnania łza
niepewnym dreszczem
to wszystko we mnie trw
- i żyje jeszcze

/Autor: janko/




"Wiersz o późnej jesieni"



Dziewczynka o oczach jak ścięty jawor
mieszka w domu z martwej cegły i smutku.
W szklanym zmierzchu podchodzi do okien, gdy rdzawo
zapalają się wiatrem rude osty w ogródku.
Wiatr ma skrzydło złamane, jest chorą wilgą,
płacze długo. Umiera zduszona fuga wieczoru,
a od alej wieją senniej gwiazdy i wilgoć,
i niebo nakrapiane jak sen mLJchomorów.
Na ukos nieba schodzi wiotki jeleń melancholii,
w wątłe dłonie dziewczynki kładzie oczy z błękitnego szkła.
Powiedziałbyś: to echo długim wiatrem boli,
woskowa zjawa trwogi szczytem alej szła.
Niesie chłodem błękitnym, chłód zapala palce.
Dziewczynka zawikłana w echo, omotana cieniem
biegnie przez śpiewny od wiatru korytarz,
a potem stoi na progu nocy, na progu śmierci
i wita
widmo zapylone, które jest tylko wspomnieniem.
Widmo dźwięcząc tłucze szklane kroki i sny,
odchodzi w pusty wirydarz lęku i niknie jawą,
gdzie na ostatnim zakręcie nocy psy
rozszarpią jego smutek jak łachman znużenia.
Usłyszysz;
kiedy płacze dziewczynka o oczach jak ścięty jawor.

/Krzysztof Kamil Baczyński/




"Ballada o jesieni..."



Jesień...zimne krzewy mienią się wszystkimi odcieniami złota...
Z drzew opadają kawałki miedzi i brązu...
A na przywiędłej już niestety trawie, jerzą sie zielono brązowe kasztany...
Jesień...Piękna choć zmienna bardzo pora...
Ni to szara...
Ni to kolorowa...
Tylko czekać, aż wzejdą pierwsze śniegi...
Jesień...mroźne wschody słońca...
I czerwone zazwyczaj zachody...
Nie da się czasem opisać jak wygląda park czy las jesienią...
Jest piękny...to jedno można powiedzieć...
A w sadach jabłka się rumienią...
Piękna jest jesień czasami...
Choć mroźna...
Czasem szara...
I cicha...
Lecz jak chcesz o jesieni wiedzieć coś głębszego-
zapytaj się ptaków, przyrody z daleka...

/Autor: bad_girl/



/Agnieszka i Wiola/


Humor


1. Kontrola drogowa
- Ma pani niesprawne hamulce- mówi policjant.
- To będzie kosztowało 100zł
- Świetnie, może pan naprawić, w warsztacie chcieli 300.

2. Do lekarza przychodzi pacjent ze puchniętym nosem.
- Pszczoła - pyta lekarz.
-Tak.
-Usiadła?
-Tak.
-Ukąsiła?
-Nie zdążyła, szwagier "walnął" ją łopatą.

3. Baco, czym zabiliście sąsiada?
-A synecką, wysoki sądzie.
-Wieprzową czy wołową?
-Kolejową.

4. Pani na lekcji biologii pyta
-Jasiu co wiesz o jaskółkach?
-To bardzo mądre ptaki- odpowiada Jaś.
-A to, dlaczego?
-Bo, gdy zbliża się rok szkolny, to odlatują do ciepłych krajów.

5. Która rzeka jest dłuższa: Ren czy Missisipi?- pyta nauczyciel geografii.
-Missisipi, oczywiście.
-Doskonale, a wiesz, o ile dłuższa?
-O sześć liter.

6. Rozmawiają dwa niedowidzące konie:
-Biegniesz jutro w gonitwie?
-Nie widzę przeszkód.

/Wojtek/


Dzień Chłopca


To dzień, w którym wszyscy chłopcy chodzą z ''głowami w chmurach'', są dumni... w końcu to ich dzień:)...Każdy chłopak zostaje obdarowywany prezencikami od dziewczyn, częściej od swojej sympatii...Jest to ich dzień, chyba tak, i jedyny w roku, w którym czują się kochani... zazwyczaj wtedy są weseli, . Najczęściej chłopcy zostają obdarowywani upominkami przez dziewczyny z klasy, które poświęcają dla nich początek lekcji, żeby przygotować im coś miłego, są dla nich dobre, co się rzadko zdarza:). Dziewczyny w tym dniu są dla nich miłe, oni nie dokuczają,.

Wszystkim chłopakom składamy najlepsze życzonka:

Z okazji Waszego święta - my, dziewczyny, życzymy każdemu chłopcu:
- dziewczyny - tylko tej najfajniejszej,
- ciastek - tylko tych najsłodszych,
- samochodów - tylko tych najszybszych,
- zabaw - tylko najweselszych,
- przygód - tylko najciekawszych,
... i butów - takich, które najlżejsze,
w których wszędzie mógłbyś dotrzeć!

/Bożena/


Redaktorzy:
Damian Dąbrowski
Wioletta Kościelniak
Małgorzata Ligas
Agnieszka Mrzyk
Bożena Piszczek
Dorota Smolorz
Katarzyna Waliczek
Wojciech Wiera
Aleksandra Wolnarek
Oprawa komputerowa/internetowa: Szymon Bachul, Mateusz Luks
Korekta:
mgr Monika Mrzyk

Nr 5/6/2005/2006

Rozmiar: 17007 bajtów
Spis Treści

Benedykt XVI w Polsce
Dzień Matki
Nadchodzą wakacje
Nowości książkowe i kinowe
Rozrywka
Znaczenie imion
Kącik poezji
Krzyżówka
Zagadki
Bajeczki o ...
Trudne pytania
Od redakcji
BENEDYKT XVI W POLSCE

Pielgrzymka Benedykta XVI do Polski trwała od 25 do 28 maja br. Nie licząc wizyty papieża podczas Światowych Dni Młodzieży w Kolonii była to pierwsza zagraniczna pielgrzymka Benedykta. Papież rozpoczął wizytę w Warszawie, a zakończył w Krakowie. Biskup Rzymu odwiedził jeszcze Wadowice, Jasną Górę, KL Auschwitz-Birkenau oraz Kalwarię Zebrzydowską. Oficjalnym hasłem pielgrzymki papieskiej były słowa: "Bądźcie mocni w wierze". Rozmiar: 42536 bajtów
Dzień Matki...

Dzień Matki to święto obchodzone corocznie (w Polsce - 26 maja) jako wyraz szacunku wobec matek. W tym dniu są one zwykle obdarowywane laurkami, kwiatami i prezentami przez własne dzieci, rzadziej inne osoby.
Nadchodzą wakacje

23 czerwca we wszystkich polskich szkołach odbędzie się uroczyste wręczenie świadectw. Również w naszym gimnazjum nie obędzie się zapewne bez emocji związanych z zakończeniem roku szkolnego. Dla trzecioklasistów będzie to wyjątkowy dzień, ponieważ opuszczają naszą szkołę i zaczynają nowy etap w swoim życiu. Pozostaje tylko nadzieja, że miło wspominać będą lata spędzone w goczałkowickim gimnazjum. Wszyscy uczniowie z radością witają wakacje. Na korytarzach słychać radosny gwar i rozmowy których głównym tematem są miejsca letniej beztroski. 1 września wrócimy tu, by znów zasiąść do książek i kontynuować naukę.
Nowości książkowe...

"Przeprowadzka do siódmego nieba" Julia jest zszokowana: rodzice postanowili się przeprowadzić. Dziewczyna, siłą rzeczy, też musi zmienić miejsce zamieszkania. W nowej klasie jest okropnie, a jej przewodzi zarozumiała Helen. Na szczęście wkrótce w klasie pojawia się kolejna "nowa" - Matylda. Od razu przypadają sobie z Julią do gustu i zaprzyjaśniają się. Matylda w ogóle nie przejmuje się głupawymi zachowaniami koleżanek z klasy i niestety kompletnie nie interesuje się chłopcami: "Faceci sprawiają tylko kłopoty!". Tymczasem właśnie w tej kwestii Julia pilnie potrzebuje jej wsparcia: zakochała się na zabój!
Nowości kinowe

"Kod da Vinci" - ten świetny film to ekranizacja kontrowersyjnej powieści Dana Browna. Zamordowany kustosz Luwru pozostawia po sobie kilka zagadek, których rozwianie ma wskazać winnego czterech zbrodni popełnionych tej nocy. W rozwikłanie tej zagadki zostanie wciągnięty Robert Langdon, który wraz z francuską policjantką - wnuczką kustosza- ma zamiar odkryć jeden z największych sekretów ludzkości.
/Monika/

"Lassie" - wzruszająca opowieść o przywiązaniu i przyjaźni na tle krajobrazów zielonej Szkocji. Ukochany pies ubogiej rodziny, Lassie, zostaje sprzedany, gdyż tylko w ten sposób zażegnać można tarapaty finansowe. Ale przyjaśń psa i człowieka nie zna granic. Nie zna też odległości: Lassie pokona wiele mil, by wrócić tam, gdzie jest jej dom. A w drodze powrotnej przyjdzie się jej zmierzyć z szeregiem niebezpiecznych przygód.
/Justyna/
Rozrywka

List blondynki do syna
Kochany synu! Piszę do Ciebie tych kilka linijek żebyś wiedział, że do Ciebie piszę. Więc jeśli otrzymasz ten list to znaczy, że dobrze do Ciebie dotarł. Jeśli go nie otrzymasz, to poinformuj mnie o tym, wyślę go jeszcze raz. Ostatnio ojciec przeczytał w pewnej ankiecie, że najwięcej wypadków zdarza się kilometr od domu, dlatego zdecydowaliśmy się przeprowadzić dalej. Dom jest wspaniały; jest tu pralka, chociaż nie jestem pewna czy jest sprawna. Wczoraj włożyłam do niej pranie, pociągnęłam za sznurek i pranie gdzieś wsiąkło. No ale cóż, pogoda nie jest tu najgorsza. W tamtym tygodniu padało tylko dwa razy. Pierwszy raz padało trzy dni, drugim razem - cztery. Jeśli chodzi o tę kurtkę, którą chciałeś, wujek Piotr powiedział, że jeśli Ci ją wyślę z guzikami, które są ciężkie, to będzie drogo kosztowało, więc oderwałam guziki i włożyłam je do kieszeni. Ojciec dostał pracę, jest bardzo dumny, ma pod sobą jakieś 500 osób. Kosi trawę na cmentarzu. Twoja siostra Julia, ta, która wyszła za swojego męża, wreszcie urodziła. Nie znamy jeszcze płci, dlatego Ci nie powiem jeszcze, czy jesteś wujkiem czy ciocią. Jeśli to dziewczynka, twoja siostra chce nazwać ją po mnie, ale to będzie dziwne nazwać swoją córkę "mama". Nie widzieliśmy za to wujka Izydora, tego który umarł w tamtym roku... Gorzej jest z Twoim bratem Jasiem. Zamknął samochód i zostawił w środku kluczyki. Musiał iść do domu po drugi komplet, żeby nas wyciągnąć z auta. Jeśli będziesz się widział z Małgosią, pozdrów ją ode mnie. Jeśli jej nie będziesz widział, nic jej nie mów. Twoja mamusia Krysia P.S. Chciałam Ci włożyć parę groszy do listu, ale zakleiłam już kopertę.

Co zrobić, by nauczyciele wysłali Cię do ...???

1. Na lekcji rób slalom między ławkami, udając, że jedziesz na nartach.
2. Na plastyce wkładaj sobie ołówki do nosa.
3. Za każdym razem, gdy dzwoni dzwonek, zrywaj się z miejsca i w panice wołaj "Pali się!!!"
4. Oznajmij nauczycielce, że jeśli postawi ci ndst, wezwiesz jej rodziców na rozmowę.
5. Gdy profesor zada Ci pytanie, zakryj uszy rękoma i krzycz "Nie, nie, nie!!!"
6. Na teście z polskiego opisz swoją świnkę morską.
7. Przynieś do szkoły odkurzacz i po każdej lekcji sprzątaj za sobą ławkę.
Znaczenie Imion

Imię: Grzegorz
pochodzenie: greckie
Zdrobnienia: Grześ, Grzesiu, Grzesiek
Imię to wywodzi się od słowa "gregorios" oznaczającego "być czujnym".
Charakter: Mężczyśni o tym imieniu posiadają bardzo silną wolę.
Są obiektywni, gotowi wszystko poświęcić dla idei.
Ich prawdziwym celem jest samorealizacja i wypełnienie swej misji.
Nie lubią tracić czasu z ludźmi, którym nie mają nic do powiedzenia.
Niemniej uprzejmość zmusza ich do podporządkowania się pewnym regułom.
Są pewnymi i wiernymi, ale tytanicznymi i dość męczącymi przyjaciółmi.
To ludzie dążący do celu, twórcy zapowiadający nową erę.

Imię: Dominik
Pochodzenie:łacińskie
Imię to wywodzi się od słowa "dominicus" oznaczającego "Pański", "należący do Boga".
Charakter: osoby o tym imieniu są uczuciowi,potrzebują, aby ich kochano i mówiono im o tym.
Boleśnie odczuwają niepowodzenia, cierpią, gdy nie są rozumiani.
Pragną dzielić poczucie obowiązku i odpowiedzialności z innymi, mającymi te same przekonania i zasady.
Mają silną intuicję oraz dużą wyobraźnię. Są uroczymi, towarzyskimi ludźmi.
Gdy się ożenią, nieraz ulegają dominacji rodziny.
Kącik poezji

"Modlitwa"
Grzech - co za próżne to słowo
Usta ludzkie męczy od lat
Dla Ciebie Ojcze grzech to boleść smutku
Ty, wyrzekasz się zła..

Raz tu, raz tam
Boga miłość głosisz od lat
Gdy na skraju smutku jest cały świat
Ty swą dłoń podajesz nam...

Dłoń tak ciepłą jak matki pocałunek,
Tak jasną jak tysiąc świec
Ojcze kocham Cię bardzo!
Do Ciebie dziś chcę biec..

Biegnę co tchu, co sił
Me usta spragnione słowa,
W kapliczce cichej uklęknę,
By modlić się z Tobą od nowa.

/Justyna Hess/
Krzyżówka

                     
                 
       
         
         
             
                       


1. Kilkukrotne wprowadzenie w utworze literackim jakiegoś elementu.
2. Ręcznie malowana ilustracja lub inicjał w średniowiecznym tekście rękopiśmiennym.
3. "Przypowieć o..." -tytuł znanego utworu Miłosza
4. Hebrajska pieśń sławiąca potęgę i dobroć Boga
5. Dosłowne przytoczenie jakiejś wypowiedzi
6. Dział gramatyki zajmujący się odmianą wyrazów
7. Przywołanie wydarzeń wcześniejszych od danego momentu opowiadanej fabuły zakłócające chronologiczny układ wydarzeń i tok narracji
Zagadki

1. Od czego zależy kolor herbacianych róż?
- Od długości zaparzania
2. Jak śpią posągi?
- Kamiennym snem
3. Co robi kominiarz na koncercie?
- Daje czadu
4. Jak spacerują listonosze?
- Z całą paczką
5. Jak się czeszą konduktorzy?
- Z przedziałem
6. Co robi krawiec w sali gimnastycznej?
- Ćwiczy nożyce
7. Jak postępuje elektryk widząc piękną kobietę?
- Szuka z nią kontaktu
Bajeczki o ...

- Janosiku: Ja no siku jeno zrobię!
- Napoleonie Bonaparte: Napol, Leon, bo na parterze zimno!
- Romantyzmie: Roman, tyś mnie wykorzystał!
- Apaczach: A pacze i nic nie widze!
- Powidłach: Po widłach ma się dziury w plecach!
- Panterze: Pan tera wysiada!
- Komisie: Oko mi się nie zamyka!
Trudne pytania

- Na którym ramieniu ma dusze przerażona ośmiornica?
- Czy da się odchudzić jelito grube?
- Czy mysz je tyle co kot napłakał?
- Ile baniek da się zarobić na mydle?
- Jaką wartość odżywczą ma stek bzdur?
Od Redakcji
Z Okazji nadchodzących wakacji serdecznie życzymy wszystkim uczniom naszej szkoły mile spędzonego lata oraz szczęśliwego powrotu do szkoły 1 września.
Rozmiar: 3321 bajtów

Nr 3/4 / 2005/2006



6 marca bieżącego roku uczestniczyliśmy w spotkaniu autorskim z pisarką dla dzieci i młodzieży - Beatą Ostrowiecką
SPOTKANIE Z POEZJĄ

"Dusza się moja zamyśla głęboko"

Dusza się moja zamyśla głęboko,
Czuję, że tu, jak słońcu, zajść potrzeba,
A innym ludziom zabłysnąć na oko?

Jakiego kraju i jakiego nieba
Światło powita mię w progu żywota?
Nie wiem, lecz radbym żył z polskiego chleba

Bądź-że mi lepsza, o młodości złota,
Niż ta, która mi tutaj się skończyła,
Strzegącemu się szlachetnością błota.

Bądź-że mi blisko, o matczyna miła
Duszo, abym mógł znów ukochać ciebie,
Nie wiedząc, żeś mię tutaj raz rodziła.

/Juliusz Słowacki/

Cytaty mówiące o miłości
  • Miłość przypomina pantomimę - nigdy nie jesteśmy do końca pewni, co który gest znaczy.
  • Miłość jest jak cień. Kiedy Ty uciekasz, on Ciebie goni. Kiedy chcesz go złapać, to on jak uczucie - robi uniki.
  • Miłość w jednej chwili daje nam to coś, czego nie moglibyśmy osiągnąć przez długie lata pracy.
  • Za często mówimy o zmianie świata, a za mało go zmieniamy. Za dużo mówimy o miłości, a za mało kochamy.
  • Miłość jest jak bańka mydlana:, gdy pęknie, drugi raz taka sama nie powstanie. Ale może być jeszcze piękniejsza.
  • Oto jest miłość - dwoje ludzi spotyka się przypadkiem, a okazuje się, że czekali na siebie przez całe życie.
  • Prawdziwa miłość jest podróżą, z której jak dotąd nikt jeszcze nie powrócił!
  • Miłość przychodzi niezauważalnie, cichutko, na palcach. Ale odchodzi trzaskając drzwiami!
  • Kto w sercu ma tylko nienawiść nigdy nie zazna prawdziwej miłości i szczęścia.
  • Gdy się prawdziwie kogoś kocha, wierność nie jest żadną zasługą ani poświęceniem!
  • Nie warto kogoś kochać, kto Ciebie nie kocha. Życie jest na to za krótkie!
  • Miłość jest jak polny kwiat: często znajdujemy ja w zupełnie nieoczekiwanym miejscu.
  • Miłość jest piękniejsza od słońca - gdy trwa do końca!

    Recenzje książek Beaty Ostrowickiej
    "Zaledwie kilka dni" - to wspaniała książka Beaty Ostrowieckiej, która opowiada o zwykłym życiu zwykłych nastolatek. Justyna wraz ze swoją przyjaciółką Grażyną doświadczają pierwszej miłości, przyjaźni, nienawiści... Dziewczyny zakochują się w tym samym chłopaku, który łamie serca obu dziewczynom. Nastolatki czują do siebie nienawiść, jednak na końcu historii się godzą.
    Książka nie zawiera nużących opisów, za to jest napisana w ciekawej formie pamiętnika.
    Polecamy tę książkę wszystkim, ponieważ warto ją przeczytać.

    Jola i Monika

    "Zła dziewczyna" - to książka napisana przez panią Beatę Ostrowicką. Opowiada ona o życiu osiemnastoletniej Marcyśki. Dziewczyna mieszka ze swoją ciotką w Krakowie, gdzie studiuje. Jej życie nagle zmienia się, kiedy ciotka umiera. Do Krakowa zjeżdża się cała rodzina Marcyśki i planuje, co zrobić z domem zmarłej, gdy jej sąsiadka oznajmia im zaskakującą prawdę. Dom został zapisany w testamencie Maryśce, więc plany rodziny legły w gruzach. Wszyscy mają żal do spadkobierczyni, a ta nie wie, co zrobić. Musi podjąć wiele trudnych decyzji, a w jej życiu pojawiają się nowi ludzie?

    Justyna
    "Na dawnej i współczesnej pocztówce"
    zapraszamy do zwiedzenia wystawy!


    Odwiedzający bibliotekę szkolną w miesiącu marcu mają okazję zobaczyć wystawę pocztówek ze zbiorów specjalnych Książnicy Beskidzkiej w Bielsku- Białej. Zebrane pocztówki przedstawiają polskie miasta, stroje ludowe, sławnych Polaków, cuda polski, dawne widoki Rzeczypospolitej, dawne instrumenty, lokomotywy, herby miast polskich,
    Tatry itp.
    Historia pocztówki sięga 1869 roku, kiedy to na terenie Austro-Węgier pojawiły się pierwsze, nieprzypominające dzisiejszych karty pocztowe. Z biegiem czasu wysyłanie widokówek stało się modnym sposobem na przesyłanie krótkich informacji.
    Pocztówka, karta pocztowa, widokówka to niewielki arkusz, którego rewers zajmują ilustracje, a awers służy do korespondencji. Pocztówki miały za zadanie: -bawić -przesyłać krótką informację -upowszechniać sztukę -przypominać w czasie zaborów o świetności państwa polskiego -propagować idee wolnościowe -reklamować uroki krajobrazu i miast.
    Redaktorzy:
    Jola Błaut
    Justyna Hess
    Wioletta Kościelniak
    Agnieszka Mrzyk
    Monika Wanot
    Korekta:
    mgr Monika Mrzyk
    Nasze refleksje po spotkaniu z pisarką: 6 marca 2006r. naszą szkołę odwiedziła pani Beata Ostrowicka - znana autorka książek dla dzieci i młodzieży. O 9.45 w hali sportowej pojawili się uczniowie wraz z nauczycielami i wszyscy zwrócili swą uwagę na gościa. W pierwszej części spotkania pisarka opowiadała o swoich dziełach oraz życiu, natomiast drugą część przeznaczono na pytania. Dotyczyły one życia i twórczości pisarki. Pytano na przykład:
    • Kiedy wiedziała pani, że zostanie pisarką?
    • W jakim wieku napisała pani pierwszą książkę?,
    • O jakiej tematyce będą pani kolejne książki? .
    • Ile czasu zajmuje pani napisanie jednej książki? .
    Nasz gość cierpliwie odpowiadał na wszystkie pytania. Młodzież mogła pochwalić się swoimi umiejętnościami na forum szkoły, a pani Ostrowicka udzielała im ciekawych porad.
    Po spotkaniu w hali zadowoleni uczniowie rozeszli się do klas. Uczestniczki koła bibliotecznego miały okazję zrobić sobie pamiątkowe zdjęcia w towarzystwie gościa.

    W naszej bibliotece pojawiło się kilka nowych książek pisarki, dlatego zapraszamy do czytania!
    Rozmiar: 8307 bajtów
    Co nowego będzie się działo??
    25 kwietnia 2006 roku o godzinie 11.45 odbędzie się spotkanie uczniów naszego gimnazjum z Markiem Szołtyskiem - pisarzem, autorem książek o Śląsku, nauczycielem historii.
    Jest absolwentem KUL, współpracuje z wieloma gazetami i TVP Katowice, jest właścicielem Wydawnictwa "Śląskie ABC".
    Mieszka i pracuje w Rybniku, jest żonaty, ma pięcioro dzieci. Jest laureatem licznych nagród.
    Marek Szołtysek napisał na temat Śląska ponad 450 publikacji prasowych oraz ponad 20 książek, m.in. "Papież na Górnym Śląsku", "Śląsk, takie miejsce na ziemi", "Żywot Ślązoka poczciwego", "Ilustrowany słownik gwary śląskiej", "Biblia Ślązoka", "Śląskie podróże", "Elementarz śląski", "Kuchnia śląska", "Ślązoczki piykne są"

    Wiele z tych książek znajduje się w naszej bibliotece szkolnej, zachęcamy do czytania. Poniższy tekst to fragment Biblii Ślązoka, miłej lektury!
    Rozmiar: 66622 bajtów
    W najbliższych dniach, tygodniach imieniny mają:

    Michał:
    Imię męskie pochodzenia hebrajskiego znane z Biblii. Według Biblii imię to nosił archanioł Michał, pogromca szatana. Jest opiekuńczym duchem Kościoła i obrońcą wiernych, w średniowieczu był głównym patronem rycerstwa.
    Formy pochodne: Michałek, Michaś, Misiek, Miś
    Imieniny: 29 IX, 10 IV

    Aleksandra
    Imię żeńskie, odpowiednik męskiego imienia Aleksander. Imię to nosiła ostatnia caryca Rosji, a u nas aktorka Aleksandra Śląska.
    Z Sienkiewiczowskiego "Potopu" znamy Oleńkę Billewiczównę, ukochaną Kmicica.
    Formy pochodne: Ola, Olka, Oleńka, Ala, Alka
    Imieniny: 18 III, 15 V, 18 V

    Waleria
    Imię żeńskie, odpowiednik męskiego imienia Walery. Noszą je 25073 Polki, jednak w II połowie XXw. zostało nadane mniej niż 1000 razy.
    Imieniny: 28 IV, 5 VI, 8 X, 9 XII

    Agnieszka

    Imię żeńskie, które przyszło do nas najprawdopodobniej z Czech.
    Współcześnie imię to nosi 581047 Polek, wyjątkowo popularne było w latach 70.
    Formy pochodne: Aga, Agnisia, Agunia, Jaga Jagnienia,
    Imieniny: 21 I, 6 III, 20 IV, 27 VIII

    Maria
    Imię żeńskie Maria pochodzi z języka hebrajskiego. Dziś w Polsce mieszka 928460 kobiet o tym imieniu. W literaturze pięknej imię to nosi m.in. tytułowa bohaterka "Pożegnania z Marią" T. Borowskiego
    Formy pochodne: Mania, Mańka, Marysieńka, Maja,
    Imieniny: 1 I, 2 i 11 II, 25 III ,3 i 31V, 6, 16, 22 i 29 VIII, 8, 12 i 15 IX, 7 X, 21 XI, 8 XII

    /Słownik imion/

    Może Ty również zajrzysz w naszej bibliotece do tego słownika i przeczytasz informacje o swoim imieniu.
    Zachęcamy.
    2 kwietnia obchodzimy I rocznicę śmierci Jana Pawła II.
    Zachęcamy do przypomnienia sobie najważniejszych wydarzeń z życia papieża

    Kalendarium życia Jana Pawła II:
    18 maja 1920 r. - W Wadowicach, niewielkim miasteczku położonym nad rzeką Skawą, u podnóża lesistych pasm Beskidu Małego przychodzi na świat Karol Wojtyła.
    20 czerwca 1920 r. - Ojciec Karol i Mama Emilia zanoszą małego Karola do parafialnego kościoła p.w. Najświętszej Maryi Panny, gdzie zostaje ochrzczony.
    13 kwietnia 1929 r. - umiera mama Karola.
    5 grudnia 1932 r. - śmierć zabiera z tego świata Edmunda, brata Karola.
    1938 r. - Karol rozpoczyna studia polonistyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim, które przerywa II Wojna Światowa.
    18 lutego 1941 r. - umiera ukochany Ojciec – Karol ma wówczas 21 lat.
    1943 r. - Karol wstępuje do Krakowskiego Seminarium Duchownego, w którym nauka odbywa się w konspiracji.
    1 listopada 1946 r. - z rąk Arcybiskupa Adama Sapiehy Karol Wojtyła otrzymuje święcenia kapłańskie.
    15 listopada 1946 r. - ks. Karol Wojtyła rozpoczyna teologiczno – filozoficzne studia doktoranckie na Uniwersytecie Angelicum w Rzymie.
    28 lipca 1948 r. - pierwsza praca duszpasterska w podkrakowskiej wsi Niegowić.
    17 marca 1949 r. - Kardynał Sapieha przenosi księdza Wojtyłę do parafii Św. Floriana w Krakowie
    Jesienią 1953 r. - ks. Karol Wojtyła obronił pracę habilitacyjną na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego.
    1954 r. - ks. Karol Wojtyła obejmuje kierownictwo Katedry Etyki na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim.
    1958 r. - Papież Pius XII mianuje księdza Wojtyłę biskupem. Ma On wówczas dopiero 38 lat.
    30 grudnia 1963 r. - biskup Karol Wojtyła zostaje Arcybiskupem Metropolitą Krakowskim.
    Od 1964 r. - Biskup Wojtyła czynnie uczestniczy w sesjach Soboru Watykańskiego II.
    26 czerwca 1967 r. - Arcybiskup Metropolita Krakowski z nominacji papieża Pawła VI zostaje kardynałem.
    1969 r. - Kardynał Wojtyła zostaje wybrany wiceprzewodniczącym Episkopatu Polski.
    16 października 1978 r. - po śmierci Jana Pawła I kolegium kardynalskie wybiera Karola Wojtyłę nowym papieżem. Przyjmuje On imię Jan Paweł II.
    1979 r. czerwiec - pierwsza pielgrzymka Jana Pawła II do Polski.
    13 maja 1981r. - zamach na życie Jana Pawła II.
    1978 - 2005 r. -Jan Paweł II odbywa 102 pielgrzymki zagraniczne (w tym 8 do Polski ), podczas których odwiedza 135 krajów. Na terenie Włoch odbywa 142 podróże, wizytując 301 parafii diecezji rzymskiej. Papież wynosi do chwały ołtarzy 1322 sług bożych i ogłasza 476 nowych świętych. Publikuje 14 encyklik, 15 adhortacji, 42 listy apostolskie. Zwołuje 15 synodów biskupów, mianuje 201 kardynałów. W dorobku literackim Jana Pawła II znajdują się między innymi pozycje : "Przekroczyć Próg Nadziei", "Dar i tajemnica", "Tryptyk Rzymski", "Pamięć i tożsamość".
    2 kwietnia 2005 r. - W wigilię Niedzieli Miłosierdzia Bożego o godzinie 21:37 odszedł do Domu Ojca Największy Polak naszych czasów – Papież Jan Paweł II.
    Jaką książkę zabrałbyś na bezludną wyspę?
    PSYCHOZABAWA

    Opowieść o miłości
    Jesteś osobą spragnioną uczuć i opieki kogoś bliskiego. Masz marzycielską naturę. Czekasz na coś niezwykłego i pięknego, co zmieniłoby Twoje życie. Cenisz sobie prawdomówność, nie znosisz plotek i intryg. Zawierasz przyjaźnie na całe życie.

    Książka o tematyce wojennej
    Nudzi Cię codzienna, szara rzeczywistość. Chciałbyś dokonać czegoś niezwykłego i zarazem pięknego, co pozwoliłoby Ci się wykazać odwagą, wiedzą, sprytem i zara dnością. Dlatego stale szukasz nowych pomysłów i nowych dróg. Idziesz przez życie przebojem, nie zważając na niebezpieczeństwa i ludzi. Uważaj, żebyś przypadkiem czegoś lub kogoś przy tym nie skrzywdził. Bądź ostrożny!

    Powieść fantastyczna
    Znasz się na ludziach, jesteś niezłym psychologiem, wszystkich rozszyfrujesz. Twoją zaletą jest bystrość i sprawny umysł, który pozwala zapamiętywać Ci mnóstwo szczegółów. Wobec przyjaciół masz duże wymagania, toteż masz ich niewielu. Lubisz żartować z poważnych rzeczy i nie zawsze wiadomo, kiedy mówisz serio.

    Książka przygodowa
    Masz żywą wyobraźnię, uwielbiasz podróże w nieznane. Swoją pomysłowością zadziwiasz innych. Jesteś odważny i zaradny. Nie ma dla Ciebie rzeczy niemożliwych. Lubisz samotność i towarzystwo zwierząt oraz częste zmiany otoczenia i przyjaciół. W każdym towarzystwie czujesz się jednak dobrze i jesteś „jego duszą”.

    Baśnie
    Masz skłonności filozoficzne. Lubisz zgłębiać różne tajemnice, czasem jesteś zupełnie oderwany od życia. Nie zawsze potrafisz dogadać się z innymi, a nawet z samym sobą. Przestań ciągle błądzić w obłokach, bo życie „przeleci Ci koło nosa”!

    Poezja
    Masz naturę marzycielską, jesteś osobą bardzo wrażliwą, delikatną i uczuciową. Boisz się samodzielnego życia i podejmowania decyzji. Brak Ci wiary w siebie, a codzienność wydaje się Tobie zbyt brutalna. Osoby odważne, śmiałe wzbudzają Twój podziw i uznanie – chciałbyś właśnie z nimi się zaprzyjaźnić.

    Powieść historyczna
    Jesteś osobą zdyscyplinowaną, zorganizowaną i niemal pedantyczną w tym, co robisz. Lubisz planować swoją przyszłość, ale jesteś z natury realistą, toteż często zmieniasz postanowienia. Każdą pracę wykonujesz jednak dobrze, korzystając z doświadczeń cudzych i własnych. Można na Tobie polegać!

    Opowieść o zwierzętach
    Nie masz zbyt dużej wiary w ludzi i we własne siły. Uwielbiasz odpoczynek na łonie przyrody i towarzystwo zwierząt, którym powierzasz swoje tajemnice. Jesteś osobą bardzo wrażliwą na krzywdę i cierpienie. Zawsze stajesz w obronie słabszych i pokrzywdzonych, bo nie znosisz brutalności i przemocy. Więcej optymizmu, nie wszyscy ludzie są źli!
    PAMIĘTAJCIE!!

    Jakie książki czytać?... Każdy inne, każdy takie, jakie odpowiadają jego temperamentowi, jakie go mobilizują
    Stefan Kisielewski

    Telewizja to tylko zastępcza rozrywka dla mózgu, kto nie czyta, ten właściwie nie potrzebuje już głowy, nie mówiąc oczywiście o wyobraźni i fantazji.
    Billy Joe

    Każda książka, jak głos podany przez radio, dociera tylko do tych, którzy mają tę samą długość fali.
    Jan Parandowski
  • kontakt: biblioteka.gim.gocz@gmail.com